Świat Dysku

realizmy u Pratchetta...

O płaskim świecie dyskusje

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Alsvithe » 15 maja 2008, o 19:06

Co do Imperium Agatejskiego to jeszcze

http://pl.wikipedia.org/wiki/Świat_dysku -> Geografia -> Kontynent Przeciwwagi.

A ja taką małą reklamą na temat przesyłania sobie wzajem książek zarzucę. Co prawda nie wiem czy za granicę się kwalifikuje, ale ten. No. Może ktoś ma jakieś książki Pratchetta zdublowane (jak ja Równoumagicznienie miałam) i trafię na takową? Albo inną. eh. jakie ja umiem długie wstępy robić. :P
No. To ten.
http://www.podaj.net

edit:
pas. chciałam coś zrobić zeby ten link na wiki działał cały a nie przed światem sie zacinał. nie wyszło. :(
Alsvithe
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Reputacja: 15

Reklama

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvvin » 16 maja 2008, o 18:25

Hmm Vimes jako JFK w Potwornym Regimencie..
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez PROZAiC » 16 maja 2008, o 21:43

już przeczytałeś:?: :?:
Jeśli nie potrafisz olśnić innych swoją inteligencją,
oszołom ich swoją głupotą.
Avatar użytkownika
PROZAiC
Student Magii
 
Posty: 43
Reputacja: 10

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez P.S.Ron » 16 maja 2008, o 22:15

Według legendy, Iwan Groźny kazał oślepić architekta, który budował Sobór Wasyla Błogosławionego, aby nigdy w życiu nie stworzył niczego równie wspaniałego.
Podejrzewam, że ta legenda (?) służyła za podstawę Terry'emu do stworzenia postaci genialnego architekta Złotookiego Srebrnorękiego Dactylosa - ciężko doświadczanego przez byłych pracodawców.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvvin » 17 maja 2008, o 11:14

PROZAiC napisał(a):już przeczytałeś:?: :?:

No książki ze Świata Dysku mają niestety tą wadę, że je się czyta 'na raz' ;)

A żeby nie było całkiem offtopic.. Generał Tacticus - Aleksander Wielki. Wielki strateg, zakładał miasta na swoją cześć - Tacticum, analogia do licznych Aleksandrii..
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Drangir » 20 maja 2008, o 17:25

Moim zdaniem Pratchett nawiązując do realnych rzeczy nie opiera się tylko na jednym wzorcem.
Np. Morpork to odbicie Londynu i nie tylko. Tacticus mi się skojarzył z Cezarem bardziej :]
Jest jeszcze kilka takich ale nie przychodzą mi akurat do głowy ;|
A z tych oczywistych to Imperium Agatejskie. I rzeczywiście jest chińskie przysło... klątwa "Obyś żył w Ciekawych Czasach" :)

Aha, w Ankh-Morpork jest pałac patrycjuszowski a w nim Podłużny Gabinet-IMO aluzja do Białego Domu i Owalnego Gabinetu :]

PS: Zrobiłem tu konto żeby napisać ten post ^^
Drangir
Student Magii
 
Posty: 17
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez ogi » 21 maja 2008, o 22:08

tak sie zgadało wczesniej o ksiązkach że chyłkiem rzuce nietematyczną uwage a nuż- odKUPIE lub wymienie na cokolwiek ( dzieła sztuki, kwitnące hortensje,poradnik astronoma amatora, Harukiego Murakami, komiksy o Thorgalu na cd itd) Ostatniego Bohatera- wogle tego nie ma w merlinie ani nigdzie a tylko tego jeszcze nie przeczytałam.. no bo co z Rincewindem? co z Conenem? Sa tacy co wiedza a ja nie wiem wciąż
Avatar użytkownika
ogi
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 10

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvvin » 22 maja 2008, o 01:58

Drangir napisał(a): Tacticus mi się skojarzył z Cezarem bardziej :]

Ja zbyt pochopnie oceniłem tą postać.. Bo zainteresowałem się głębiej i mi wyszło, że to kompilacja co najmniej 4 postaci historycznych:
Aeneasa Tacticusa
Aleksandra Wielkiego
Juliusza Cezara
Hannibala
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Truckle » 24 maja 2008, o 16:42

ogi napisał(a):tak sie zgadało wczesniej o ksiązkach że chyłkiem rzuce nietematyczną uwage a nuż- odKUPIE lub wymienie na cokolwiek ( dzieła sztuki, kwitnące hortensje,poradnik astronoma amatora, Harukiego Murakami, komiksy o Thorgalu na cd itd) Ostatniego Bohatera- wogle tego nie ma w merlinie ani nigdzie a tylko tego jeszcze nie przeczytałam.. no bo co z Rincewindem? co z Conenem? Sa tacy co wiedza a ja nie wiem wciąż


Niestety musiałbym skoczyć z dachu gdybym odsprzedał ci mojego, ale można znaleźć tą książkę w Empikach, a nawet w łodzi widziałem w jednym Inmedio. Trzeba poszukać a nie tylko siedzieć na Merlin.pl :)
KACZKA !!!!
Avatar użytkownika
Truckle
Mag I stopnia
 
Posty: 121
Reputacja: 10

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez ogi » 24 maja 2008, o 18:55

ano w moim miescie jest jeden empik w którym nie ma i twierdzą że na zamowienie tez nie bedzie :| inne ksiegarnie też przetrzasniete a antykwariaty oba postawione w stan gotowosci. i tyle
Avatar użytkownika
ogi
Student Magii
 
Posty: 61
Reputacja: 10

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Drangir » 24 maja 2008, o 19:03

Pytaj w Empiku, tam rzadkie książki się spotyka na zamówienie... wyślij im maila czy co... ja dostalem niedostępną nigdzie "Naukę Świata Dysku 2"
Mad napisał(a):Każdy drań jest draniem, ale niektórzy dranie to naprawdę dranie
Drangir
Student Magii
 
Posty: 17
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez yowah » 25 maja 2008, o 23:00

Caly ten parszywy kraj (Anglia) jest jak ksiazki Pratchetta, Monty Python i Jas Fasola do kupy;) W mojej wsi to jest nawet sklep z okultystyczna bizuteria w stylu wczesnej Magrat. Kielbaski Dibblera sa jak najbardziej z zycia wziete z zielonymi kawalkami wlacznie. Ale Australie tez pan autor widac lubi - morpork (mopok) to boobook, australijskia sowka z rodzaju Ninox. Istnije piwo XXXX. Australijskie...
Sadzac po walucie to Polska = Zhlobenia (wydano znaczki z waluta zhlobenian zloty). Niezbyt to pochlebne...
Uberwald zaczyna sie gdzies w Bawarii a ciagnie sie az na ruskie polacie zahaczajac jakos i o Transylwanie niewatpliwie;)
"Muzyka Duszy" to czysta kalka z poczatkow rock'and' rolla - mnie szczegolnie urzeka "Cliff? z takim imieniem nie przetrwasz za dlugo w tym biznesie" :D bo zem sie interesowala, a sir Cliff oszczednie bo oszczednie ale zaraz bedzie mial 50 lat pracy na karku jesli juz nie ma...no i Czterech , i Piaty, ktory odszedl, zanim stali sie slawni...
I jednak zwlaszcza w tym kraju nalezy Pratchetta czytac w oryginale, zeby ominac co poniektore babole niezlego skadinand tlumacza...
yowah
Student Magii
 
Posty: 6
Reputacja: 0

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Mauer » 26 maja 2008, o 18:25

Yowah? O cześć :D
Obrazek
4jola napisał(a): nasz mistrz zgryźliwości...
Mauer
Śmierć szczurów
 
Posty: 921
Lokalizacja: Kraków i okolice
Reputacja: 53

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez Corvvin » 29 maja 2008, o 17:28

Carelinus, który rozwiązał Węzeł Tsortyjski - Aleksander Wielki i węzeł gordyjski.

Paragraf 22:
— Czy to właściwa chwila, by wycofać się z załogi? — spytał Rincewind, zerkając na dwóch pozostałych podróżników.
— Nie — odparł krótko Patrycjusz.
— Może powołując się na obłęd?
— Twój własny, jak przypuszczam.
— Może pan sam wybrać.
Vetinari skinął, by Rincewind podszedł bliżej.
— Można chyba stwierdzić, że człowiek musi być obłąkany, by zdecydować się na udział w ta­kim przedsięwzięciu — szepnął. — W takim przypadku, naturalnie, masz znakomite kwalifikacje.
— A jeśli nie jestem obłąkany?
— Jako władca Ankh-Morpork mam obowiązek wysłać z tak istotną misją tylko najlepsze, naj­sprawniejsze umysły.
Przez moment patrzył Rincewindowi w oczy.
— Myślę, że tkwi w tym jakiś paragraf — stwierdził mag, wiedząc, że przegrał.
— Tak — przyznał Patrycjusz. — Najlepszy z możliwych.


Lądowanie na księżycu i słynne słowa Amstronga:

— Nie ruszaj się, co? — Rincewind znów skupił uwagę na pacjencie, bo bibliotekarz zaczął się szarpać. Zasadniczy problem przy bandażowaniu głowy orangutana to wiedzieć, kiedy skończyć. — Sam jesteś sobie winien — tłumaczył. — Uprzedzałem przecież. Małe kroki, mówiłem. A nie wielkie skoki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: realizmy u Pratchetta...

Postprzez szkot » 29 maja 2008, o 19:58

No oczywiście jeszcze Leonard z Quirmu. To się chyba wszystkim jednoznacznie kojarzy. Sytuacja z Bogowie honor Ankh Morpork, w której trwały pozukiwania drugiego strzelca idealnie nawiązują do zamachu na Kennediego, gdzie też podobno był drugi strzelec. No i z najnowszych okładka POtwornego regimentu jest jak wypisz wymaluj pomnik boaterów z IWo Jimy. ("Sztandar Chwały" Eastwooda jakby ktoś nie wiedział). Miałem jeszcze jakieś powiązania ale teraz nie pamiętam. JAk przypomnę sobie to napiszę.

Przypomniało mi sie jszcze z Wyprawy Czarownic "dziwny zielony ziołowy napój" czyli absynt w cystej postaci. Ciągle coś mi jeszcze chodzi po głowie, ale nie umiem sobie przypomnieć.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
Avatar użytkownika
szkot męska
Lu-Tze
 
Posty: 883
Lokalizacja: Bytom
Reputacja: 64

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Świat Dysku

Nadszedł wśród burzy i od razu można było w nim poznać maga. Po części z powodu długiego płaszcza i rzeźbionej laski, ale przede wszystkim dlatego, że krople deszczu zatrzymywały się kilka stóp nad jego głową i parowały obficie.

Równoumagicznienie, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników