Dżon napisał(a):Havelock napisał(a): Ogólna zasada się przyjęła iż nic nie musimy robić, bo sami zainteresowani się w końcu rozsypią
Ciekawa teoria, bo historia pokazała co innego...

Nie było tak, że pogaństwo padło całkowicie, aż ktoś odkopał je pod wpływem fin de siecle i stwierdził: "Ej to fajna nowa moda! JEst egzotycznie!"?

Nie, żebym się czepiał, tylko próbuję poprzestawiać sobie fakty, tak żeby dopasować puzzle

Nie padło całkowicie, bo jednostki nadal praktykowały swoje wierzenia, wiedząc co tak znaczą, a reszta praktykowała ich wersję 2.0 chrześcijańską - np. święcenie jajek.
Teraz się wraca do wersji 1.0, bo szuka się czegoś więcej, czegoś innego. A to można znaleźć, tylko należy umiejętnie szukać.
Motopompa napisał(a):Więc jednak poganin
Czyli wycofuję co napisałem, bo o pogaństwie nie mam pojęcia.
Ale obiema rękami podpisuje się pod Arviką - wszelkie ciekawostki, fakty i inne są mile widziane

Ciekawostki? Zapewne wiecie iż Lodowi Olbrzymi z Dysku, to tak naprawdę Lodowi Olbrzymi z pogaństwa germańskiego, którzy walczyli z Bogami w trakcie Ragnaroku? Ślepy Io to (wg. mnie) postać Odyna, który poświęcił swoje oko, aby posiąść magię run? Że kruk z Wiedźmikołaja to postać kruka Hugina/Munina (myśl/pamięć), który był atrybutem Odyna?
//Edit 4 minuty później
Arvika napisał(a):Kinga napisał(a):A zombie apokalipsa niektórym niestraszna będzie (w końcu mózgów poszukują), mnie na przykład

Oj, niech tylko Olcia się wybierze na zlot (właśnie Havciu, jeśli można się tak do Ciebie zwracać - mniej okazji do literówek, my tu mamy świetne zloty, koniecznie się musisz szybko integrować, żebyś na Wrocław przyjechał jak na swoje!) to zobaczysz, jak bardzo niektórym zombie apokalipsa jest niestraszna

Zrobiłem raptem jedną literówkę!
Zloty? Na pewno na którymś będę.
Arvika napisał(a):Dziczyzna to było jedyne mięso, nad którym płakałam jedząc i nigdy więcej. To zwierzę żyło sobie swoim życiem, nie w hodowli, tylko własnym wysiłkiem. Zabicie go dla rozrywki (rozrywki zabijania, czy rozrywki lepszego smaku) nie jest dla mnie.
I miało nieprawdopodobnie lepsze warunki życiowe od zwierząt hodowlanych, które przechodzą katorgę. Chyba bardziej honorowo jest zabić zwierzę, które żyło godnie, posmakowało życia, niż zwierze, które na w gardle rurę z jedzeniem i wg. regulacji UE "ma stać w klatce pazurami do przodu"?
//Edit by Kinga:
Ja wiem, że w tematach powitalnych posty się nie wliczają, ale mimo wszystko używanie editu nie gryzie, za to ja tak. Howgh.