dagmarab napisał(a):te rozdziały opowiadające o różnych naukowych sprawach itp.itd. są po prostu nudne jak diabli
to chyba zależy, faktycznie czasem teksty popularnonaukowe bywają ciężkie w odbiorze dla mniej wtajemniczonych. a to smutne dość, bo czasem to są diabelnie ciekawe rzeczy:) jeśli chodzi i Naukę Świata Dysku, to jak dla mnie rozdziały "niepraczecie" były OK, chociaż spotkałam się z bardziej przyjaznymi tekstami tego typu - jeśli by ktoś chciał się zainteresować troche tym tematem, a boi się, że będzie się cięzko czytało, to polecam BARDZO:
-
Krótka Historia Prawie Wszystkiego Billa Brysona - autor ogólnie wymiata, a książka jest naprawdę mega wciągająca, nie ma mowy o czytaniu encyklopedii:)
-
Pan raczy żartować, panie Feynman!, nie pamietam czyje, ale to świetna i przezabawna biografia świetnego człowieka, pełna odjechanych historii z życia, od dzieciństwa do Los Alamos, sam czad:D