U mnie na tapecie są "podroze z Herodotem" Kapuscinskiego i musze powiedziec ze to wybitne dzielo. Wprawdzie malo jest tam z podrozy pana Ryszarda po swiecie a wiecej z recenzji "dziejow" Herodota ale podane w taki sposob ze czytasz czytasz i ci sie podoba.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
o wiele większe wrażenie zrobił na mnie Heban Kapuścińskiego niz Podróże, które też jednakowoż warto. A ja teraz Harukiego Murakami czcze i wielbie, w osobistym rankingu wyprzedził juz Łukianienke i niebezpiecznie zbliża sie do Pratcheta
Byłam zachwycona Cesarzem,ale to było ponad rok temu,teraz znowu tylko Pterry,muszę iść na odwyk. Czytam teraz Z.CZ.potemmam w planie S.N.,no i w końcu przyjdzie kolej naP.R..Iwtedy nastąpi miesiąc bez Pratchetta.To będzie bardzo długi miesiąc.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Polecam po O.K.,Carpe Jugulum,a potem Piąty Elefant,a potem Prawda,i dopiero Złodziej Czasu .Właśnie to czytam. Gdy zacznę od nowa to muszę opracować jakiś inny system ,może cyklami,o straży,o czarownicach?
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Zabieram się za Alicję w krainie czarów, potem Pollyanna, w między czasie Kielich Łysiaka ( po raz kolejny ). Drugie w między czasie czeka Sulima - Kamińskiego Koktajl Dalajlamy.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
Skończyłam Złodzieja Czasu,jeszcz dziś zacznę Staż Nocną,ijuż czeka w kolejce Potworny Regiment. A potem odwyk.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Czytam sobie opracowanie naukowe - poszukiwanie swietego graala - czyli premyslenia czym jest czy istnial i gdzie moze byc swiety graal, czy krol artur istnial i kim mogl byc naprawde i takie tam. Ciekawe ale nie zachwycajace. Zeby nie zasnac na nocce biore sie za "Barry TRoter i niepotrzebna kontynuacja" druga czesc po "Barry TRoter i bezczelna parodia". JEsli bedzie az tak glupia jak poprzedniczka to juz mnie glowa boli.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Czy ktoś mógłby mi pożyczyć otwieracz do piwa? Mężczyzna w kącie dał znak, że istotnie posiada taki przyrząd. - Świetnie - ucieszyła się niania Ogg. - A czy ktoś ma coś, z czego można by wypić to piwo? Inny pasażer z nadzieją pokiwał głową. - Doskonale. A czy ktoś ma może butelkę piwa?