Niekoniecznie o Terrym...

quo vadis warto??

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: quo vadis warto??

Postprzez Dag » 17 lut 2008, o 17:45

jasne, jak komuś coś wybitnie nie leży to niech się nie zmusza. Wszystko ma swój czas i miejsce. Czasami ochota na jakąś książkę przychodzi w zupełnie nie "szkolnym" terminie :D

(Oj, ale Chłopi byli fajni :D za to przy Prusie i Żeromskim się męczyłam...)
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Reklama

Re: quo vadis warto??

Postprzez gosiczek » 31 mar 2008, o 21:12

jak można streścić Potop :D to trzeba przeczytać! Biedni ci, którym się nie chciało.

W ogóle uważam, że streszczenia zabiją całą magię książki...[/quote]


Co tam streszczenia. Moim zdaniem dużo ekranizacji całkowicie kaleczy i wypacza większość dobrych książek. A te gadki o wiernym oddaniu klimatu książki to też niezła bajda, bo na "klimacie" się tylko kończy.
"...milczenie jest odpowiedzią, która domaga się dalszych pytań. Szukajcie a znajdziecie, jednakże najpierw wiedzieć powinniście czego szukacie..."
Avatar użytkownika
gosiczek
Student Magii
 
Posty: 48
Lokalizacja: Pomorze
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez 6JeździecApokalipsy » 20 cze 2008, o 22:26

O tak moim zdaniem na przykład władcę Pierścieni albo nawet Harry'ego Pottera strasznie spieprzyli
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
6JeździecApokalipsy
Mag I stopnia
 
Posty: 126
Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez madziairm » 24 lip 2008, o 20:25

Dag napisał(a):W ogóle uważam, że streszczenia zabiją całą magię książki...


W teorii tak, ale jako powtórka przed np klasówką, maturą - przydają się! Ja może molem książkowym nie jestem, ale bardzo lubię czytać, przed lekturami się nie broniłam, poza tymi wspomnianymi, przy których właśnie przydały mi się opracowania/filmy.
Ostatnio w ogóle miałam ciężki orzech do zgryzienia... Potrzebna była pomoc w napisaniu konspektu maturalnego o bohaterze pozytywistycznym... :p Nie powiem, miałam problemy ;) Po LO człowiek wkracza na inne tory myślowe. Nawet jakbym przeczytała teraz lektury, to pewnie miała bym problem z ich analizą pod kątem szkolno-maturalnym :p I matury też pewnie bym nie zdała :D

A wracając do ogólnego tematu "czy warto..." - warto sięgać po każdą książkę, która wydaje nam się interesująca. Najwyżej odłożymy ją po kilku stronach na półkę i weźmiemy co innego :)
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Re: quo vadis warto??

Postprzez Jahoo » 25 wrz 2008, o 19:43

Quo Vadis musi się rozkręcić. A Sienkiewicz, jak to polski klasyczny pisarz, rozkręca się baaaardzo powoli. Choć czytałem również książki, które się nigdy nie rozkręcają. Takie na przykład Syzyfowe Prace mają bardzo odpowiedni tytuł.

Quo Vadis trzeba po prostu przeczytać. Ja teraz muszę przeczytać to dzieło. we wtorek zaczynamy omawiać, a ja jestem w trzecim rozdziale. Dobrze, że przynajmniej kiedyś czytałem.

Aha. I są świetne postaci. Nieco przesadzone, i to nie w sensie pozytywnym, ale świetne.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez Iuventas » 27 wrz 2008, o 09:53

muszę przyznać, że Quo Vadis jest jedną z moich ukochanych książek. po raz pierwszy przeczytałam ją w wieku ośmiu lat :> może i bez większego zrozumienia, ale jednak z przyjemnością. później jeszcze kilka razy sięgałam po nią, rozumiejąc więcej.

o ile W pustyni i w puszczy przynudzało, Krzyżacy byli niemal nie do przełknięcia, to Quo Vadis skończyłam w jedną noc.
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Re: quo vadis warto??

Postprzez Jahoo » 28 wrz 2008, o 13:52

A ja to wolę Krzyżaków. Tacy bliżsi moim czasom.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez Kagiso » 29 wrz 2008, o 11:28

Może ja jestem inna, ale Quo Vadis przeczytała jednym tchem, więc bardzo polecam. Krzyżaków już prawie nie pamiętam, ale wiem, że jak czytałam w podstawówce to mi się podobali. Takie moje skrzywienie:].
Ale Żeromski... Z nim jest trudniej. Z "Ludzmi bezdomnymi" nie było źle, ale Syzyfowe prace ledwo tknęłam. Ciężko się go czyta.
Avatar użytkownika
Kagiso
Student Magii
 
Posty: 10
Lokalizacja: Olsztyn
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez Anima Vilis » 29 wrz 2008, o 14:27

jak ci sie nudzi to czytaj..ale jesli masz cos bardziej kreatywnego do roboty to poloz na bok to tomisko..no moze przesadziłam..ogholnie ksiazka nie jest zła..nawet wciąga ale do czasu..jak rzym zaczol plonac to myslalam ze zejde z nudów....ogolnie ksiazke lepsza od wiekszasci lektur szkolnych (krzyzakow pzeczytalam pierwszy rozdzial reszte sluchalam na mp3...a i tak ledwo dalam rade...syzyfowe prace mnie przerosły-odpuscilam po 3 stronach)
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: quo vadis warto??

Postprzez Jahoo » 29 wrz 2008, o 18:15

A ja Syzyfowe prace w ostatnich 90% przeczytałem w tydzień wakacji, monstrualnie wkurzony na wszystko. Moja osobista recenzja tej książki: monstrualnie wkurzająca.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez Anima Vilis » 2 paź 2008, o 15:25

Jahoo napisał(a):.Moja osobista recenzja tej książki: monstrualnie wkurzająca.

chyba nużąca :shock:


nadal pamietam swoja mine kiedy zobaczylam je na egzaminie....a potem Jah zesłał kamienie na szaniec....
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: quo vadis warto??

Postprzez Jahoo » 3 paź 2008, o 15:58

No nie, bo nie zasypiałem, tylko co chwila rzucałem nią o ścianę.
Ale to była już dosyć zniszczona książka. Widać, nie byłem pierwszy.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez Anima Vilis » 3 paź 2008, o 21:10

po 3 stronach postanowilam przeczytac opracowanie w ktorym bylo napisane ,,niezbyt wartka akcja w tym rozdziale zupełnie zamiera" i dalej opis nastepnego rozdziału...to duzo mowi o ksiazce...to byla maskara...juz wolala bym pomalowac trawnik na rozowo i patrzec jak farba schnie niz to czytać
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Re: quo vadis warto??

Postprzez Jahoo » 4 paź 2008, o 16:22

Biedna trawa...
A w opisie następnego rozdziału było "J.W."...
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: quo vadis warto??

Postprzez Anima Vilis » 5 paź 2008, o 14:42

nie wiem...po tym tekscie odpuscilam nawet czytanie opracowania...gdybym mogla zamiast czytania tego wybrała bym cokolwiek innego...np chłoste
Obrazek
- A kiedy zaczyna się sztuka współczesna?
- Od 2 promili
Avatar użytkownika
Anima Vilis żeńska
Jednoosobowy kabaret
 
Posty: 4481
Lokalizacja: nadal Europa
Reputacja: 5103

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

– Jak sądzę, są gotowi pójść za tobą w same wrota piekieł.
Ktoś podniósł rękę.
– Czy pani też pójdzie, pani Ogg?
– Przespaceruję się tylko za wami.
– Aha. No tak. W takim razie może… pod wrota piekieł.
– Zadziwiające – mruknął Casanunda, kiedy tłum niechętnie ruszył w kierunku zbrojowni.
– Po prostu trzeba wiedzieć, jak trafić do ludzi – odparła niania.
– Pójdą tam, gdzie zaprowadzi ich Ogg?
– Niezupełnie. Ale jeśli wiedzą, co dla nich dobre, pójdą tam, gdzie Ogg
idzie za nimi.

Panowie i Damy, dodał(a) reeven

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron