Szuflada Bibliotekarza

Turniej - Najlepsza postać ŚD

A w niej archiwalne wątki z dawnych lat (i pewnie trochę bananów)

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Nobby Nobs » 5 cze 2012, o 21:23

Corvus26 napisał(a):...z żywą postacią z krwi i kości...

Może nie krew, ale kości są na swoim miejscu. I nie jakaś tam antropomorficzna personifikacja, ale Śmierć. Właśnie poprzez to, że nie jest człowiekiem czy nawet jako taką istotą żywą, staje się tym bardziej interesującą postacią. Wiele jest powieści pełnych świetnych policjantów (na pewno nie tak świetnych jak Vimes, ale jednak), za to Śmierć jest jedyny w swoim rodzaju (bo choć występuje w innych książkach, to nie w takiej odsłonie - nie jako pozytywna postać). Ludzie nadali mu kształt i funkcję, jednak jego charakter okazał się czymś zupełnie niespodziewanym. Mroczny Kosiarz w gruncie rzeczy sympatyczny, posiadający uczucia i starający się na swój sposób zrozumieć naturę ludzi. Taka postać nie tyle może się równać z jakąś postacią z krwi i kości, ale ją przewyższać w swojej oryginalności i wyjątkowości.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Reklama

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 5 cze 2012, o 22:15

ad. Corvus: Oczywiście, że równać się nie może. Bo przewyższa. Zawsze i ostatecznie. Każdą żywą.

Śmierć nie Bóg, żeby się umniejszał z wielce niejasnych (choć wedle teologów przeogromnie wielce szlachetnych i miłosiernych) przyczyn. Tautologicznie miłosierny być nie może, bo nie byłby Śmiercią. Toteż i zniżanie wykluczone.

Toteż jego [pomimo powyższe] podejmowane próby w tym kierunku [zniżenia się do onych żywych] - są tyleż heroiczne i przepiękne - co skazane na porażkę.

Toteż przewyższał, przewyższa i będzie przewyższał.

Aż Bóg ( w postaci odpowiednio do wiernych mu wierzeń ) nie zwolni go z tego obowiązku - ale to już inna bajka. Nie pratchettowa :) ;)
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 6 cze 2012, o 06:20

Tylko że postać Śmiercia jest zdecydowanej mierze ukształtowana przez wierzenia zwykłych (i niezwykłych) zjadaczy dyskowego chleba, a jej cały charakter to tylko dodatek do służbowej sztywności. Co takiego niezwykłego jest w postaci ponad naturalnej z którą ciężko porównać kogokolwiek? Mnie o wiele bardziej przekonuje śmiertelnik, który jest osobą tak niezwykłą, że wyrasta ponad poziom bez żadnych sztuczek niedostępnych każdemu z otaczających go przeciętniaków.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 6 cze 2012, o 10:03

Śmierć i Vimes sami się kreują i wychodzą z ról, które dał im los. Ale Śmierć ma gorzej i trudniej, bo musi wszystko zrozumieć, a to niełatwe.

Śmierć!
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rosette » 6 cze 2012, o 12:35

Wszystkie moje argumenty zostały już powiedziane.

Rozczulający Śmierć dostaje mój głos.


A co do poprzedniej rundy, jeśli jeszcze można to oddałabym głos na Mustruma. Jeśli nie, to zignorujcie tą informację ;)
Avatar użytkownika
Rosette żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 428
Reputacja: 592

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Dżon » 6 cze 2012, o 12:39

Dobrze gada. Jak dla mnie możesz jeszcze oddać głos do poprzedniej rundy ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 8 cze 2012, o 07:54

Dżon napisał(a):Śmierć i Vimes sami się kreują i wychodzą z ról, które dał im los. Ale Śmierć ma gorzej i trudniej, bo musi wszystko zrozumieć, a to niełatwe.

Postać, która pamięta wszystko ma gorzej? Obaj starają się zrozumieć ludzką naturę, Vimes aby móc wykorzystać to w praktyce, a Śmierć jako hobby? Z Nudów? Sir Samuel ma co prawda przewagę bycia człowiekiem, ale jego konkurent ma za to nieskończoną liczbę obiektów, które może obserwować.
No i co takiego niesamowitego w charakterze Śmiercia. Kiedy się pojawia od razu wiadomo, że zachowa się jak Ponury Żniwiarz i niczym nas nie zaskoczy. Natomiast Sam może się okazać Komendantem Vimesem - twardym gliniarzem od czubka hełmu po podeszwy przetartych butów, diukiem Ankh z trudem znoszącym wymagania etykiety czy dyżurnym klasowym wzbudzającym szacunek każdego krasnoluda. Poza tym za każdym razem gdy Vimes ma do czynienia z alkoholem za każdym razem wydaje się, że wróci do nałogu, chociaż po ślubie z lady Sybil zamiast stać się znów pijakiem, miałby okazję sprawdzić się jako alkoholik. Osobiście byłem też zaskoczony postawą komendanta, gdy była zagrożona jego rodzina. Kto z was przypuszczał, że ktoś taki jak sir Samuel może pałać rządzą krwi. Chciałbym jeszcze poznać młodość Vimesa i jego kontakty z młodzieżowymi gangami.
Natomiast co do Śmiercia to po "Kosiarzu" i "Muzyce Duszy" już chyba nie jest w stanie mnie zaskoczyć.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 8 cze 2012, o 23:55

Otóż Vimes stara się zrozumieć... tylko etatowo [znaczy się - bo, za to mu płacą ]... Co i tak mu zresztą nie wychodzi (*vide świeczka i Vetinari).
A Śmierciu - bezinteresownie, ba, więcej niż bezinteresownie! Taż za to obrywa!

Bez pomocy kamerdynera [lub Vetinariego] - Vimesa dawno by już nie było!

Vimes robi to co robi - bo musi. A i tak (bez pomocy) nigdy nie wyrabia (vide ta sama świeczka, ale nie tylko). Śmierciu walczy samotnie.

Sam Mistrz o Samie napisał, iż to NIE NAJOSTRZEJSZY NÓŻ W SZUFLADZIE...
Bo swoich zadań, bez pomocy Vetinariego - wykonać niezdolny.

Śmierciu - wydaje wojnę swym Pracodawcom [co go chcą zwolnić] I ją wygrywa!

Vimesa w jego walce zawsze ratuje ktoś.. bo on sam [nie najostrzejszy...] nie da rady !

Z kim walczy Śmierciu a z kim Vimes?!


A kto uważa że Vimes wie o człowieku [ludziach] więcej niż Śmierciu - niech się ze mną spotka na "ubitej ziemi" -za śmietnikiem w prawo! ;) :)

Kto woli pogadać z Vimesem (zamiast ze Śmierciem) o tym co go boli?
emerencja
 

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 9 cze 2012, o 07:43

emerencja napisał(a):Vimesa w jego walce zawsze ratuje ktoś.. bo on sam [nie najostrzejszy...] nie da rady !

Jeśli masz silniejszych wrogów znajdź sobie silnych sojuszników. Vimes nie jest superbohaterem, który roznosi w pył legiony wrogów, ale zwykłym śmiertelnikiem, który dzięki swoim umiejętnością wykreował sobie otoczenie, które go wspomaga w bojach. Sir Samuel zaczynał jako dzieciak z biednej ulicy, a skończył jako komendant straży i diuk Ankh, którego sława rozciąga się na znacznej części Dysku. Śmierć był Śmierciem, jest Śmierciem i będzie Śmierciem.
emerencja napisał(a):Kto woli pogadać z Vimesem (zamiast ze Śmierciem) o tym co go boli?

Woli czy po prostu już nie ma innego wyboru?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Regis » 9 cze 2012, o 14:02

Owszem, Vimes jest siłą rzeczy bardziej "ludzki" od Śmierci. Ale to właśnie czyni go charakterem bliższym nam, z którym możemy się utożsamiać. Starający się zrozumieć ludzi, zagubiony Śmierć może wzbudzać nasze rozczulenie - ale to twardy jak skała, a jednocześnie ciepły dla tych, którzy są mu bliscy Vimes budzi szacunek. Przeszedł klasyczną drogę "od zera do bohatera", i to nie dzięki fartowi, ale sile charakteru i ciężkiej pracy, w przeciwieństwie do Śmierci, który w zasadzie nie przechodzi żadnej przemiany duchowej - po prostu z biegiem czasu więcej rozumie. Dlatego oddaję głos na Vimesa (umm, tak to się u Was robi? :D)
Avatar użytkownika
Regis męska
Student Magii
 
Posty: 21
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 112

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Rince » 9 cze 2012, o 15:09

emerencja napisał(a):Kto woli pogadać z Vimesem (zamiast ze Śmierciem) o tym co go boli?

Rincewind? :mrgreen:

A odnośnie sir Samuela Vimesa warto zwrócić uwagę, jaką ewolucję przeszła ta postać. Nie da się ukryć, że nie jest ani wyjątkowo bystry, ani niezwykle silny, itp., ale ciągle się rozwija. Fakt, że początkowo, gdyby nie pomoc Vetinariego, Marchewy, tudzież innych postaci - wielu sukcesów by nie odniósł, ale z czasem coraz lepiej sobie sam radzi. Oczywiście Willikins ciągle wydaje się niezbędnym pomocnikiem, ale to w końcu "dżentelmen dżentelmena". A propos ewolucji, sytuacje pod komendą w Straży Nocnej czy "Pod Głową Goblina" w Niuchu pokazują jak wiele "gliniowatości" Vimes w siebie nabrał, ale i zrozumienia ludzkiej natury mu nie brakuje, którą to zaczął zbierać od rynsztoku. No i wreszcie wracając do sztuki przeżywania - która wydaje mi się być mocno niedoceniana, wprawdzie tu także komendant nie jest najostrzejszym nożem, ale zdecydowanie plasuje się w czołówce.

Czy to wszystko oznacza, że wygrywa ze Śmiercią - w żadnym wypadku, bo o ile Śmierć jako antropomorficzna personifikacja ma w tym starciu fory na starcie, o tyle nie spoczywa na laurach (tj. odbieraniu życia), ale ciągle robi coś, aby lepiej zrozumieć ludzką naturę - wspomniane już wypowiedzenie wojny Pracodawcom, wzięcie Morta na terminatora, zaciągnięcie się do Legii Cudzoziemskiej, ratowanie Strzeżenia Wiedźm, laurka z rudzikiem (bez rudzika) dla wnuczki, "przyjaźń" z Rincewindem - to tylko kilka przykładów.
Ogólnie przydałaby się jeszcze jedna książka, by przeważyć szalę na którąś stronę ;)
Rince - mag, poliglota, umiejący błagać o litość w kilkunastu językach, dzięki doświadczeniu, zdobywanemu zawsze wbrew woli, doprowadził do perfekcji niezwykle ważną umiejętność - zdolność przeżycia. KTO WCZEŚNIE SIĘ Z ŁÓŻKA ZBIERA, TEN WCZEŚNIE UMIERA...
Avatar użytkownika
Rince męska
Mag II stopnia
 
Posty: 222
Lokalizacja: Świat Dysku
Reputacja: 398

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Corvus26 » 9 cze 2012, o 18:54

Regis napisał(a):Dlatego oddaję głos na Vimesa (umm, tak to się u Was robi? )

Niezupełnie, o wyniku decyduje sędziowska trójka, a pozostali muszą swoimi argumentami ich przekonać dlaczego ich kandydat bije na głowę drugiego.
Rince napisał(a):Czy to wszystko oznacza, że wygrywa ze Śmiercią - w żadnym wypadku, bo o ile Śmierć jako antropomorficzna personifikacja ma w tym starciu fory na starcie, o tyle nie spoczywa na laurach (tj. odbieraniu życia), ale ciągle robi coś, aby lepiej zrozumieć ludzką naturę - wspomniane już wypowiedzenie wojny Pracodawcom, wzięcie Morta na terminatora, zaciągnięcie się do Legii Cudzoziemskiej, ratowanie Strzeżenia Wiedźm, laurka z rudzikiem (bez rudzika) dla wnuczki, "przyjaźń" z Rincewindem - to tylko kilka przykładów.

Tylko że w każdym przypadku jego postawa jest taka sama. Nawet jako Bill Brama zachowywał się na swój śmierciowy sposób, na przykład perfekcyjne nietrafianie rzutkami do tarczy czy ścinanie zboża pojedynczo. Natomiast Vimes dopasowuje się do sytuacji bądź niemal traci nad sobą panowanie. Szczególnie zapadła mi w pamięci sytuacja z "Bogowie, Honor, Ankh-Morpork" kiedy to komendant szedł na czele wojskowej parady, nagle zatrzymuje się w miejscu, zapala cygaro po czym nagle zaczyna biec. Czy Śmierć kiedykolwiek zrobił coś nieoczekiwanego?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?

— Albert Einstein
Avatar użytkownika
Corvus26 męska
Dziekan
 
Posty: 1712
Reputacja: 2654

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Regis » 9 cze 2012, o 19:25

Corvus26 napisał(a):Niezupełnie, o wyniku decyduje sędziowska trójka, a pozostali muszą swoimi argumentami ich przekonać dlaczego ich kandydat bije na głowę drugiego.
W porządku, przyjąłem. Styl Vetinariego ponad demokratycznym :D Poprawiłbym tamten post, ale w tym temacie chyba nie ma takiej opcji.
Avatar użytkownika
Regis męska
Student Magii
 
Posty: 21
Lokalizacja: Kraków
Reputacja: 112

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez Motopompa » 9 cze 2012, o 20:33

Regis napisał(a):Poprawiłbym tamten post,

Po co?

Btw. edit czasem znika, we wszystkich tematach :o I to chyba celowo, bo nie chodzi tu tylko o znikający przycisk, jak się chce dostać do takiego znikniętego edita na około, to wyskakuje komunikat, że już nie można edytować.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Turniej - Najlepsza postać ŚD

Postprzez emerencja » 17 cze 2012, o 21:35

Regis napisał(a):Vimes jest siłą rzeczy bardziej "ludzki" od Śmierci. Ale to właśnie czyni go charakterem bliższym nam, z którym możemy się utożsamiać


Guzik prawa! (ad do kropki) i "No chyba Ty!" /ad po kropce/ (oczywiście nutka pogardy jest występująca i nieprzypadkowa) ;)

Ja się utożsamiam z tej dwójki TYLKO ze Śmierciem [!] i dla mnie on jest o niebo i całą pustynię bardziej "ludzki"!

I nie dość, że mi bliższy /jako normalnemu człeku bliższy - niż funkcjonariusz MO/ to i rozmawiać z Nim [Śmierciem] by mi w każdej okoliczności łatwiej było
Ponieważ (ad i 1 i 2 i pozostałe):

a) zna się na kobietach nie gorzej niż ja (a Vimes - ani ciut ciut! Durny w tym temacie jest jak Marchewa w rogu... a nawet jeszcze gorzej. Chociaż oczywiście niby nie mam nic przeciw pantoflarzom... ale Śmierciu nigdy nim nie był! A Vimes niczym innym nie potrafi żeby nie wiem co). A nie dość powyższe - słucha! Nie tylko tego co chce usłyszeć (jak funkcjonariusz V. Tylko po prostu po ludzku. Konia z rzędem Kobiecie, która spotkała takiego co by jej lepiej "wysłuchał" niż Bill Brama - Renaty. Vimes nie ma w tym zakresie "wstępu do próby zarysu"!

b) wiem, że Śmierciu by mnie wysłuchał ze zrozumieniem (a Vimes jeno przesłuchał i wybrał - wymanipulował - z tej rozmowy jeno to, co by mu do aktualnego śledztwa pasowało) - a to nie jest rozmowa! Kto obroni tezę, że z Vimesem można a ze Śmierciem nie: rozwinąć pełną spiralę hermeneutyczną - ten ma u mnie piwo! :twisted:

c) zawsze bliżej mi będzie do otwartego umysłu (nawet w pustej czaszce) niż do żandarma, któren i na urlopie nim tylko pozostaje (bo niczym innym nigdy być nie potrafi)

:)
emerencja
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Szuflada Bibliotekarza

Jedyne, co jest ważne w walce na śmierć i życie, to żeby śmierć nie była moja.

Niuch, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron