przez jaro_gryf_666 » 18 lis 2011, o 22:40
142857142857 * 3 = 428571428571
Morderstwo w AM - ciąg dalszy
Huggins zachęcony aparycją Detrytusa wyznał całą prawdę. Przyznał się, że poprzedniego wieczoru zakradł się do piwnicy 'Załatanego Bębna', gdzie ukryty za beczkami z winem sztyletem drążył w nich otwory, przez które ulewał trunek do własnych baniaków. Ukradł w ten sposób około pięciu litrów wina, z czego mniej więcej litr sam skonsumował w trakcie występku.
***
-A potem po pijaku zabił naszego Pana Niezidentyfikowanego?
-Nie wydaje mi się, sir. W raporcie z sekcji zwłok Igor napisał, że wbicie sztyletu na taką głębokość jednym pchnięciem wymagało sporej siły. Huggins nie byłby w stanie nawet przebić kurtki ofiary.
-Więc skąd jego sztylet?
-Zgubił go, sir. Nie pamiętał gdzie, ale wyciągnąłem to z niego. Wszystko jest zapisane w protokole z przesłuchania. - mówiąc to Marchewa przesunął papierową teczkę w stronę komendanta.
Vimes otworzył teczkę. Jego oczom ukazał się plik kartek. Pierwsza miała wypisane równo "Protokół z przesłuchania Marca Hugginsa".
-Strona trzecia, mniej więcej w połowie. - podpowiedział krasnolud.
***
Jeżeli Huggins zgubił sztylet za beczkami w Bębnie, to tam miał go przy sobie ostatni raz.
Huggins wracał do domu przez most Pons albo przez Melasową.
Jeżeli wracał przez most Pons, to sztylet został zgubiony mniej więcej w połowie długości mostu.
Huggins miał sztylet po wyjściu z Bębna.
Jeżeli przed wejściem do domu Huggins skorzystał z wychodka, to zgubił sztylet w wychodku.
Jeżeli wracał przez Melasową, to zgubił sztylet w Załatanym Bębnie.
***
Na czoło komendanta wystąpiły zmarszczki.
-Kto sporządził protokół?
-Funkcjonariusz Nigma, sir.
-No tak - westchnął Vimes - mogłem się tego domyślić...
Gdzie Straż powinna kontynuować śledztwo?
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...