Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...
przez Iuventas » 15 kwi 2008, o 18:10
Babcia W. zawsze przypominała mi moją polonistkę, juz wiem, skąd ta sympatia :>
psuja.
-

Iuventas
- Mag I stopnia
-
- Posty: 153
- Reputacja:
45
-
przez Truckle » 17 kwi 2008, o 19:52
Demoniszcze. Tysiącletnia wskazówka i krewetki.
KACZKA !!!!
-

Truckle
- Mag I stopnia
-
- Posty: 121
- Reputacja:
10
-
przez Iuventas » 18 kwi 2008, o 17:00
jest mistrzynią - jej zapach ma własną osobowość. może nawet dwie..?
psuja.
-

Iuventas
- Mag I stopnia
-
- Posty: 153
- Reputacja:
45
-
przez 6JeździecApokalipsy » 1 cze 2008, o 10:18
Ja nie lubię Dwukwiata... Taki trochę tępawy...
Ekskrementować to se pani może w teatrze, nie w szkole!
-
6JeździecApokalipsy
- Mag I stopnia
-
- Posty: 126
- Lokalizacja: Kraków, Krowodrza
- Reputacja:
0
-
przez szkot » 1 cze 2008, o 20:29
CHwilę się zastanawiałem kogo nie lubię. Ale nie umiem wymyślić. Marchewa mnie czasami denerwuje, ale żeby nie lubieć to nie. Jego pewność siebie i znajomość wszystkich jest powalająca. Może Margrat ? Jakaś taka bez wyrazu, ale to w sumie wina babci i niani, więc nic na to nie poradzimy. Za Susan nie przepadałem dopóki jej nie zobaczyłem w ekranizacji WIedzmikołaja. Są różne upierdliwe osoby, ale każdą darzę sympatią, bo muszą tacy być.
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Herbata » 7 cze 2008, o 22:38
Zastanawiałam się przez dłuższy czas, kogo u Terrego nie lubię i wyszło mi, że chyba Omma.
Z jego powodu "Pomiejsze bóstwa" przeczytałam tylko raz.
Chociaż z drugiej strony, to w Dysku jest najfajniejsze, że pomimo tylu różnych i zupełnie do siebie niepodobnych postaci, żadnej tak naprawdę nie da sie nie lubić.
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.
Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"
-

Herbata
- zielony bibliotekarz
-
- Posty: 128
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Reputacja:
15
-
-
przez szkot » 8 cze 2008, o 17:01
Wiewiora napisał(a):SZpila iTulipan. Pan Teatim też raczej sympatyczny inaczej.

No co ty opowiadasz. Szpila i Tulipan to przeciez grzeczne dzieci w porownaniu na przyklad z babcia czy patrycjuszem. Pan Herbatka ma po prostu inne spojrzenia na swiat. Jak mozna nie lubiec takich szalencow??
Magia jednak ma w zwyczaju czekać w ukryciu niby grabie leżące w trawie.
-

szkot
- Lu-Tze
-
- Posty: 883
- Lokalizacja: Bytom
- Reputacja:
64
-
przez Wiewiora » 8 cze 2008, o 19:34
......ony p,Szpila i zaćpany naftaliną p Tulipan rozbrajająca para.Fakt. Babcia i Havelock to przy nich podstępne i wyrachowane kreatury.
Szczescie nie jest naturalnym stanem ludzkosci i nie da sie go osiagnac od zewnatrz..... Wierzyly ze mozna zobaczyc zycie poprzez ksiazki ale to niemozliwe,a to z tej przyczyny ze slowa przeszkadzaja.
-

Wiewiora
- Mag I stopnia
-
- Posty: 193
- Lokalizacja: Krakow
- Reputacja:
10
-
Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych
Nastała północ - nie ta sama co poprzednio, ale bardzo podobna. Stary Tom, pozbawiony serca dzwon na uniwersyteckiej dzwonnicy, wybił właśnie dwanaście dźwięcznych chwil ciszy.
Ruchome obrazki, dodał(a) dagmarab
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników