Zakład Statystyk Opiniowanych

Ulubiony cykl?

Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...

mój ulubiony 'kawałek' świata dysku to..

ten o Śmierci
68
26%
ten o Niewidocznym Uniwersytecie
26
10%
o wiedźmach oczywiście
49
19%
o Rincewindzie i Bagażu
31
12%
Akwila Dokuczliwa jest najfajniejsza!
2
1%
Straż Miejska bije inne na głowę
85
32%
Żaden z powyższych mnie nie urzeka
2
1%
 
Liczba głosów : 263

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez pa5tor » 23 paź 2011, o 15:45

Dla mnie zecydowanie przoduje Rincewind z Bagażem oraz z gronem profesorskim NU :) Choć muszę powiedzieć, że cykl o Śmierci i Straży Miejskiej też jest w pyte :D
Avatar użytkownika
pa5tor męska
Mag I stopnia
 
Posty: 106
Lokalizacja: Allenstein
Reputacja: 26

Reklama

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Aiyanna » 24 paź 2011, o 21:50

Straż Miejska bije wszystko inne czymkolwiek się da! Uwielbiam od pierwszej książki, pewnie dlatego, że wychowałam się na przygodówkach :D Oprócz tego zagłosowałam jeszcze na wiedźmy i magów. Genarlnie przepadam za wszystkimi ale uważam, że do niektórych cyklów/książek trzeba dojrzeć (lub mieć mnóstwo czasu na czytanie innych książek, żeby wiedzieć o co kaman - Brutha do połowy był bee). Także czeka mnie jeszcze dużo powrotów do nich :D
Matka Joanna od zwierząt
Avatar użytkownika
Aiyanna żeńska
Perfekte Wunderbar Waffe 2/2
 
Posty: 1295
Lokalizacja: Nawojowa Góra
Reputacja: 3219

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez wiedzmikołajka » 26 paź 2011, o 12:05

Ba! Śmiem sądzić, że Świat Dysku nie byłby Światem Dysku bez Śmierci. Wiedźmy, Magowie, a nawet Straż nie mogą się równać z Ponurym Żniwiarzem i jego diabolicznym rumakiem Pimpusiem. ;)
Don't worry. Someday you'll find that person who is perfect for you. They can't hide forever. We have satellites.
Night Vale
Avatar użytkownika
wiedzmikołajka żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 141
Lokalizacja: Polska
Reputacja: 189

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Minerwa » 27 paź 2011, o 20:28

Ja to prawdę mówiąc najbardziej lubię cykl opisany u ciotki Wiki jako "biznesowy". O różnych społecznych zjawiskach, które zaczynają się (albo już funkcjonują) w Ankh-Morpork, i albo idą w zgniłe wahoonie, albo przeciwnie, robią karierę. Czyli Ruchome obrazki, Muzyka duszy, Prawda, Piekło pocztowe, Świat finansjery, ja do tego dodaję jeszcze Maskaradę, bo tam dość nieźle opisane jest funkcjonowanie opery, i Niewidocznych Akademików, bo w końcu futbol to też zjawisko społeczne - a i biznes. Jak nie rozumiem nic z makretingu i zazrzędzania - tak rządzenie Ankh-Morpork interesuje mnie coraz bardziej i uważam, że Vetinari podniósł je do godności sztuki, być może nawet pięknej.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Malcadicta » 5 gru 2011, o 15:48

O ile wiem to w jednej książce nie występuje śmierć. Tylko nie mam pojecia w której.

Ja stawiam na Śmierć. Może to kwestia pierwszeństwa bo moja pierwszą przeczytaną książką był "Mort", ale mam już wszystkiez wyjątkiem dwóch i nie zmieniam zdania.
Potem dałabym Vimesa, a reszta mi się zmienia zależnie od nastroju.
The world is a tragedy to those who feel, but a comedy to those who think.

- Horace Walpole
Avatar użytkownika
Malcadicta żeńska
Student Magii
 
Posty: 30
Lokalizacja: Myślenice
Reputacja: 81

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Kinga » 5 gru 2011, o 16:23

Hmm, Maladicta, na górze forum jest dział powitalny, fajnie by było jakbyś z niego skorzystała.

A co do cykli, mimo, że jak pierwszy raz głosowałam miałam przeczytane niewiele książek z ŚD, to nic się w tym temacie nie zmieniło, po tym jak mam przeczytane wszystkie. Dalej Śmierć i Wiedźmy ponad wszystko :)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Havelock » 5 gru 2011, o 16:36

Cykl biznesowy jest genialny. Wspaniale wykreowany Moist von Lipwig, jako nowonarodzony, porządny obywatel, wzór cnót wszelakich - spryciarz oraz oszust :)

Oczywiście Vetinari ma w nich swój ogromny udział, wszak pojawia się o wiele częściej i dłużej niż w innych książkach.

Wbrew pozorom można pisać o wielu rzeczach - była Poczta, był Bank, będą Podatki - a jeszcze ile rzeczy zostaje - Administracja, Edukacja, Szpitale, Sklepy Państwowe, Browar (to byłoby ciekawe :D)... Można wyliczać i wyliczać.

Malcadicta napisał(a):O ile wiem to w jednej książce nie występuje śmierć. Tylko nie mam pojecia w której.


W "Wolnych Ciut Ludziach" go nie ma.
83% Vetinariego, 79% Babci, 65% Śmierci
http://www.havamal.cupsell.pl
Avatar użytkownika
Havelock męska
Mag I stopnia
 
Posty: 154
Reputacja: 251

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Malcadicta » 6 gru 2011, o 15:35

Ups, nie zauważyłam. Poprawię błąd. Swoją drogą, nie Maladicta tylko Malcadicta, bo za pierwszym razem przeczytałam z błędem i tak mi zostało. :D
The world is a tragedy to those who feel, but a comedy to those who think.

- Horace Walpole
Avatar użytkownika
Malcadicta żeńska
Student Magii
 
Posty: 30
Lokalizacja: Myślenice
Reputacja: 81

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Rosette » 31 sty 2012, o 13:23

Niestety, w ankiecie nie ma mojej ulubionej serii, ale jest nią ta z Moistem, jak zauważyłam, nazywana tu Serią Biznesową :)

Potem, zawsze i niezmiennie są Wiedźmy- powiązane z sentymentem pierwszej polubionej przeze mnie książki od Terrego Pratchetta. Co prawda z pewnym smutkiem stwierdzam, że troszku straciła w moich oczach po pożegnaniu z Magrat, ale nadal darzę ją bardzo ciepłymi uczuciami.

Ostatnią z ulubionych jest oczywiście seria z Kosiarzem. Właściwie, nie wiem jak można by jej nie lubić. Pratchett sprawił, że postać Śmierci jest urocza, zabawna, interesująca, wzbudzająca całą gamę uczuć i intrygująca, a przy tym zostawiając go... no... Śmierciem.
Ostatnio edytowano 31 sty 2012, o 15:20 przez Rosette, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Rosette żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 428
Reputacja: 592

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Kinga » 31 sty 2012, o 15:14

Rosette napisał(a):Niestety, w ankiecie nie ma mojej ulubionej serii, ale jest nią ta z Mortem, jak zauważyłam, nazywana tu Serią Biznesową :)


Niestety w momencie tworzenia ankiety cykl Biznesowy jeszcze nie istniał.

A tak btw:

Rosette napisał(a):ale jest nią ta z Mortem


Chyba Moistem? 8-)
Regulamin jest fajny. Ścieżka kasztana nie. FAQ ma sporo odpowiedzi, jak nie ma tam Twojego pytania, pisz PW.
Avatar użytkownika
Kinga żeńska
ciotka cierpienia
 
Posty: 3001
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza / Wrocław
Reputacja: 3854

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Rosette » 31 sty 2012, o 15:20

Blah, faktycznie, moja wielka pomyłka! Tak to jest jak piszesz o jednym a myślisz o następnym. Wspominałam sobie akurat cykl o Śmierciu i jakoś tak się poplątałam. Już poprawiam :)
Avatar użytkownika
Rosette żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 428
Reputacja: 592

Re: Ulubiony cykl?

Postprzez Brethil » 12 lut 2012, o 17:08

Zdecydowanie cykl o Straży. Przepięknie pokazana ewolucja od niewielkiej bandy degeneratów do prężnie działającego mechanizmu. No i Samuel Vimes, czyli typ mężczyzny, który zawsze będzie przeze mnie uważany za cholernie atrakcyjny. I Angua - nareszcie dobrze napisany wilkołak.
Fairy tales do not tell children that dragons exist. Children already know that dragons exist. Fairy tales tell children that dragons can be killed.
[Chesterton]

"Wszystkie Małe Mi na świecie są praktycznie niezniszczalne"
Avatar użytkownika
Brethil żeńska
Pandorka
 
Posty: 3188
Lokalizacja: Festung Breslau
Reputacja: 3122

Poprzednia strona

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych

Czy Vetinari w ogóle sypiał? Prawdopodobnie musi kiedyś składać głowę, myślał Vimes. Każdy przecież czasami śpi. Szybkie drzemki mogą wystarczyć na jakiś czas, ale prędzej czy później człowiek potrzebuje solidnych ośmiu godzin. Prawda?
Była już prawie północ, a Vetinari siedział przy biurku, świeżutki jak stokrotka i chłodny jak poranna rosa.

Łups!, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników