Świat Dysku

Fabuły Pratchetta

O płaskim świecie dyskusje

Fabuły Pratchetta

Postprzez P.S.Ron » 14 lut 2008, o 17:01

Przyznam się, że wsiąkłem w pisarstwo Terry'ego nie ze względu na jego fabularne zdolności a nawet trochę pomimo nich - niektóre są mocno zakręcone, można się łatwo pogubić, jeśli bohaterowie się po raz któryś z kolei walczą ze stworami czającymi się w sąsiednich światach i przenikającymi przez szpary w osnowie rzeczywistości można mieć kryzys - przeszedłem przez niego gdzieś tak w połowie serii - no ale minął :D . Tak więc dla mnie jest raczej genialnym obserwatorem i demaskatorem absurdów rzeczywistości z zabójczym poczuciem humoru i twórcą niesamowitej galerii oryginalnych postaci.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Reklama

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Kasia M. » 14 lut 2008, o 18:18

P.S.Ron napisał(a): Tak więc dla mnie jest raczej genialnym obserwatorem i demaskatorem absurdów rzeczywistości z zabójczym poczuciem humoru i twórcą niesamowitej galerii oryginalnych postaci.

Dla mnie też, ale ja jestem jeszcze na tyle młoda, że mogę czytać książki ze Świata Dysku tylko ze względu na poczucie humoru i tzw "lekkość czytania" ;)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez P.S.Ron » 14 lut 2008, o 19:00

Kasia M. napisał(a):Dla mnie też, ale ja jestem jeszcze na tyle młoda,

Ja też jestem młody :mrgreen: .... inaczej. Kiedyś młodzież to do 35 roku życia się liczyła i nawet na to kryterium już o roczku z hakiem się nie łapię ale "w sercu ciągle maj" :D
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez tommi » 14 lut 2008, o 19:10

Starość nieradość młodość nie wieczność :twisted: ja z tego młodego(gorszego) pokolenia ktura nieczyta ubiera sie jak by se nasrał do portek itp :P
no ale czy ja wiem czy to taka lekkośc czytania jak pierwszy raz czytałem to od 1-10 dałem 3 potem tak koło 3 książki to dałem 7 i poleciało jak z górki do 10
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Kasia M. » 14 lut 2008, o 19:16

tommi napisał(a):no ale czy ja wiem czy to taka lekkośc czytania jak pierwszy raz czytałem to od 1-10 dałem 3 potem tak koło 3 książki to dałem 7 i poleciało jak z górki do 10

Nie za bardzo zrozumiałam ;) ale ze względu na mój wiek, co jakiś czas muszę przeczytać jakąś lekturę. A Pratchett jest bardzo miłą odskocznią od poważnych, "dobrych" książek- niestety obowiązkowych ;)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez tommi » 14 lut 2008, o 19:41

sie wie polonistka mi nieuwieżyła jak jej powiedziałem co czytam bo powiedziałała że to trudna książka a ja jej że już połowe przeczytałem tego co on napisał :lol:
Avatar użytkownika
tommi męska
Mag III stopnia
 
Posty: 522
Lokalizacja: krolewskie stołecznie miasto kraków
Reputacja: 46

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Corvvin » 14 lut 2008, o 20:00

Hmm myślę, że często popełnianym błędem z książkami Pratchetta jest czytanie kilku jedna za drugą.. W którymś momencie następuje przesyt.. I człowiek się zniechęca trochę :P
Ja prawie cały Świat Dysku przeczytałem gdzieś tak razy średnio po trzykroć (niektóre odsłony więcej, inne mniej razy).. I takie zjawisko u siebie obserwowałem..
Zresztą to chyba naturalne.. jak się przesadzi z ulubionym smakołykiem, to potem człeka brzuch boli ; )
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Dag » 14 lut 2008, o 20:41

zgadzam się. Książki Pratchetta powinno się czytać z pewnym odstepem. Czasami ma się wrażanie, że wykożystuje ciągle te same triki i zwroty akcji. Popełniłam ten błąd przy Prawdzie i Złodzieju czasu. Prawda - genialna książka, miała wszystko, czego oczkiwałam po Pratchettowskiej historii, ale jak sięgnęłam następnego dnia po Złodzieja miałam wrażenie, że czytam to samo! Tylko gorzej napisane.
A co do kryzysu... które książki zaliczylibyście do tych nieco gorszych?
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez _MaLiNka_ » 14 lut 2008, o 23:32

Dlatego mi przeczytanie całej serii zajęło jakieś 4.5 roku:P
Avatar użytkownika
_MaLiNka_
Mag I stopnia
 
Posty: 170
Lokalizacja: Sëkorzënö
Reputacja: 61

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Kasia M. » 15 lut 2008, o 13:25

Gorsze? Chyba Kolor Magii ;p
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Dag » 15 lut 2008, o 14:01

:D oj nie... Złodziej czasu i Równoumagicznienie. I kilka ze środka serii.
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Alsvithe » 15 lut 2008, o 22:47

Zgadzam sie co do Koloru Magii! Irytował mnie. Z kolei Równoumagicznienie było takie sobie średnie. Ale przynajmniej nie kończyło się go zniechęconą, po prostu nie do końca majstersztyk. O.
Alsvithe
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Reputacja: 15

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez Dag » 17 lut 2008, o 17:40

W Kolorze Magii polubiłam Rincewinda :D i mam sentyment do tej części. Wtedy wszystkie praczettowskie pomysły były wykozystane po raz pierwszy, wiadomo, że były niedoszlifowane...
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez madziairm » 17 lut 2008, o 18:37

W Kolorze Magii trochę nie leżała mi ta konwencja 4 części-opowiadań, ciężko mi się to czytało i jest to chyba jedna z książek TP, do której bym nie powróciła ^^

Ale zapamiętałam: Nie wyglądał tak strasznie, jak go sobie wyobrażał. Mhm, mruknęła po chwili wyobraźnia. >> A propos wyglądu tego trolla wodnego ^^
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Re: Fabuły Pratchetta

Postprzez P.S.Ron » 20 lut 2008, o 13:14

Tak jak pisałem w innym wątku - zacząłem drugą rundkę Pratchettowską - od "Czarodzicielstwa". Już jestem po - tym razem czytałem uważniej i mimo obecności Stworów Z Piekielnych Wymiarów (nadużywanych przez Terry'ego moim zdaniem) okazuje się, że podoba mi się bardziej niż za pierwszym razem. Tak trzymać! A co będzie po trzecim czytaniu! Może wystąpię do Akademii Szwedzkiej z wnioskiem o jakiegoś Nobelka dla Terry'ego ;) a do Królowej o przyznanie szlachectwa - Sir Terry Pratchett - to brzmiałoby dumnie. :D
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Następna strona

Powrót do Świat Dysku

-Lubię słowa- wyznał Preston. –„Wybaczanie” na przykład. Czy nie brzmi jako to, czym jest? Nie brzmi jak opadająca łagodnie jedwabna chusteczka? A co powiesz o „szemraniu”? Czy nie brzmi, twoim zdaniem, jak przekazywane szeptem spiski i mroczne tajemnice?

W północ się odzieję, dodał(a) Marek_Sobczak

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron