Świat Dysku

Powracanie do Pratchetta

O płaskim świecie dyskusje

Powracanie do Pratchetta

Postprzez Nosiad » 21 maja 2012, o 17:07

Zabrało mnie ostatnio małe przemyślenie - od wielu lat na bieżąco czekam z utęsknieniem na kolejne premiery książek Pratchetta. Za każdym razem premiera kolejnej książki to jest święto, preorder złożony długo przed premierą, ja w garniturze czekam na kuriera itd. Po przeczytaniu Niucha i uświadomieniu sobie, że "chwilkę" poczekam na kolejną książkę, zastanowiłem się nad jedną rzeczą...

Na mojej półce leży dość spora kolekcja Pratchetta - podszedłem do niej, spojrzałem na przykładową książkę i zadałem sobie pytanie - "o czym ona była?". Mam zasadę, że nie czytam po dwa razy danej książki - jest naokoło tyle innych ciekawych tytułów, że nie ma sensu tracić czasu na wchodzenie do tej samej rzeki (kartki?). Uświadomiłem sobie jednak, że np. nie pamiętam totalnie co się działo w "Morcie". Chwyciłem książkę w dłoń i rozpocząłem pochłanianie...

To jest po prostu fascynujące, że czytając książkę po raz drugi tak świetnie się bawię! Z każdego hasła się jeszcze bardziej śmieję, przypominam sobie wszystko itd itd. Jak głupi latałem po domu i wszystkie fajne hasła czytałem rodzince:) W niedzielę na śniadanie mieliśmy embriony ptaków nielotów itd:). Po skończeniu Morta od razu zabrałem się za czytanie Kosiarza:) Wszystkie wydane książki pozwalają mi w końcu czytać daną serię po kolei:) Zdecydowanie polecam przeczytanie książek po raz drugi - na zasadzie umilenia czasu przed premierą kolejnej:)

Domyślam się, że to co piszę nie jest w ogóle odkrywcze, ale jakoś tak mnie tknęło, żeby opisać swoje małe przemyślenie :)

Co myślicie o powracaniu do Pratchetta i czytaniu po raz kolejny książek?
Avatar użytkownika
Nosiad
Student Magii
 
Posty: 50
Lokalizacja: Radlin - okolice Rybnika
Reputacja: 51

Reklama

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez Motopompa » 21 maja 2012, o 19:05

Nosiad napisał(a):Co myślicie o powracaniu do Pratchetta i czytaniu po raz kolejny książek?


Jeśli książka mi się podoba to potrafię przeczytać kilka razy. W ogóle, jeśli książka nie podoba mi się podczas drugiego czytania, to przecież nie może być aż tak świetna :P A są i takie, które czytam częściej.
Ot, taki Wiedżmin, zaczął mnie nudzić dopiero przy piątym czytaniu.
Pratchett na dwa razy jak najbardziej. Wiedźmikołaja przeczytałem 3 razy i nadal był ciekawy.

Generalnie, moje pierwsze czytanie i drugie czytanie dość mocno się od siebie różnią. Kiedy już znam fabułę zwracam większą uwagę na inne aspekty.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez 4jola » 21 maja 2012, o 19:26

Ja TO robię namiętnie i regularnie.I dobrze mi z tym.Za każdym razem odkrywam coś nowego.Właśnie kończę "Kosiarza",przełamię to Chmielewską i rzucam się na "Niucha".
"My,z matką twoją,rasizmowi mówimy twarde i zdecydowane: raczej nie !"

"-Zamknijcie się sierżancie.Jesteście wolnym trollem.To rozkaz."
Avatar użytkownika
4jola
Pani Palm
 
Posty: 5360
Reputacja: 6042

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez Dżon » 21 maja 2012, o 19:51

Ja cały czas czytam na wyrywki :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez Nosiad » 21 maja 2012, o 20:02

I pojawił się problem z ponownym czytaniem Kosiarza :( Za nic w świecie nie potrafię przebrnąć przez drugi akapit w którym mowa o ludziach z miasta, których jedyny kontakt z naturą sprowadzał się do tego, że kiedyś swoim volvo potrącili owce... Co zaczynam czytać, to odpadam ze śmiechu :)
Avatar użytkownika
Nosiad
Student Magii
 
Posty: 50
Lokalizacja: Radlin - okolice Rybnika
Reputacja: 51

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez tter282 » 21 maja 2012, o 20:06

Aaaa, powracanie nieustanne do książek, świadczy o jakości pisarstwa.

I dlatego każdą z książek Mistrza połknąłem nie mniej niż pięć razy... No dobra - Niucha właśnie czytam po raz trzeci ;)
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...
Avatar użytkownika
tter282 męska
Anghammarad
 
Posty: 1348
Lokalizacja: Kraina Podziemnej Pomarańczy
Reputacja: 369

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez ratharienn » 21 maja 2012, o 21:10

Uwielbiam maglować "Carpe Jugulum" - moja ulubiona powieść Pratchetta. Za każdym kolejnym razem, kiedy ją czytam, zachwycam się czym innym i odkrywam ją po kawałku na nowo.
"Co to za sztuka i kogo w niej gram?"
Avatar użytkownika
ratharienn żeńska
Dziekan
 
Posty: 1840
Lokalizacja: Jelenia Góra/Cieplice (Kraina Elfów)
Reputacja: 1980

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez Brethil » 21 maja 2012, o 21:47

Tak jak "Nigdziebądź" Gaimana jest moją ukochaną lekturą podróżną tak "Wiedźmikołaj" wypchnął na stałe "Opowieść wigilijną" z pozycji "do czytania w okolicy Świąt".
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Re: Powracanie do Pratchetta

Postprzez arycka » 13 cze 2012, o 10:30

po długim czasie nie tylko powrót do ksiżek ale i do forum a to za sprawą wspomnianego już wyżej Niucha. Moja mama miała tą (tę?) przyjemność rozdziewiczyć mój urodzinowy prezent i zaraz potem usiadłyśmy do "Sztuki..." oglądając obrazki (najpierw był falstart bo zaczęłyśmy od "Ostatniego bohatera" i się okazało plus minus w połowie, że mama tego nie czytała xD). A tam postać za postacią i mamie opowiadam who is who, takie najzabawniejsze jakieś historyjki a potem konsternacja, bo żadna nie potrafiła sobie przypomnieć gdzie był przerażający supermarket i zjadające ludzi wózki. Książki ułożone równo na półeczce spoglądają z wyrzutem... to będą pracowite wakacje 8-)
Avatar użytkownika
arycka
Student Magii
 
Posty: 62
Reputacja: 83


Powrót do Świat Dysku

-No... na przykład wszyscy wydają się dość spięci, a magowie stają się mocno... no drażliwi w obecności silnego promieniowania magicznego - tłumaczył Myślak. - Ale zacząłem coś podejrzewać w chwili, kiedy kwestor wytworzył sobie planety.

Ostatni kontynent, dodał(a) Dżon

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron