Niemieszczące się w powyższych seriach...
przez szkot » 21 lip 2008, o 13:45
Dooobre. On u mnie grasuje na pewno. Moze jakies pulapki na niego zaloze bo mam juz tego dosc powoli.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Iuventas » 26 lip 2008, o 11:19
Hm, u mojej siostry grasuje Ktoś.
Czyli: "Ktoś znowu nie włożył nowej rolki papieru toaletowego", "Ktoś zostawił pościel na środku pokoju", ale też "O, Ktoś pozmywał naczynia"...
U mnie mieszka Rozmnażacz.
Czyli: "Ale ja umyłam swoją łyżeczkę..." w momencie, kiedy na łóżku pojawia się wizja kilku(nastu!) łyżeczek po kakao, zupie kalafiorowej i tym podobnych. "Ale te spinacze mieściły się w pudle, zanim je wysypałam...".
Ale też Skurczacz.
"Przecież ten zeszyt miał 80 kartek, jak go kupowałam..."
Bracia? :>
psuja.
-

Iuventas
- Mag I stopnia
-
- Posty: 153
- Reputacja:
45
-
przez Senthe » 28 lip 2008, o 00:54
Czochracz mieszka też u mnie (:
Oraz Zgniataczka Ubrań. To ona. Wieszam ubrania na wieszaku w szafie. Po pewnym czasie otwieram szafę, a one nie nadają się nawet do prasowania. To uwłacza prawom fizyki! Zgniataczka, jestem tego pewna.
I jeszcze Skrzat-Dręczyciel Kotów Pod Moim Oknem. Oooo tak. I Drażniciel Psów. Są wspólnikami. Podli. Z rozmysłem nie dają ludziom spać. W tym mi.
Jakie to by było piękne, dorwać te wszystkie stworzonka i... pobyć dla nich niemiłym (; Prawda? (:
always look on the bright side of life! :D
***
Będę ubierał się w jasne i wesołe kolory, aby wprawić mych wrogów w konfuzję.
-

Senthe
- Mag I stopnia
-
- Posty: 179
- Lokalizacja: Anywhere Out Of The World
- Reputacja:
22
-
przez Kasia M. » 28 lip 2008, o 10:05
Senthe napisał(a):Jakie to by było piękne, dorwać te wszystkie stworzonka i... pobyć dla nich niemiłym (; Prawda? (:
NIE! Gdyby tych stworów nie było, nie miałabym na kogo zwalać winy za te drobne grzeszki..
np. [Mama] Kto znowu nie pozmywał po sobie/ zostawił brudne naczynia w zlewie?
[Ja] Nie wiem, na pewno nie ja
[M] No to kto?
[Ja] Ufoludki?

ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez kami-san » 5 sie 2008, o 13:30
Ostatnio też właśnie zauważyłam u siebie w szafie obecność wrednego Zganiatacza i Zapychacza - naprawdę irytujące!
i jeszcze Kurzo Kocury! nieważne czy sprzątałam wczoraj czy tydzień temu, zawsze jakiś sie znajdzie. Lubię koty, ale bez przesady

Z kolei znajomy twierdzi że największego z nich znajduje się zawsze po złożeniu odkurzacza...
-
kami-san
- Student Magii
-
- Posty: 27
- Reputacja:
0
-
przez Amneris » 30 sie 2008, o 22:02
Większość opisanych stworów u mnie tez występuje... A muszę dodać jeszcze Wyjątka wyjące w rurach i nie dające człowiekowi spać wtedy, kiedy jest na to pora czyli w nocy. W dzień się chowają... Od pokoleń w mojej rodzinie w piwnicy grasuje Muma i przestawia wszystkie skarby przetwory i straszy małe dzieci, lubi jak jest ciemno. Podejrzewam, że jest w spółce z Wyjątkami.
-
Amneris
- Gorzej niż Rincewind
-
- Posty: 2
- Reputacja:
0
-
przez Jahoo » 25 wrz 2008, o 16:22
A co to jest to, co wyciąga z polarków włókna i je zaplątuje? Jakaś nowa odmiana tego, co plątało koniom grzywy?
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Kasia M. » 25 wrz 2008, o 17:25
aaa. to pewnie to samo, co sprawia, że wszystkim wydaje się, że linieję, bo na polarach mam zawsze pełno włosów. podobno moich..
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Jahoo » 25 wrz 2008, o 19:14
A, po mnie też te włosy łażą, ale w moim przypadku nie ma tego typu wątpliwości, czyli to na pewno jakiś chochlik. A włosy są ewidentnie żeńskie, ciekawa sprawa.
Liniejczyk.
cóż? Może jakiś cytat?
You’ve got to ask yourself a question: Do I feel lucky? Well, do ya, punk?
-

Jahoo
- Mag II stopnia
-
- Posty: 344
- Lokalizacja: Lublin. A tak naprawdę, to nie chcesz wiedzieć...
- Reputacja:
0
-
-
przez Oura » 22 lis 2008, o 12:37
Uhh..
To u mnie grasuje jakiś 'Czekoladowy głód'
ilekroć zakupię nową tabliczkę czekolady, i gdziekolwiek bym jej nie ukryła, zawsze znika

xD
,,– Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć.
Śmierć zastanowił się przez chwilę.
KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE."
-

Oura
- Student Magii
-
- Posty: 18
- Reputacja:
0
-
Powrót do Pratchettowe dyskusje..
Masklin przyjrzał się wysokiemu, chudemu starcowi, który patrzył na nich badawczo z niezbyt przyjaznym grymasem na twarzy.
- Wygląda, że nas nie lubi - ocenił.
- Ja go też nie lubię - przyznał Angalo.
- Rzecz, masz jakieś sugestie? - spytał na wszelki wypadek Masklin.
- „Prawdopodobnie tak samo boją się was, jak wy ich.”
- Wątpię - mruknął Angalo. - Ich jest więcej.
- „Powiedzcie, że nie zrobicie im krzywdy.”
- Wolałbym, żeby oni powiedzieli, że nam nie zrobią krzywdy.
Nomów księga odlotu, dodał(a) Marek_Sobczak
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników