Niemieszczące się w powyższych seriach...
przez Truckle » 29 maja 2008, o 19:24
ale fux

dobra
Moje jest bardzo proste, bo lubie tą akcje i nie chce mi się żadnej innej wymyślać.
Straż!Straż!
Do miasta został ściągnięty smok i niszczy wszystko na swojej drodze, a potem jeszcze ,,zasiada'' na tronie. Jednak na jego drodze staje drugi (duuuużo) mniejszy smok- Error. Rozpoczyna się walka. Co na końcu dzieje się z obydwoma smokami i DLACZEGO?

KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
przez Kasia M. » 30 maja 2008, o 12:17
kurde, kurde, kurde. znowu nie wiem, ale pamietam, że to była szansa jedna na milion. prawdopodobnie został stoczony jakiś pojedynek, czy coś w tym guście.. oczywiście wygrał Error, jeśli to było takie rozwiązanie..

wiem, że składnia pozostawia wiele do życzenia, wiem

ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
-

Kasia M.
- Ysabell
-
- Posty: 1222
- Lokalizacja: Gorzów Wlkp
- Reputacja:
101
-
-
przez Truckle » 30 maja 2008, o 14:05
Owszem wygrał Error, ale chodzi mi o to co potem stało się z obydwoma smokami i DLACZEGO?
szansa jedna na milion teżtam była ale dotyczyła strażników i strzelania do tego dużego smoka- inna bajka

KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
przez Normandy » 30 maja 2008, o 15:26
Nie pamiętam odpowiedzi, ale... Error?

Chyba Errol:P
Deth... And what comes next?
-

Normandy
- Student Magii
-
- Posty: 77
- Reputacja:
0
-
przez Truckle » 30 maja 2008, o 15:52
Tak, Corvin ma rację

chodziło o to że wielki smok który zaatakował miasto okazał się samicą i odleciał z Errorem zakochany po uszy
KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
przez Wiewiora » 30 maja 2008, o 22:01
Będzie jakieś pytanie/? Jestem zielona jak sałataz niestrawnością.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez Wiewiora » 30 maja 2008, o 22:16
Może mała podpowiedż/? Kojażę Kosiarza.
KOJARZę.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez Wiewiora » 30 maja 2008, o 22:53
Umarli nie chcą umierać/
Na końcu miał być znak ? i przepraszam że tak długo,córka weszła na kom,gdy odeszłam na chwilę.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
przez Truckle » 31 maja 2008, o 11:39
Dosłownie to ci co mają umrzeć wcale tego nie chcą
KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
Powrót do Pratchettowe dyskusje..
- Jestem kobietą zamężna - rzekła Magrat, uśmiechając się na widok miny niani. To przyjemne uczucie, choć raz umieścić małą pinezkę na ścieżce beztroskiego marszu niani przez życie.
- Ale czy... Znaczy, czy Verence jest, no wiesz, czy nic mu...
- O tak. Wszystko... jak należy. Ale teraz rozumiem, czego dotyczyły twoje żarty.
- Jak to? Wszystkie?- zdumiała się niania tonem kogoś, kto właśnie odkrył, że z jego ulubionej talii kart usunięto wszystkie asy.
- No, może nie tego z kapłanem, starą kobietą i nosorożcem.
- I mam nadzieję... - odetchnęła niania .- Ja sama zrozumiałam go dopiero po czterdziestce.
Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników