emerencja napisał(a):c) zawsze bliżej mi będzie do otwartego umysłu (nawet w pustej czaszce) niż do żandarma, któren i na urlopie nim tylko pozostaje (bo niczym innym nigdy być nie potrafi)
Dobrze prawi! Miodu jej!
A tak poważnie, to jest konkretny argument. Po Vimesie zawsze wiadomo, w jakim schemacie będą się obracały jego zachowania. I wcześniej i po ślubie wszystkie jego działania pozostały nacechowane rolą strażnika, od której nie potrafi się uwolnić- bo też i nie umie.
