... i niekoniecznie o fantasy...
Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Ridcully skręcił za róg i tam, tuż przed nim, stał... Myśli wirowały w głowie, gdy szukał odpowiedniego trybu zwracania się do przybysza. "Nadrektor" nie wchodził w grę, "dziekan" byłby nazbyt oczywiście obraźliwy, "Dwa Krzesła" to samo, ale bardziej, a "niewdzięczny, zdradziecki, oślizgły drań" było za długie.
Niewidoczni Akademicy, dodał(a) grace
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników