"Poszukiwany ukochany"
Nie widuję za dużo filmowych komedii romantycznych, to tak bardzo ostrożnie czasem wezmę jakąś książkę z tego gatunku (ale tam to czasem trudno trafić taką, której erotyka skończy się uczciwie na "zdjęła bluzkę i padli na łóżko", a nie trzech stronach barwnego i kompletnie niepotrzebnego mi opisu; przywykłam za mocno do komedii typu Hitch czy Wojny Ślubne czy 27 sukienek, gdzie erotyki de facto nie ma i takich tworów szukam)
Kolejny twór, który był kompletnie czym innym niż się spodziewałam, ale tak jak przy anime mogłam nie doczytać opisu (no i tak było) tak tutaj opis był mylący, bo kończy się "Poznajcie Josepha Cartera - to znaczy, jeśli uda wam się go znaleźć", a typ pojawia się już w 3. rozdziale... Chyba blurpa pisał ktoś, komu tylko streszczono początek książki.
Niemniej czytałam dalej, bo najpierw uderzył mnie bezsens braku powiązania między opisem a zawartością książki, a potem to się tak nawarstwiało, że się autentycznie wciągnęłam...
Bardziej niż romansem nazwałabym to obyczajówką z ładnym rysem psychologicznym. Owszem, wszystkie trzy bohaterki wzdychają rozmarzone do rzeczonego Cartera, ale szczerze mają tyle innych własnych problemów, że kiedy tak siedzimy im w głowach przy każdej z narracji to ten romans wydaje się tylko takim kijem do popychania ich do przodu niczym pirat swą ofiarę po filmowej desce aż w końcu będą musiały skoczyć i zmierzyć się z tymi swoimi rekinami przeszłości lub własnej psychiki...
Zadziwiająco dobre jak dla mnie. Może nie "fenomenalne, każdy niech przeczyta", też nie wiem jak by wypadło to w oczach kogoś, kto się w tym gatunku zaczytuje, ale jak ktoś tak czasem z doskoku tylko zerka albo poczytałby nawet coś takiego obyczajowego ale bez cukrzycy i erotyzmów, jako taka lektura do tramwaju czy kąpieli to myślę że warto. Przede wszystkim są fajnie rozrysowane postaci i bardzo łatwo je sobie wyobrazić, wydają się mieć trzy wymiary, nawet jeśli każda ma wątek przewodni. Nie wiem, czy będę czytać więcej książek tej autorki czy nie, ale ta jedna na pewno dobrze mi się czytała - o dziwo


