Ja i emo.
Pozwolę sobie uciąć sprawę jednym, krótkim, a treściwym komentarzem: buahahahahahaha!
To jedna z moich niewielu zalet - potrafię najgorszy kit wciskać z miną stężałego trupa, także nie znasz dnia ani godziny! (Kup se kalendarz i zegarek!) No i jednak dobrze, żeby wiedźma wzbudzała strach, nie?
A już tak najpoważniej mówiąc, wszystko w porządku, broń zawieszona, choć właściwie nawet nie była wyciągnięta. Z Motopompą nadal się lubimy, a na popcorn chętnie sie skuszę, Arviko.

No dobra, może leciuteńko nadepnąłeś mi na maleńki odcisk, o którym nie mogłeś wiedzieć. Dziś byłabym już podkształconym plastykiem, w liceum plastycznym chcieli przyjąć mnie z otwartymi rękami (no dobra, może nie aż tak, ale też bez większych oporów), ale mi się na to przeznaczenie nie zgodziło.
A Motopompie chętnie podwyższyłabym reputację, gdybym mogła. Dzisiaj mało kogo stać na spontaniczne przeprosiny. Takie cechy należy zawzięcie pielęgnować.

Ps.: E tam. Nie wiem, jak wasza, ale moja wyobraźnia jest całkiem konkretnym organem wymagającym odpowiednich substancji odżywczych. Być może Wasza (zakładając, że można ją nazwać zjawiskiem zbiorowym) nie jest aż tak materialna, w takim razie mogę polecić parę pożywnych pożywek. Tyle.

Ps.2: I następna mi wyjeżdża z bojowym nastrojem, no! Ludzie kochani, czy ja na serio mam sięgnąć po parę klątw czy pulsarów bojowych?

Ostatnio edytowano 4 gru 2011, o 21:14 przez Wredna Wiedźma, łącznie edytowano 3 razy