Niekoniecznie o Terrym...

Co teraz czytacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 13 sty 2025, o 00:48

"Poszukiwany ukochany"
Nie widuję za dużo filmowych komedii romantycznych, to tak bardzo ostrożnie czasem wezmę jakąś książkę z tego gatunku (ale tam to czasem trudno trafić taką, której erotyka skończy się uczciwie na "zdjęła bluzkę i padli na łóżko", a nie trzech stronach barwnego i kompletnie niepotrzebnego mi opisu; przywykłam za mocno do komedii typu Hitch czy Wojny Ślubne czy 27 sukienek, gdzie erotyki de facto nie ma i takich tworów szukam)
Kolejny twór, który był kompletnie czym innym niż się spodziewałam, ale tak jak przy anime mogłam nie doczytać opisu (no i tak było) tak tutaj opis był mylący, bo kończy się "Poznajcie Josepha Cartera - to znaczy, jeśli uda wam się go znaleźć", a typ pojawia się już w 3. rozdziale... Chyba blurpa pisał ktoś, komu tylko streszczono początek książki.
Niemniej czytałam dalej, bo najpierw uderzył mnie bezsens braku powiązania między opisem a zawartością książki, a potem to się tak nawarstwiało, że się autentycznie wciągnęłam...
Bardziej niż romansem nazwałabym to obyczajówką z ładnym rysem psychologicznym. Owszem, wszystkie trzy bohaterki wzdychają rozmarzone do rzeczonego Cartera, ale szczerze mają tyle innych własnych problemów, że kiedy tak siedzimy im w głowach przy każdej z narracji to ten romans wydaje się tylko takim kijem do popychania ich do przodu niczym pirat swą ofiarę po filmowej desce aż w końcu będą musiały skoczyć i zmierzyć się z tymi swoimi rekinami przeszłości lub własnej psychiki...
Zadziwiająco dobre jak dla mnie. Może nie "fenomenalne, każdy niech przeczyta", też nie wiem jak by wypadło to w oczach kogoś, kto się w tym gatunku zaczytuje, ale jak ktoś tak czasem z doskoku tylko zerka albo poczytałby nawet coś takiego obyczajowego ale bez cukrzycy i erotyzmów, jako taka lektura do tramwaju czy kąpieli to myślę że warto. Przede wszystkim są fajnie rozrysowane postaci i bardzo łatwo je sobie wyobrazić, wydają się mieć trzy wymiary, nawet jeśli każda ma wątek przewodni. Nie wiem, czy będę czytać więcej książek tej autorki czy nie, ale ta jedna na pewno dobrze mi się czytała - o dziwo
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Reklama

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Corvvin » 31 sty 2025, o 07:56

Przeczytałem trylogie Wacława Holewińskiego. Pogrom 1905, Pogrom 1906, Pogrom 1907. Trochę za dużo w nich seksu, aczkolwiek pierwszy zapomniany pogrom dotyczył alfonsów i prostytutek. Akcja dzieje się głownie w Warszawie pod zaborem Rosyjkim. Fabularyzowana, ale z prawdziwymi wydarzeniami i faktami. Ciekawa dla mnie osobiście, bo akcja z pierwszych stron książki opisująca protest robotników, działa się koło mojego mieszkania.
Dużo daje do myślenia -> po przeczytaniu mam wrażenie, że w świadomości większości historia Polski kończy się po zaborach a potem zaczyna po 1918. A Polacy jakoś przecież musieli żyć.
Nie spodziewałem się, że sympatią i współczuciem mogę darzyć socjalistów z PPS. Książki zdecydowanie nie są zdecydowanie wesołe, mają bardzo wielu bohaterów, których dla porządku autor postanawia uśmiercić...
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Dżon » 1 lut 2025, o 18:24

Ej, PPS był w porządku. Nawet ich z Międzynarodówki wypieprzyli za odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne. Zresztą większość z nich została "socjalistami" tylko dlatego, że w tym czasie nikt inny nie brał się za aktywną walkę, tak samo zresztą jak Bakunin. Sam Piłsudski mówił, że "nazwał się socjalistą", a w międzyczasie i ze strony socjalistów, i ze strony endeków oskarżali go o udawanie socjalizmu :P
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 24 mar 2025, o 14:22

Gdzieś między Brillouinem a dyfrakcją rentgenowską podczytuję sobie bardziej rozrywkowe książki

Przekonałam się trochę do manhwy, ale chyba literatura koreańska mi nie leży. Zasugerowałam się "Zanim wystygnie kawa" (tym, ze mi ta książka całkiem pasowała) i zabrałam się za "Księgarnię Napojów Księżyca" - po części dlatego, że sam tytuł brzmi kusząco, blurp brzmiał całkiem całkiem...
Czytam wolno, bo bardziej z doskoku; rozdziały są długie, bo każdy jest osobnym "przypadkiem", jakby opowiadaniem. Jak na razie na 3 przypadki tylko jeden mi się podobał. Pozostałe były... Hm. Z jednym się nie zgadzam - w sensie, rozumiem skąd mogą brać się postawy tam przedstawione i mam wrażenie, że u źródła miało to więcej sensu, ale zwyczajnie osobiście się z nimi nie zgadzam i przez to nie trafia do mnie poczucie rozwiązania problemu, jakie powinno towarzyszyć zakończeniu. A jeden jest trochę zbyt dramatyczny jak na mój gust, ale konstrukcyjnie w porządku, więc ani nie postrzegam go dobrze ani źle. Zobaczymy jak pójdzie z resztą i czy może będą te wątki jakoś bardziej łączone czy nie.

Poczytałabym Pratchetta, ale paradoksalnie kiedy nie mam czasu czytać to czytam książki, które są mi bardziej obojętne i w których nie zależy mi na skupieniu się na fabule. Może w kwietniu?
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 1 lip 2025, o 21:00

Czytam drugi raz "Zabić Drozda" i zadziwia mnie to, jak niewiele pamiętałam z tej książki. Wryła mi się w pamięć cała sprawa, którą prowadził Aticus i zapamiętałam ją jako główny wątek, choć w rzeczywistości jest jednym z i pojawia się dopiero jakoś w połowie książki.
Jak to bywa z książkami przeczytanymi w młodości, idealizowałam ją i uważałam niemal za ideał, choć arcydziełem nie jest, co nie zmienia faktu, że nadal jest bardzo dobra, nawet po konfrontacji z młodzieńczym wyobrażeniem (przez to tak długo zabierał się do ponownego czytania) .
Dużo jest tu o perspektywie, chodzeniu w cudzych butach, o tym jak pochopnie oceniamy, zakładamy i jak często się mylimy bo brak nam pełnego obrazu rzeczy. Mądra, wrażliwa, pouczająca, dotyka w samo serce. Polecam.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 6 paź 2025, o 22:04

"Dobry Omen" jakoś próbuje nie wiem który raz z kolei. Coś ciężko mi przebrnąć. Może to przez to, że dwuch autorów, no tak naprawdę, nie do końca podobnych i to czuć. (Zanim mnie ktoś zje, to nie napisałam, że zła ksiązka, tylko chyba nie dla mnie).
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 19 paź 2025, o 22:54

Ale o Dobrym Omenie słyszałam w kilku miejscach, że ludziom nie podeszło. Ja mam na półce po obejrzeniu serialu, ale ponieważ główne argumenty zachęcające mnie to lektury to "przecież to trochę Pratchett" i sympatia do kreacji Davida Tennanta (co jest słabym literacko argumentem) a głównym argumentem przeciw jest fakt, że nigdy Gaimana czytać nie chciałam (na długo przed tą dramą z nim - po prostu nie brzmiało to dla mnie zachęcająco) to tak leży sobie na tej półce i głównie ładnie wygląda...

Ostatnio mam taką sinusoidę, coś cięższego, coś lżejszego - najpierw czytałam "Papierowego Maga" (mile mnie zaskoczył, może też dlatego, że nic od niego konkretnego nie oczekiwałam...) który miał chwilami ciężką atmosferę i którego ciężko sklasyfikować poza generycznym określeniem "fantastyka", bo 2/3 książki to magiczna wersja metaforycznej podróży przez serce, potem "Szkic zbrodni" który był całkiem zgrabną, klimatyczną historią (autorka uczciwie cały czas skupia się na zagadce, ale realia i postaci zarysowuje tak malowniczo, że kradną show), następnie "Uderz w struny" (kolejna kuriozalna pozycja tak szczerze), które całe kręci się wokół wojny, zdrajców, polityki, śmierci itd, a najświeższe co czytałam to "Dungeons & Drama", które było najzwyklej w świecie pocieszne, choć główna bohaterka pewnie wielu by rozdrażniła

Swoją drogą "Uderz struny" jest bardzo ciekawym przypadkiem, bo gdyby mnie zapytać o konkretne elementy z tej książki pewnie bym zaczęła długie narzekanie... ale to jest tak napisane, że jakkolwiek męczyłam się pierwsze dwa rozdziały tak jak już złapałam "haczyk" rzucony przez autorkę to strony praktycznie się same przewracały. Coś w tym takiego jest, że nawet jak się nie zgadza człowiek z tym, co tam jest, nie popiera, nie lubi nawet tych motywów co tam są, to najzwyklej w świecie chce wiedzieć co będzie dalej. Niesamowite przeżycie, bo zwykle zostajemy właśnie dzięki sympatii, a nie pomimo jej braku
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 20 paź 2025, o 09:43

To chyba taki przypadek love&hate z tym "Uderz w struny" :lol: . Czyli musiało coś tak być jednak dobrze skrojone.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 20 paź 2025, o 09:58

Ewidentnie tak :lol:
To jak czasami jest film z gatunku, którego się zwykle nie ogląda, ale jest tak prześlicznie zrobiony, scenariusz jest dynamiczny, a aktorzy grają tak, że po prostu człowiek siedzi i ogląda...
Wzięłam ją, bo "chiński klimat", w praktyce to jest ta taka matriarchalna literatura typu "Zakon Drzewa Pomarańczy", która dodatkowo gdzieś w połowie w ogóle odpływa gdzieś hen jeśli chodzi o fabułę, ale jest to tak zrobione, że zamiast zeźlić się na absurd i niekonsekwencje człowiek ma takie "O ja cię, teraz to zamotała, do czego to zmierza?" i czyta dalej z zapartym tchem
Jestem ciekawa, czy to po prostu u mnie trafiło na jakiś dobry moment czy rzeczywiście jest to przykład fenomenalnej sztuki pisarskiej...
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Detrytus » 23 paź 2025, o 13:36

Podobno teraz aktualna literatura zwłaszcza dla młodszych pokoleń całkowicie się zmieniła: teraz nie daje do myślenia tylko wpływa na reakcje. Kiedyś kontakt z książką był refleksyjny dzisiaj emocjonalny. Oczywiście starzy widzą w tym zagrożenie, że młodzież nigdy nie dojrzeje do literatury trudnej.

Ja lubię czytać książki nawet młodzieżowe (np seria JUTRO) ale lubię też czasami chwycić za coś starszego np teraz czytam "Inwazję Jaszczurów" Karela Capka - napisaną prawie 100 lat temu.
Wtedy się nie pitolili z poprawnością polityczną i pokazywali ludzi takimi jakimi są: jako rasistów, szowinistów, bezdusznych cyników. W dzisiejszych czasach by to nie przeszło.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 23 paź 2025, o 18:48

Prawda - pół biedy, jak te emocje to głównie frajdę mają dawać, bo książki dla przyjemności istniały zawsze (nie szukając daleko: Sherlock Holmes) ale mam wrażenie, że wiele książek bazuje na kontrowersji. Jednocześnie wpadają w taką trochę schizofrenię ideologiczną, bo wiele książek robi się niepotrzebnie groteskowo brutalnych (i nic nie dodaje to tak naprawde do przekazu książki) i/lub przeswksualizowanych, a jednocześnie przez moment zastanawiali się nad cenzurowaniem starych książek, żeby były bardziej współczesne (z czego chyba na razie spasowało po kontrowersjach?). Wierzę, że nadal da się znaleźć książki, które mają to legendarne Coś Więcej, może nawet wśród nowszej literatury, tak jak Pratchett może budzić różne przemyślenia, ale jednocześnie boom na czytelnictwo sprawia, że może być to trudniejsze do wyłuskania w tej całej masie.
Ja trochę celowo celuje w książki lżejsze niż cięższe obecnie (kiedyś bardziej mnie bawiło czytanie książek 'do rozmyslania', bo i miałam na to więcej przestrzeni w głowie), ale z drugiej strony mam pewne wątpliwości, czy aby te książki które mają być "refleksyjne" nie robią tak naprawdę tego samego co inne, czyli czy nie bazują na kumulacji Trudności u głównego bohatera. W to celują w moim odczuciu książki, które chcą pokazać jakie one są dojrzałe i jak to są tylko dla dorosłych czytelników

No i niestety, nawet jak się trafi perełka to nie jest taka medialna jak te inne, przy których można się uczciwie pokłócić ;)

Chyba najbardziej widać jak science-fiction się zmieniło w ostatnich latach, gdybym miała obstawiać (no i młodzieżówka, ale w sumie ten gatunek sam w sobie jest dość młody)
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 24 paź 2025, o 20:37

Wydaje mi się, że też nie ma co romantyzować starszej literatury, że"kiedyś było lepiej" bo przecież ksiązki z poprzednich wieków to nie tylko genialnie napisana klasyka. Do tego niektóre starsze książki się ciężko czyta obecnie nie przez rozkminki czy głębię tylko przez przestarzały język czy taką samą narrację. Nie można zaprzeczyć temu, że popkultura i internet trochę przeprogramowały nam mózgi i nie zawsze da się to przeskoczyć. Niektóre rzeczy są zrobione/napisane tak, że nasz mózg przyzwyczajony do czegoś innego ( filmy są szybsze i inaczej zbudowane, mamy nawał informacji, w krótkim czasie, wszędzie bodźce i przeciążenie) i często starsze książki są już "nieczytalne". Osobiście rzadziej czytam książki do rozkminiania, ale mam swoje powody.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 24 paź 2025, o 21:23

Prawda, prawda. Szczerze to tak już się uczepiając tego przykładu z Holmesem to dzisiaj redaktor by niektórych przejawów fuszery (bo tak to trzeba nazwać przy tych niektórych nieścisłościach) to by nie przepuścił raczej (chociaż pewnie zależy od marki). Science-fiction z kolei zmieniło się, bo i zmieniła się trochę jego funkcja. Teraz to jest chyba raczej jakiś eksperyment myślowy, czy to marzycielski czy to kontemplujący co może pójść nie tak; w przeszłości nie raz i nie dwa pełnił rolę backdooru do cenzury.
Większym problemem niż to, czy są książki żeby usiąść i pomyśleć jest raczej odwieczny problem relacji literatury z marketingiem. Nie zawsze głośna książka jest książką dobrą, ale nie każda książka która przeszła bez echa jest "niedocenioną perłą". No i wracając do tezy o emocjonalnym czytaniu, współcześnie na decyzje czytelnicze wielu osób wpływa to, co wyczytają o samym autorze i tak jak rozumiem politykę "nie napychać kabzy kogoś, kogo oceniam źle" to po pierwsze wielu "wielkich artystów" nie było ludźmi z kryształu, a po drugie ideologia przesłania opcje typu biblioteki czy inne sposoby, by poznać historię (choćby na rzecz samej dyskusji). Ideologiczne kwestie często się wpychają do rozmów o literaturze (choć to nie wiem, czy jest wybitnie nowym zjawiskiem) i przyznam szczerze, że ja sama z takich ideologicznych powodów omijam takie turbofemiksiążki (czyli reklamujące się jak to tam jest dużo kobiet o kobietach dla kobiet), bo mnie po prostu męczy to. Jednocześnie jednak jeśli coś innego mnie zainteresuje w danej książce to ją czytam mimo to, a największym problemem jest chyba jednak torpedowanie książek w ciemno z takich powodów

(po całym dniu latania i załatwiania to mam nadzieję, że ta wypowiedź ma sens, bo już jestem rozkojarzona :P)
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 25 paź 2025, o 10:01

Tak, racja. Nie jestem za wyzwalaniem całej literatury, bo ktoś był be, nie ma ludzi lryształowych. Jednak uważam, że trzeba z rozwagą wybierać to co się czyta, bo ma to wpływ na nas, nawet jeśli myślimy, że nie. Większość autorów jednak wpłata swoje wizje i poglądy w to co pisze. Na przykład ja od dłuższego czasu miałam problem z Gaimanem, zanim wyszła cała afera, bo nie podobałyi się niektóre rzeczy w jego książkach.
Trochę zabawne są te bojkoty, bo niekonsekwentne. Gdyby tak spojrzeć na naszych wieszczy narodowych typu Mickiewicz to powinnoby się go zakazać czytać w podstawówce, albo Żeromski, którego ksiązki są lekturami, też miał sporo za uszami.
Ciekawe, że nikt nie bojkotuje gościa od Cthulhu, który był rasistą, ksenofobem i Bóg wie co tam jeszcze nawywijał ;). No mówię, niekonsekwencja
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 25 paź 2025, o 14:35

Znaczy chodziło mi o to, że gdyby tak spojrzeć to każdy ma coś za uszami i trzebaby zdecydowaną większość autorów wywalić do kosza.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Przemoc nie zwsze jest dobrym rozwiązaniem.
- Sal, przecież sam trzymasz w domu dwururkę!
- Mmmm, dlatego mówię "nie zawsze".

Spryciarz z Londynu, dodał(a) Bagaz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron