Pratchettowe dyskusje..

Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Corvvin » 19 lip 2008, o 21:02

Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Reklama

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez szkot » 21 lip 2008, o 13:45

Dooobre. On u mnie grasuje na pewno. Moze jakies pulapki na niego zaloze bo mam juz tego dosc powoli.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez jaro_gryf_666 » 21 lip 2008, o 14:12

A u mnie takiego ni ma.
Znaczy się kiedyś był, ale przestałem używać grzebienia i już nie ma u mnie roboty :mrgreen:
No i był kiedyś u mnie Chochlik - Niszczyciel Sznurówek w Glanach, ale po pewnym czasie 0kazało się, że to tylko mój szczur :roll:
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Iuventas » 26 lip 2008, o 11:19

Hm, u mojej siostry grasuje Ktoś.
Czyli: "Ktoś znowu nie włożył nowej rolki papieru toaletowego", "Ktoś zostawił pościel na środku pokoju", ale też "O, Ktoś pozmywał naczynia"...
U mnie mieszka Rozmnażacz.
Czyli: "Ale ja umyłam swoją łyżeczkę..." w momencie, kiedy na łóżku pojawia się wizja kilku(nastu!) łyżeczek po kakao, zupie kalafiorowej i tym podobnych. "Ale te spinacze mieściły się w pudle, zanim je wysypałam...".
Ale też Skurczacz.
"Przecież ten zeszyt miał 80 kartek, jak go kupowałam..."
Bracia? :>
psuja.
Avatar użytkownika
Iuventas żeńska
Mag I stopnia
 
Posty: 153
Reputacja: 45

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Alisia » 27 lip 2008, o 13:49

U mnie z pewnością mieszka Zapychacz Miejsca W Szafie. Robię porządki, wywalam 2 reklamówki ciuchów(!), a jak próbuję ułożyć na powrót to, co zostało, to okazuje się, że wszystko się ledwo mieści! To jak mieściło się wcześniej? Musi tam siedzieć zapychacz!
Obrazek
Avatar użytkownika
Alisia
Student Magii
 
Posty: 52
Lokalizacja: Kłodawa (k. Gorzowa Wlkp)
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Senthe » 28 lip 2008, o 00:54

Czochracz mieszka też u mnie (:
Oraz Zgniataczka Ubrań. To ona. Wieszam ubrania na wieszaku w szafie. Po pewnym czasie otwieram szafę, a one nie nadają się nawet do prasowania. To uwłacza prawom fizyki! Zgniataczka, jestem tego pewna.
I jeszcze Skrzat-Dręczyciel Kotów Pod Moim Oknem. Oooo tak. I Drażniciel Psów. Są wspólnikami. Podli. Z rozmysłem nie dają ludziom spać. W tym mi.
Jakie to by było piękne, dorwać te wszystkie stworzonka i... pobyć dla nich niemiłym (; Prawda? (:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
Avatar użytkownika
Senthe
Mag I stopnia
 
Posty: 179
Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
Reputacja: 22

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kasia M. » 28 lip 2008, o 10:05

Senthe napisał(a):Jakie to by było piękne, dorwać te wszystkie stworzonka i... pobyć dla nich niemiłym (; Prawda? (:

NIE! Gdyby tych stworów nie było, nie miałabym na kogo zwalać winy za te drobne grzeszki..
np. [Mama] Kto znowu nie pozmywał po sobie/ zostawił brudne naczynia w zlewie?
[Ja] Nie wiem, na pewno nie ja
[M] No to kto?
[Ja] Ufoludki? :roll:
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez kami-san » 5 sie 2008, o 13:30

Ostatnio też właśnie zauważyłam u siebie w szafie obecność wrednego Zganiatacza i Zapychacza - naprawdę irytujące!
i jeszcze Kurzo Kocury! nieważne czy sprzątałam wczoraj czy tydzień temu, zawsze jakiś sie znajdzie. Lubię koty, ale bez przesady :)
Z kolei znajomy twierdzi że największego z nich znajduje się zawsze po złożeniu odkurzacza...
kami-san
Student Magii
 
Posty: 27
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Corvvin » 10 sie 2008, o 20:08

słowiańmskie DAPy? http://izomag.republika.pl/
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Amneris » 30 sie 2008, o 22:02

Większość opisanych stworów u mnie tez występuje... A muszę dodać jeszcze Wyjątka wyjące w rurach i nie dające człowiekowi spać wtedy, kiedy jest na to pora czyli w nocy. W dzień się chowają... Od pokoleń w mojej rodzinie w piwnicy grasuje Muma i przestawia wszystkie skarby przetwory i straszy małe dzieci, lubi jak jest ciemno. Podejrzewam, że jest w spółce z Wyjątkami.
Amneris
Gorzej niż Rincewind
 
Posty: 2
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Elencza » 18 wrz 2008, o 12:23

A u nas grasuje LAP, Laboratoryjna Antropomorficzna Personifikacja-Markerowy Wężyk. Z półek znikają dosłownie wszystkie markery do podpisywania szkła w momencie dostawy nowych próbek, mimo że wcześniej poswięciło się cały kwadrans na znalezienie i ułożenie pisaków w różnych wzorach i kolorach na swoim miejscu.
"Po prawej z głośnym wrzaskiem zawodu pękła cienka bariera pomiędzy namiętnym kochankiem, a kandydatem na świeżo upieczonego (za jakieś 9 miesięcy) ojca." M.Sobczak
Avatar użytkownika
Elencza żeńska
Mag IV stopnia
 
Posty: 779
Lokalizacja: Kielce
Reputacja: 636

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Jahoo » 25 wrz 2008, o 16:22

A co to jest to, co wyciąga z polarków włókna i je zaplątuje? Jakaś nowa odmiana tego, co plątało koniom grzywy?
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Kasia M. » 25 wrz 2008, o 17:25

aaa. to pewnie to samo, co sprawia, że wszystkim wydaje się, że linieję, bo na polarach mam zawsze pełno włosów. podobno moich..
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Jahoo » 25 wrz 2008, o 19:14

A, po mnie też te włosy łażą, ale w moim przypadku nie ma tego typu wątpliwości, czyli to na pewno jakiś chochlik. A włosy są ewidentnie żeńskie, ciekawa sprawa.
Liniejczyk.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
Avatar użytkownika
Jahoo
Mag II stopnia
 
Posty: 344
Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
Reputacja: 0

Re: Domowe Antropomorficzne Personifikacje

Postprzez Oura » 22 lis 2008, o 12:37

Uhh..
To u mnie grasuje jakiś 'Czekoladowy głód'
ilekroć zakupię nową tabliczkę czekolady, i gdziekolwiek bym jej nie ukryła, zawsze znika ;) xD
,,– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
Avatar użytkownika
Oura
Student Magii
 
Posty: 18
Reputacja: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Kłopot jednak polegał na tym, że człowiek powinien mieć kogoś obok siebie, żeby mu demonstrować, jaki to jest niezależny i samodzielny. Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, bym im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.

Maskarada, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron