Widzę, że rośnie mi konkurencja na forum

Ale dobrze, dobrze. No i może jakaś wyprawa w krakowski plener w sobotę?
Pozwolę sobie skrytykować zdjęcia, ale żeby nie było, że sam jestem jakiś zajebisty.

Pierwsze zdjęcie podoba mi się z powodu gry światła. Ale nieco ucięta pani…
Drugie, zdjęcia z lusterkiem jest fajne ze względu na tajemniczość. Kojarzy mi się z ujęciem z amerykańskiego filmu, gdy bohaterka podchodzi do lustra… kamera zza niej, widzi swoje odbicie i… Dobra mniej ważne rozmarzyłem się. Ale duży plus.
Trzecie być może skupiłaś się na kolorach, których nie mam w monitorze, ale szkoda, że lekko, ale to minimalnie uciekła ostrość, a pani ma gałęzie w oczach :< No i na dole po prawej lekko chyba niespecjalnie prześwietlone zdjęcie. Ale, żeby nie było tak nago, to podoba mi się motyw z tym jabłkiem, jedynym na drzewie… Coś jakby pragnienie spełnienia marzeń.
Zdjęcie z huśtawką wg mnie nie jest zbytnio zachwycające, lekko zgubiony horyzont i mało jakieś takie… Fajne jest w nim, że jest dynamiczne, mogłaś spróbować przyciemnić tło, bo ten blok z tujami psuje efekt.
Ooo a to jest moje ulubione zdjęcie z tej serii. James Szatyn zza sterty drewna. Fajne uchwycone światło, wyostrzone tam gdzie trzeba, domniewam, że również kolorystyka drewna jest miła w odbiorze sądząc po świetle, no i ładna modelka no i dobra gra aktorska owej Pani.
Pani z miną ryby. Ładny portret, dobrze uchwycona ostrość wraz z rozmazaniem tła.
Pani w sianie. Podoba mi się modelka w sensie jej poza. Jest taka tajemnicza nieco erotyczna, taka kusząca… Ogólnie ten motyw właśnie jest dużym plusem. Jednak przechylony horyzont i wg mnie za dużo zieleni w tle psuje trochę efekt i oczy uciekają od bohaterki zdjęcia, co nieco psuje odbiór.
Dobra co by dać Ci szansę rewanżu. Wrzucę kilka swoich.
ŚlepcyTeatr Tuig ITeatr Tuig II Krzywy horyzont lekko, wiem
Mystorin IMystorin IIMystorin III Niestety było za ciemno i zdjęcie jest z ziarnem.. :<
Jestem legendąJakieś cośPodobają mi się kolory, dlatego dodałem.
Okno na światŻagiel
Lepiej żeby mnie nienawidzili takim, jaki jestem, niż kochali kogoś, kim nigdy nie będę.