przez tter282 » 31 gru 2008, o 11:39
Jako stary człowiek (ale taki, który może) należę do ciężko pracujących, coby geszeft w całości utrzymać. Stąd też Sylwester, nie Sylwester, zapieprzać trzeba... Choć dzisiaj na zasadzie Pańskie oko konia tuczy. A tak w ogóle - szczęsliwości noworocznej dla Wsiech!
Dumaj dumaj, carom nie budiesz...