Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez PROZAiC » 27 kwi 2008, o 12:23
A teraz on topic:
Jeden z moich najulubieńszych:
Sytuacja ma miejsce w bibliotece Śmierci podczas poszukiwań informacji o nie niebezpiecznych zwierzętach zamieszkujących Czteriksy. Z górnej półki spada pojedyncza kartka. Przechwytuje ją Albert. Śmierć pyta co jest na niej napisane. Albert czyta:
"Niektóre owce".
Powala mnie to, słowo daję, na kolana. Nawet teraz się śmieję.
PS. Dwa tygodnie temu moi przyjaciele pojechali na urlop do Sydney. Zacytowałem im ten fragment. Odpowiedzią były pełne... no właśnie... pełne czego...? wyrozumiałości? chęci zrozumienia? politowania? Nie wiem, w każdym razie uśmieszki. Ciekawe co powiedzą jak wrócą... jeśli wrócą

Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją,
oszołom ich swoją głupotą.
-

PROZAiC
- Student Magii
-
- Posty: 43
- Reputacja:
10
-
przez ilien » 27 kwi 2008, o 13:47
<offtop>
Co do rżenia przy czytaniu. Mam ciągłą wojnę z bratem, który czytając cokolwiek Pratchetta, musi mi potem zacytować to, z czego się śmieję. A potem ja już nie mam sie z czego śmiać, czytając tę książkę, bo śmiałam się z tych śmieszności już wcześniej (przepraszam za nagromadzenie wszelkich odmian wyrazu 'śmiać się'

). Dlatego, kiedy brat wybuchnie panicznym śmiechem przy mnie, muszę od razu krzyknąć "nie czytaj mi!", bo inaczej znowu sobie zaspoileruję. Ach, ciężko jest mieć blisko siebie maniaka Pratchetta, nawet, kiedy samemu się nim jest...
</offtop>
I mały cytacik, którego CHYBA jeszcze nie dawano:
Brama otworzyła się wreszcie.
- Rozmawiałem z królem - poinformował głos
- I co powiedział? - spytała zaciekawiona Babcia
- Powiedział "Nie, tylko nie ona na dodatek". Babcia rozpromieniła się.
- Wiedziałam, że musiał o mnie słyszeć"
^.^
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
-

ilien
- Mag II stopnia
-
- Posty: 213
- Reputacja:
8
-
przez Kasia M. » 28 kwi 2008, o 07:33
ilien napisał(a): Ach, ciężko jest mieć blisko siebie maniaka Pratchetta, nawet, kiedy samemu się nim jest...
Władzo,wybaczcie offtopa,a może po prostu wytnijcie tą dyskusję, nie wieeem

Ilien,a wiesz jak ciężko jest mieć nieczytającą rodzinę?
"Mamo, miałaś czytać Pratchett'a!
Tak, dziecko,ja nie mam czasu naczytanie.."
"Tato,przeczytaj Morta
Ja nie czytam takiego..ech..bezwartościowych ksiązek..
ale skąd wiesz, ze to bezwartościowe, skoro jeszcze nie czytałeś!?
[...]"
"Ewa, i jak Maurycy?
Za dużo niezrozumiałych słów"
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Iuventas » 28 kwi 2008, o 17:34
G.S.P. Dibbler lubił wstawać o pierwszym brzasku, na wypadek gdyby nadarzyła się okazja sprzedania tego, co bóg daje.
:>
psuja.
-

Iuventas
- Mag I stopnia
-
- Posty: 153
- Reputacja:
45
-
przez PROZAiC » 28 kwi 2008, o 21:29
"Nieźle można sobie takim podjeść."
Wiadomo z czego to, czy wyjaśniać?
Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją,
oszołom ich swoją głupotą.
-

PROZAiC
- Student Magii
-
- Posty: 43
- Reputacja:
10
-
przez PROZAiC » 29 kwi 2008, o 10:32
Jeden wyznawca i zaraz Bóg.
Ja tam mam kilku wyznawców, a właściwie wyznawczyń a się nie mienię

"... poszedł na całość z tymi kiełbaskami gigantami, nie ma co..."
Wyjaśniać kontekst?
PS. Tak, wiem Corvvin, że Tobie nie trzeba

Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją,
oszołom ich swoją głupotą.
-

PROZAiC
- Student Magii
-
- Posty: 43
- Reputacja:
10
-
przez bet » 1 maja 2008, o 11:06
PROZAiC napisał(a):"... poszedł na całość z tymi kiełbaskami gigantami, nie ma co..."
Wyjaśniać kontekst?
PS. Tak, wiem Corvvin, że Tobie nie trzeba

to moze wyjasnic.. albo jaka wskazowke

bo tego to nie kojarze
-

bet
- Student Magii
-
- Posty: 59
- Reputacja:
10
-
przez PROZAiC » 2 maja 2008, o 21:05
Słonie! Mnóstwo słoni.
Oto wskazówka.
I druga:
Ruchome obrazki.
Corvvin napisał(a):PROZAiC napisał(a):Ja tam mam kilku wyznawców
Bóg! Bóg!

Pomniejsze bóstwo raczej

Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją,
oszołom ich swoją głupotą.
-

PROZAiC
- Student Magii
-
- Posty: 43
- Reputacja:
10
-
przez P.S.Ron » 6 maja 2008, o 20:27
- Nie wydaje mi się, żebym był spokrewniony z jakimiś małpami - powiedział z namysłem pierwszy prymus. - Znaczy, chybabym o tym wiedział, prawda? Zapraszałyby mnie na śluby i w ogóle. (Ostatni kontynent)
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
-

P.S.Ron
- Mag II stopnia
-
- Posty: 303
- Lokalizacja: Warszawa
- Reputacja:
30
-
przez Corvvin » 31 maja 2008, o 10:37
Oczywiście, babcia Weatherwax zawsze demonstrowała swoją niezależność i samodzielność. Kłopot jednak polegał na tym, że człowiek powinien mieć kogoś obok siebie, żeby mu demonstrować, jaki to jest niezależny i samodzielny. Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, by im okazywać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi.
-

Corvvin
- Uczulony na szczęście
-
- Posty: 2131
- Lokalizacja: Białystok
- Reputacja:
√-1
-


przez Kayol » 31 maja 2008, o 10:44
Ja lubię cytaty z "Prawdy":
"– Potrafimy?
– Nie mam pojęcia. Ja na przyklad nie potrafię.
– No tak, ale gdybyś potrafił i tak byś się nie przyznał. Ja bym się nie przyznał gdybym potrafił.
– A potrafisz?
– Nie
– Aha!"
albo:
"Prawda nie musi być prawdą na zawsze. Wystarczy, że będzie nią dostatecznie długo."

-

Kayol
- Student Magii
-
- Posty: 40
- Reputacja:
0
-
przez szkot » 1 cze 2008, o 20:35
MNie się z prawdy podoba "prawda cię powali" ponadto lubie wypowiedzi Ricewinda typu "jestem poliglotą, potrafię mówić ratunku w kilkunastu językach". No i babcia z jej "Historia ma zwyczaj zmieniać ludzi, którzy myślą, że ją zmieniają."
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Justynkak » 16 cze 2008, o 18:27
Moim ulubionym jest : -NIE MA SPRAWIEDLIWOŚĆI. JESTEM TYLKO JA. Śmierć.
– Och, my zawsze jesteśmy bezpieczne. Pamiętaj o tym. To my przytrafiamy się innym.
-

Justynkak
- Student Magii
-
- Posty: 8
- Reputacja:
0
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
Ysabell płakała. Nie szlochała jak dama, ale łkała głośno, pociągając nosem – jakby bąble powietrza z podwodnego wulkanu ścigały się, który pierwszy dotrze na powierzchnię. Łkania wyrywały się pod ciśnieniem, dojrzałe latami nieszczęścia.
- Ehm... - powiedział Mort.
Drżała jak wodne łóżko w strefie wstrząsów sejsmicznych. Nerwowo szperała po rękawach szukając chusteczki, ale byłaby ona tak nieprzydatna jak papierowy kapelusz podczas burzy z piorunami. Próbowała coś powiedzieć, lecz wydobywała z siebie jedynie strumień spółgłosek przerywanych łkaniem.
- Ee... - powiedział Mort.
- Zapytałam: jak myślisz, ile mam lat?
- Piętnaście? - zaryzykował.
- Szesnaście – zawyła. - A wiesz, jak długo mam szesnaście lat?
- Przepraszam, ale nie ro...
- Pewnie, że nie rozumiesz. Nikt nie rozumie. - Wysiąkała nos i mimo drżenia dłoni starannie wetknęła dość mokrą chustkę z powrotem do rękawa.
- Ty możesz wyjeżdżać – powiedziała. - I jesteś tu za krótko, żeby się zorientować. Nie zauważyłeś, że czas stoi tu w miejscu? Oczywiście, coś płynie, ale to nie jest prawdziwy czas. On nie potrafi stworzyć prawdziwego czasu.
- Aha...
Kiedy znów się odezwała, mówiła cienkim głosem, spokojnie, a przede wszystkim odważnie, jak ktoś, kto mimo fatalnej sytuacji wziął się w garść, ale lada chwila może wypuścić.
- Jestem szesnastolatką od trzydziestu pięciu lat.
Mort, dodał(a) Uuu!
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników