A jeśli coś lżejszego już raczej, to może "Puszczę" Gołubiewa? Jeśli się spodoba, to są jeszcze trzy dalsze tomy - nie będziesz się musiał turbować, co dalej...
Chociaż nie wiem, bo taż to młody facet.. Zresztą jak tu doradzać jeśli pojęcia nie mamy co go tak w ogóle kręci...

