Niekoniecznie o Terrym...

Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: J.K.Rowling.

Postprzez Nobby Nobs » 30 gru 2010, o 20:15

HP jest ciekawą książką, choć wiele rzeczy mi się w niej nie podoba. To jak potrafi wciągnąć jest piękne. Harrego się nie czyta, go się pożera. ;) Jednak nie można nawet porównywać HP z Terrym... Nie dorasta mu do pięt, choćby po to, aby wykazać jak bardzo jest gorsza.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Reklama

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Albi » 30 gru 2010, o 20:31

Dokładnie, miła książka, uczy 15latków czytania ale TP to inna liga. Niemniej miło wspominam :)
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 97
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 78

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Makal » 31 gru 2010, o 00:28

Stawianie Pottera obok Zajdla to jak postawienie Danielle Stelle obok Dostojewskiego :lol:
Nie mam nic do Pottera, jak ktoś z tego wyrośnie - wyrabia w młodych ludziach zmysł czytania, rozwija wyobraźnię, ale powinno się wyjść z ciasnego kręgu przewidywalnych powieści. Co prawda Rowling przechodziła od dość lekkich, młodzieżowych powieści (Kamień, Komnata) do całkiem mrocznych, choć przekoloryzowanych fantastyk (Czara Ognia, Książę).
Zajdel to klasyk - u niego pod płaszczykiem sci-fi kryją się naprawdę poważne problemy egzystencjalne, to ta sama liga co Lem - Zajdel wbrew pozorom to bardzo ciężki autor, bo wcale nie chwyta prostego tematu walki dobra ze złem.
Dzisiejszym takim następcą Zajdla to dla mnie Dukaj.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Dżon » 1 sty 2011, o 20:28

Z tą wyobraźnią, to trochę przegiąłeś ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Makal » 1 sty 2011, o 22:36

Dlaczego? Wszak to fantastyka, jakby nie patrzeć - więc ona z zasady rozwija w wyobraźnię. Jak zresztą każda beletrystyka.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Dżon » 2 sty 2011, o 12:26

Chodzi o sposób przedstawienia świata, rzeczy. Przypomina grę komputerową albo film. Brak jakkolwiek rozbudowanych opisów (przynajmniej w pierwszych częściach, bo nowszych nie chciało mi się już ruszać nawet).
A co do fantastyki... Nawet duchy są tak beznadziejnie materialne, że można je spłukać do kibla.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Makal » 4 sty 2011, o 08:54

Jak chcesz rozbudowanych opisów, to czytaj Sienkiewicza. To ma być rozrywka a nie katorga.
A Pratchett to już w ogóle, mistrz opisów jest :lol:
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Dżon » 4 sty 2011, o 10:12

Pewnie, że tak. W dodatku z humorem to robi.

A od kiedy Sienkiewicz jest katorgą? Ja nie miałem problemu z Trylogią już w podstawówce. Nieumiejętność czytania takich książek to choroba naszych czasów (chociaż zgodzę się, że Żeromski przeginał ;)).
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Nobby Nobs » 4 sty 2011, o 18:24

To jestem chora... :roll: Zresztą, jak mi się nie podoba książka, to przez nią nie przebrnę, a jakoby zbyt długie opisy mnie nudzą.
Dlaczego płaczesz kopciuszku?
Bo zgubiłam szklany pantofelek. A teraz roztrzaskam ten drugi, by nikt nigdy nie dowiedział się, że należał do mnie.
Ale dlaczego? Dlaczego niszczysz bajkę?
Bo w życiu jest miejsce dla królewny i miejsce dla kopciuszka.
Avatar użytkownika
Nobby Nobs żeńska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1262
Lokalizacja: okolice Kielc
Reputacja: 1047

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez jaro_gryf_666 » 7 sty 2011, o 19:52

Połączyłem temat 'Potter, Zajdel, ...' z nowo powstałym tematem o J.K. Rowling z tego powodu, że ten pierwszy stał się kącikiem wymieniania opinii o HP. Co prawda początkowo dotykał zupełnie innej kwestii, ale kto w tych czasach czyta pierwsze posty...

Tymi słowami chciałbym zakończyć offtop pod tytułem 'bo Sienkiewicza ma opisy krótsze niż Żeromski, ale i tak lubię go czytać'.
Dziękuję za uwagę.
NOBODY expects the Spanish Inquisition! Amongst our weaponry are such diverse elements as: fear, surprise, ruthless efficiency, an almost fanatical devotion to the Pope, and nice red uniforms...
Avatar użytkownika
jaro_gryf_666 męska
Hiszpańska Inkwizycja
 
Posty: 1291
Lokalizacja: Żywiec/Gliwice
Reputacja: 660

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Makal » 10 sty 2011, o 08:57

Nieumiejętność czytania takich książek to choroba naszych czasów (chociaż zgodzę się, że Żeromski przeginał ;)).


Z tego co wiem to już Gombrowicz uważał, że Sienkiewicz jest słaby w chuj. No i ja się niestety z tym zgadzam - bardziej przereklamowanego autora od Sienkiewicza w polskiej literaturze chyba nie ma.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez qfas » 10 sty 2011, o 09:49

Sienkiewicz był odpowiedzią na potrzeby czytelnicze swoich czasów - bo zabór, Polski niet, to przynajmniej poczytajmy, jacy kiedyś byliśmy zajekozaccy. Że jest "słaby w chuj" - zależy od punktu siedzenia. Warsztat ma całkiem niezły, akcję potrafi zbudować dynamiczną, smykałkę do catch-phrazes też ("Mów mi wuju!")... Ale cóż z tego, skoro fabuła u niego grubymi nićmi szyta, postaci płaskie jak rozjechany pergamin, a i czasami jak w dłużyzny pójdzie, to nie wraca i nie wraca... Ogólnie to wolę Sienkiewicza-dziennikarza od Sienkiewicza-powieściopisarza, ale taki to już mamy system edukacji w szkołach, że Trylogię każdy przeczytać musi, męcząc się w niejednym przypadku niemiłosiernie, a "Listów z podróży do Ameryki" nie tknie nikt, mimo że to lektura o wiele bardziej pasjonująca niż sarmacka przygodówka.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?
Avatar użytkownika
qfas męska
Vault Dweller
 
Posty: 910
Lokalizacja: Czewua
Reputacja: 458

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Dżon » 10 sty 2011, o 11:06

Makal napisał(a):bardziej przereklamowanego autora od Sienkiewicza w polskiej literaturze chyba nie ma.


No chyba, że Gombrowicz ;)
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Albi » 10 sty 2011, o 16:14

Makal napisał(a): No i ja się niestety z tym zgadzam - bardziej przereklamowanego autora od Sienkiewicza w polskiej literaturze chyba nie ma.


Mickiewicz. I nikt mnie nie przekona że jest inaczej.
Avatar użytkownika
Albi
Student Magii
 
Posty: 97
Lokalizacja: Trójmiasto
Reputacja: 78

Re: Potter, Zajdel i płaczące dzieci...

Postprzez Makal » 11 sty 2011, o 18:48

sarmacka przygodówka.


Nie mam nic przeciwko sarmackiej przygodówce o ile jest o sarmacji a nie smutach.
Sienkiewicz, oczywiście - miał warsztat, opierał się na faktach historycznych, ale też często właśnie popadał w takie smęty i dłużyzny, że nie szło przez to przejść.

No chyba, że Gombrowicz


Tylko Gombrowicz nie podchodził do swojego pisania w taki sposób jak Sienkiewicz - niejednokrotnie pisał, że robi coś dla jaj i aby napiętnować jeszcze bardziej literaturę. Natomiast Sienkiewicz to zasrany papież.

Mickiewicz. I nikt mnie nie przekona że jest inaczej.


Po czym wnioskujesz? Przymusowym "Panu Tadeuszu" czy "Dziadach" II? Mickiewicz, jak zresztą każdy polski autor/poeta ma wiele dobrych rzeczy o których się nie mówi w szkole. A jakie ciekawe biografie? Ot co.
Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
Avatar użytkownika
Makal
Mag III stopnia
 
Posty: 501
Reputacja: 95

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

Koty po prostu się pojawiły. W jednej chwili nie było niczego, w następnej już Egipcjanie oddawali im cześć, mumifikowali je i wznosili dla nich grobowce. Faraon nie będzie przecież babrał się z łopatą w smętnym zakątku ogrodu za szopą z narzędziami – nie wtedy, kiedy 20 000 ludzi i stosy belek akurat nie mają nic do roboty.

Kot w stanie czystym, dodał(a) Eoren

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron