Ja zawsze pierwsze co widzę jak sobie przypominam Blask, to figury na najwyższym piętrze Wieży Sztuk i Trymona trzymającego Octavo, ewentualnie drugie skojarzenie to moment w którym, ludzie z gwizdami chcą palić książki, ale Cohen im w tym przeszkadza, ale żadne z tych skojarzeń raczej się na okładkę nie nadaje. Za to widok z pewnego oddalenia na A'Tuina zbliżającego się do gwiazdy, Dysk spowity chmurami z powodu parujących mórz, Cori Celesti dumnie wystająca ponad opary, to jako okładka która do mnie przemawia
