Dawno tu nic nie skrobałem

To wrzucę ostatni kawałek z Bloga mego.
Doktor Anna Kosińska była zmęczona dzisiejszym dyżurem To już dziesiąty pacjent tego dnia a nie ma jeszcze południa Ale co zrobić? Jeśli wybrało się pracę lekarza, szczególnie w jej specjalizacji, na ilość pacjentów nie można narzekać Nigdy.
Dopiła zimną już kawę, ubrała szpitalny strój ochronny, włączyła dyktafon i rozpoczęła sekcję.
Pacjent Marek Sobczak. Lat 113. Przywieziony do szpitala trzy dni temu bez szczegółowego rozpoznania. W jego karcie nie zapisano diagnozy lekarza dyżurnego. Pielęgniarz uzupełniający wpisy nabazgrał tylko „pacjent chce zostać w szpitalu, na oddziale kobiecym". Niedorzeczne! Jak można było do tego dopuścić?Sumienie: Zdziwiłabyś się blondyna. Co nie staruszku? A racja. Zapomniałem, że nie żyjesz. No i kto teraz będzie podszczypywał pielęgniarki? Tak Ci spieszno było na tamten świat?
Na ciele denata nie stwierdziłam żadnych ran i śladów po wkłuciach. Jak wynika z karty nie podano mu żadnych leków ani płynów ustrojowych. Pacjent „zażyczył sobie dokładki obiadu i... młodszej pielęgniarki".S: Ty się ciesz doktorko, że ty go nie badałaś. Patrząc na Twoje obie specjalizacje jestem przekonany, że poznałabyś bliżej słynnego Don Huana z Zawadki. A teraz? Niby sztywny, ale jednak nie do użytku.
Na lewej łydce widoczna blizna w późnym stadium. Jej powstanie oceniam na wiek 14-15 lat.S: Pamiętam to dobrze. Wszystkim wmawiał, że to rana wojenna, od bagnetu Niemieckiego żołnierza, kiedy tak naprawdę to efekt jazdy na rowerze po leśnych pagórkach. Tak to już jest kiedy jest się młodym i głupim. Młodość przeminęła a reszta bez zmian.
Brak widocznych zmian skórnych. Na piersi tatuaż, bardzo kiepskiej jakości, przedstawiający prawdopodobnie węża.S: To pociąg towarowy ty ignorantko! Tylko węglarkę ma nie skończoną. W końcu zaczął go sobie robić niecałe trzy miesiące wcześniej, to dopiero lokomotywę i dwa wagony wydziergał. Tak to jest jak się próbuje robić tatuaż samemu, do lusterka, jak sweet fotkę na Facebooka.
Pomimo zaawansowanego wieku pacjent wciąż posiada swoje uzębienie i włosy. Na szyi widoczne zaczerwienienie. Gdyby nie zaawansowany wiek mogłabym wyciągnąć wnioski, że pacjent całkiem niedawno miał bardzo udany wieczór.S: A ja na twoim miejscu bym zmienił specjalizację, skoro malinki rozpoznać nie umiesz.
Gałki oczne przejrzyste, siatkówka bez krwiaków i zmian chorobowych. Źrenice klarowne, wskazują na dobry stan narządów i prawidłowe ich funkcjonowanie.S: Powiem więcej. Potrafił widzieć przez letnie sukienki. A nawet jeśli nie, to dzięki wyobraźni widział. Gdyby oczy mogły mówić, to opowiedziały by Ci o niejednej pięknej Damie. A to, że właśnie pochyla się nad nim pani doktor, ze stanowczo za dużym dekoltem, byłoby doskonałą puenta tej opowieści Nawet jeśli działoby się to podczas sekcji zwłok.
Prawidłowa budowa i przeciętny rozmiar genitaliów.S: No jak przeciętny? Jak przeciętny?! Toż to prawdziwy boa dusiciel!
Brak wybroczyn i chorób skórnych.
Badanie toksykologiczne prawidłowe... poza ponadprzeciętnym poziomem serotoniny. Być może spowodowane jest to guzem osadzonym na przysadce mózgowej - okaże się w dalszej części sekcji.S: Ja ci już mogę powiedzieć, że to tylko dlatego, że był szczęśliwym człowiekiem. To nie on ma zawyżony poziom hormonów szczęścia To norma dla Polski jest stanowczo zaniżona. Wystarczy wziąć pierwszego pana Kowalskiego, w kiepskim humorze i średnia dla kraju spada na łeb na szyję. Że on ma podwyższoną, nawet po śmierci, to wzór do naśladowania a nie żaden guz. Sama masz guzy.
Przystępuję do resekcji serca. Worek osierdziowy zachowany prawidłowo bez widocznych zmian i narośli. W środku jednakże znajdują się złogi tłuszczowe o historycznej wręcz grubości.S: Ej! Ty dohtorko - jakby powiedział niejeden w Zawadce - jak śmiesz obrażać takie Markowe serce wyzywając je od tłuściochów. Sama jesteś tłusta. On ma tylko powiększoną powierzchnię do kochania. A nie złogi tłuszczowe. Czy ja mówię coś o Twoim tyłku, co wcale do najmniejszych nie należy? Nic. Bo jak coś jest piękne, to należy się z tym pogodzić. Nawet jeśli jest tłuste. Więc ustalmy oficjalną wersję: piękne serducho a nie tłuste.
Sama struktura serca jednak nienaruszona i prawidłowo działająca. Waga - pani doktor położyła wycięte serce na wadze - g
rubo ponad przeciętną. W Egipcie ciężko byłoby nie przeważyć piórka, co nie Panie Sobczak?S: Goń się rzeźniku! To nie rozmiar się liczy. Czekaj.... Znaczy jeśli idzie o organy wewnętrzne. To dobro i twoje uczynki są ważne. Może i do świętych staruszka nie można zaliczyć, ale na pewno byli od niego gorsi. Nie da się ukryć, że czasem podżerał z lodówki po północy, czasem kłamał, że to nie on, czasem życzył niektórym jak najgorzej, ale kto z nas taki nie był? Wiec jak go nie znałaś to nie oceniaj, Wielkooka (jeśli wiesz co mam na myśli). I odłóż to serce na miejsce!
Powiększenie serca prawdopodobnie wywołane jest nadwaga i dużą masa z jaka musiał radzić sobie całe życie organizm.S: A ty masz powiększone cycki, tylko po to, żeby je w takich sytuacjach komentować. Albo żeby równoważyły pupę Miłość mu serce powiększyła! Ty w ogóle wiesz jak on kochał swoja Damę? Nie wiesz bo nie byłaś nim! Takiej miłości nie da się upchnąć w byle jakim organie.
Właśnie wymyśliłem teorię: zakochani maja większe serca, bo upychają tam miłość. Pokaz mi swoje serce a powiem Ci, czy kogoś kochasz! Muszę to koniecznie opisać w jakimś poważnym piśmie naukowym. Albo przynajmniej w Bravo Girl.
Materiał kostny w normie. Żyły i naczynia krwionośne również. Jednym słowem: jak na swój wiek pacjent był w wyjątkowo dobrym stanie zdrowia. Nie znajduję żadnych przyczyn zdrowotnych mogących powodować śmierć pacjenta.S: No to pięknie. Operacja się udała, ale pacjent zmarł? Klasyczna służba zdrowia w Polsce! To niby czemu zszedł był on?
Pani doktor wyłączyła dyktafon i z dużo większa niż wymagana delikatnością, zszyła ciało Marka, do stanu w jakim je zastała
S: Tylko mi tam niczego nie zapomnij. Patrzę Ci na ręce paniusiu!
Po skończonej pracy nakryła ciało białym prześcieradłem, pochyliła się nad twarzą Marka, na której widniał, oprócz siatki głębokich zmarszczek, blogi uśmiech i szepnęła:
Chciałeś być przy niej, co nie staruszku?Uśmiech na bladej twarzy pacjenta wydał się lekarce przez chwilę jeszcze bardziej blogi, zanim jego ciało zniknęło z trzaskiem w ciemnej chłodni.
Doktor Anna przez chwile stała w ciszy.
Wysunęła w końcu kolejne ciało, włączyła dyktafon i rozpoczęła sekcję.
Pacjent Joanna Śledziona-Sobczak. Wiek 114 lat. Przyjęta do szpitala trzy dni temu...