Gry forumowe

Jak zginęło 1000 szczurów

Centrum spamerów, trolli i tych, co lubią tracić czas ;)

Re: Jak zginęło 1000 szczurów

Postprzez Elf MZC » 12 kwi 2018, o 19:14

Szczur 261 był okropnym żarłokiem. Szedł sobie truchcikiem, a tu nagle widzi wagę kuchenną. Z zaciekawieniem wszedł na wagę. Patrzy na wynik. Nie przeżył.
Avatar użytkownika
Elf MZC żeńska
Student Magii
 
Posty: 92
Reputacja: 508

Reklama

Re: Jak zginęło 1000 szczurów

Postprzez Elf MZC » 12 kwi 2018, o 19:20

Szczur 261 był okropnym żarłokiem. Szedł sobie truchcikiem, a tu nagle widzi wagę kuchenną. Z zaciekawieniem wszedł na wagę. Patrzy na wynik. Nie przeżył.
Avatar użytkownika
Elf MZC żeńska
Student Magii
 
Posty: 92
Reputacja: 508

Re: Jak zginęło 1000 szczurów

Postprzez Biała » 4 sie 2024, o 20:26

262
Otruł się cukrem. Trzeba było słuchać szczurzej mamy..
Idź w ciemność osnuta,
opita szkarłatem,
wojnę, szloch i pożogę
poroztaczać nad światem.
Avatar użytkownika
Biała żeńska
Księżniczka Chaosu
 
Posty: 1638
Lokalizacja: Świat Kuli
Reputacja: 1807

Re: Jak zginęło 1000 szczurów

Postprzez Dżon » 4 sie 2024, o 20:45

Dwieście Sześćdziesiąty Trzeci przemykał się po belce stropowej, goniąc wyjątkowo obiecujący prąd powietrza. Powietrze owo pod powałą miało już fakturę zbliżoną do kisielu i temperaturę grożącą denaturacją białka szczurzych oczu, miało też jednak jakże obiecujący aromat smażeliny i starego tłuszczu. Szczur dotarł do epicentrum eksplozji olfaktorycznych doznań, zrobił głęboki, zachwycony wdech... i stracił grunt pod łapkami.
Krótki, rozpaczliwy szur pazurków po dębinie, pisk, wrażenie lotu...
Plusk.
A potem intensywne skwierczenie.
Powietrze zapachniało jeszcze apetyczniej.
-------------
- Co masz? - zapytał kolegę rudy krasnolud o zmierzwionej brodzie.
- Mięsko.
- Skąd masz?
- Samo przypełzło.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Poprzednia strona

Powrót do Gry forumowe

Ludzie uważali, że jest obłąkany, ale formalnie rzecz biorąc, nie mieli racji. Po prostu kontaktował się z rzeczywistością na poziomie kosmicznym, dlatego miewał kłopoty z percepcją rzeczy mniejszego kalibru, takich jak ludzie, mury czy mydło (chociaż przy obiektach całkiem małych,takich jak monety, jego wzrok nie miał sobie równych).

Zbrojni, dodał(a) Raven

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron