Filmy, animacje, sztuki teatralne, gry komputerowe, planszowe, RPG itp. w temacie Pratchetta.
przez Dicey Reilly » 10 mar 2011, o 13:50
Szyc jako Marchewa

? O Wielki Mannitou. Na Marchewę trzeba przystojniaka, trzymajmy się książki. Znając nasz showbyznes to z pewnością Lindę zaprosiliby Lindę, kojarzonego głównie z rolami „gun in hand”. Stuhr a la Colon mógłby być, ale lepiej by pasował
Andrzej Beja-Zaborski – swojski wygląd, gabaryty odpowiednie no i mimika serdecznego głupca mu wychodzi, co mogliśmy w „U Pana Boga…” zobaczyć. Pręgowski jak na Nobbsa za bardzo wyglądałby zdecydowanie zbyt człowieczo. Z dobraniem odpowiedniego aktora na Nobby’ego byłby największy problem, nie mam pomysłu kto by to mógł być.
To by się nadawało na nowy temat... Oczywiście polegający nie na wyliczaniu nazwisk, co porządnym argumentowaniu;P

Skład: 75%Marchewy, 75%Bibliotekarza, 74%Niani Ogg, 64%Rincewinda, 63%Śmierci i 60%Vimesa.
-

Dicey Reilly
- Kwestor
-
- Posty: 2412
- Lokalizacja: Kopalnia pomarańczy
- Reputacja:
2500
-









przez dagmarab » 10 mar 2011, o 15:37
a mnie by tam na Nobbsa pasował Czarek Pazura

nie wiem czemu ale po prostu wydaje mi sie idealny do tej roli. (albo do roli Rincewinda jakby mieli nakręcić ekranizację któreś części o magach)
"Celem całości jest być całością"
-

dagmarab
- Profesor NU
-
- Posty: 914
- Reputacja:
419
-

-
Powrót do Ruchome Obrazki i Inna Rozrywka
Inni wrócili tej nocy do domu.
– Może jej się w głowie przewrócić od tego awansu – stwierdziła babcia
Weatherwax, kiedy razem z nianią szły wolno wśród zapachu pól.
– Jest królową. To rzeczywiście wysokie stanowisko – zauważyła niania
Ogg. – Prawie tak wysokie jak czarownica.
– No tak… właściwie… ale to nie powód, żeby zadzierać nosa. Owszem,
mamy pewne przewagi, lecz jesteśmy skromne i nie wysuwamy się na czoło.
Nikt nie mógłby mi zarzucić, że przez całe życie nie byłam doskonale skromna.
– Zawsze mówiłam, że jesteś wręcz nieśmiała – zgodziła się niania. –
Wszystkim powtarzam, że jeśli chodzi o pokorę, nie znajdzie się osoby bardziej
pokornej niż Esme Weatherwax.
– Nigdy się nie wtrącam i pilnuję własnego nosa…
– Czasami w ogóle trudno cię zauważyć.
– Ja teraz mówię, Gytho.
– Przepraszam
Panowie i Damy, dodał(a) reeven
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników