przez Mogget » 9 maja 2012, o 15:28
wstępnie mam w przyszłym tygodniu wolne: piątek, sobotę i niedzielę. Środę nie :/
Zrozumiałem tę oto zasadniczą lekcję. Żeby przetrwać, musisz się nauczyć żyć bez niczego. Pierwszy umiera optymizm, po nim miłość, na końcu nadzieja. Mimo to musisz trwać.