Tak w klimacie 16.06.

.
Clooney: Nie no stary, zaraz mnie ch*j strzeli. Miała być Meta, Antrax, Megadeath i Slayer, a tu ten ...ony Feel! Za co ja trzy stówy dałem?! Tłukę się z Holywoodu pięć tysięcy mil, po to, żeby tego wycia posłuchać? Tego, kto sprzedał mi info o koncercie w Wawie, za jaja powieszę!!
McGregor: Te, Dżordż, to chyba nie Bemowo jest. Tyle tu piachu... Nie wiem, czy dobrze trafiliśmy...
Clooney: To w Polsce teraz nie ma zimy? Słyszałem, ze na drugiej półkuli to masz inną porę roku niż u nas. Myślałem, że ślisko było, to płytę lotniska piachem posypali, żebym się przy pogowaniu nie wywalił.
Mcgregor: Ci to się chyba półkula południowa ze wschodnią pokićkały. Już nigdzie nie polecimy twoją awionetką z ruską nawigacją! Zamiast na Sonisphere do Warszawy trafiliśmy na Konkurs Piosenki Kaprawej do Adis Abeba!
Clooney: Cicho, chyba łapię klimat. (robi gest mano cornuta) W tej muzyce jest Szatan! (growluje) Feeeeel!!