... i niekoniecznie o fantasy...
przez Kayol » 31 maja 2008, o 10:34
Aż mi wstyd o tym pisać, ale ostatnio popłakałam się na książce dla dzieci

.
Autorki nie pamiętam, ale tytuł tak - "Ostatni ef". Piękna historia o samotności, strachu przed odrzuceniem i brakiem miłości... ale straszliwie smutna. Płakałam przez cały czas.
-

Kayol
- Student Magii
-
- Posty: 40
- Reputacja:
0
-
przez szkot » 3 cze 2008, o 09:53
No coż. Jeden raz w moim zyciu plakałem i byłó to wieeeeele lat temu. I uwaga - "Ania z Zielonego wzgorza". Nawet juz nie pamietam dlaczego. Pamietam tez ze "zbrodnia i kara" dostojewskiego miała duzy wplyw na moj mlody jeszcze umysl. Moze nie wzruszyla ale niektore opisy wstrzasnely. TAk samo jak "Niezwionione smierci" Whartona.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Kasia M. » 4 cze 2008, o 16:51
Anima Vilis napisał(a):szkot napisał(a):No coż. Jeden raz w moim zyciu plakałem i byłó to wieeeeele lat temu. I uwaga - "Ania z Zielonego wzgorza". Nawet juz nie pamietam dlaczego.
obstawiam śmierć Mateusza..chyba tez na tym chlipałam
pojęcia nie mam czemu ja nad tym nie płakałam. Może dlatego, że uważam Anię za pustą panienkę?

ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Truckle » 4 cze 2008, o 20:33
Na książce jeszcze żadnej nie płakałem

może boje się umoczyć kartki?

ale za to filmy ciągle

stary się ze mnie śmieje ( bo on to niby taki twardziel) teraz tak nie pamiętam ale zawsze ale to zawsze rycze na zielonej mili

ostatnio też na canale + leciał taki film nie da się ukryć dla dzieci na którym też ryczałem :p ,,most do terabitii''

polecam oba te dzieła

KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
przez szkot » 4 cze 2008, o 23:59
Anima Vilis napisał(a):szkot napisał(a):No coż. Jeden raz w moim zyciu plakałem i byłó to wieeeeele lat temu. I uwaga - "Ania z Zielonego wzgorza". Nawet juz nie pamietam dlaczego.
obstawiam śmierć Mateusza..chyba tez na tym chlipałam
Wydaje mi sie ze masz racje. ale trudno mi wyciągnąć tę informacje z odmętów mojej pamięci.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Herbata » 8 cze 2008, o 12:32
Ja tam zawszę płaczę tylko przy jednej książce - Ursuli Le Guin "Lewa ręka ciemności". Ilekroć ją czytam zawszę ryczę w jednym miejscu: gdy Gleny mówi o Estravenie "Poświęcił rok swojego życia na wyjednanie mi pierwszej audiencji i całą resztę życia na wyjednanie drugiej". Nie mam pojęcia dlaczego ten właśnie fragment mnie tak wzrusza.
Jest tu może więcej fanów Ursulki?
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.
Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"
-

Herbata
- zielony bibliotekarz
-
- Posty: 128
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Reputacja:
15
-
-
Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
W rzeczywistości wolą (mieszkańcy Ankh- Morpork) czekoladę wyprodukowaną głównie z mleka, cukru, łoju, kopyt, warg, różnych wyciśniętych składników, szczurzych odchodów, tynku, much, wosku, kawałków drzewa, włosów, płótna, pająków i sproszkowanych łusek kakaowych. Co oznaczało, że według norm żywnościowych wielkich centrów czekoladowych w Borognwii i Quirmie, ankhmorporska czekolada była formalnie klasyfikowana jako ser, a tylko dlatego, że miała niewłaściwy kolor, unikała zakwalifikowania jako zaprawa do kafelków.
Złodziej Czasu, dodał(a) Sushi
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników