Przenicowany świat Strugackich. Generalnie, książka opisuje wykształconego, serdecznego, wychowanego w idei humanitaryzmu i po prostu dobrego człowieka, który nagle znajduje się w systemie bardzo totalitarnym.
Zapowiadało się ciekawie, a wyszło z tego takie czytadło SF.
Na początku świetne jest zderzenie światopoglądu Maksyma (bohater) z tym co zastaje na obcej planecie. A później ciągle kogoś gonią, ktoś ucieka, strzelają, kradną czołg, bla, bla, bla.
Świat opisany jest interesujący, akcja nie jest (chociaż jest jej niemało).
Fajne, fajne ale nie wybitne.
Przeczytałem też
Rzeźnię numer 5 Vonneguta. Spodziewałem się, że będzie o bombardowaniu Drezna (bo nic innego Vonneguta jeszcze nie czytałem), ale samego bombardowania jest w niej niewiele i wcale nie jest takie ważne. Świetnie napisana, warto przeczytać choćby dlatego, żeby popodziwiać talent autora.
Nie będę opisywał, bo pewnie w internecie pełno jest różnych recenzji. To znana książka. Mogę tylko polecić, jeśli ktoś nie czytał. Polecam bardzo mocno, głównie za punkt widzenia autora na wszystko o czym pisze.
Taak, co by tu teraz... A, niech będzie
Wojna o Pierścień oczami Saurona.
Dzięki wielkie, Arviko, za książki
