Można
1. "Jak mniej myśleć", Ch. Petitcollin, polecam, tę książkę "sponsoruje" wyraz #hiperestezja, polecam.
2. "Ciało nie kłamie", T.J. Mitchell i dr J. Melinek - szczegóły pracy patologa, na zimno, obiektywnie, profesjonalnie. Polecam.
3. "Zwierz w łóżku", D. Sumińska, gawędy o zwyczajach godowych i nie tylko, pełna pasji i nieścisłości, ale przyjemnie się ją czyta. Polecam.
4. "Dziennik nimfomanki", V. Tasso - nie polecam, strata czasu. Choć demaskuje manipulacje od podszewki, więc polecam tym, którzy/re nie mieli styczności z bagnem ludzkich możliwości - ku przestrodze. Ostrzegam: nie jest śmiesznie, jak przy "50 twarzach Greya", które ubawiły mnie setnie, tak do 3 akapitu, bo dalej już nie czytałam;)
5. "Jak czytać ludzi", C. Stauth,R. Dreeke - dopiero zaczęłam, ale zapowiada się ciekawie. Nie zdążę przeczytać, przed padnięciem baterii w kundelku;(
[color=#008000]edytka Cudo[/color]
Otoz pozycja nr 5 jest cudaczna co najmniej, facet z hamerykanskiej trzyliterowej agencji opisuje wiedze i umiejetnosci, ktore zdobywaja dzieci w przedszkolnej piaskownicy, ze smiertelna powaga i w stylu tivi, czyli po przerwie na reklame, powtorzajac w skrocie wszystko to, co bylo przed reklama. Meczace bardzo i malo wnoszace, ale, jak ktos zaspal zdobywanie ww. to moze mu sie przydac. Mam za soba 44% ksiazki i mecze sie okrutnie. Nie mam z nia flowa;( a i Babcia na pokladzie, co nie ulatwia zadania czytania wcale a wcale
I kolejna edytka, Cudo
No zmeczylam te ksiazke. Naorawde, trzeba byc mistrzem, zeby napisac poradnik w taki sposob. Mistrz marketingu i reklamy! Podziwiam!
Teraz pozycja nr 6. Jordan B. Peterson "12 życiowych zasad: Antidotum na chaos". Przedmowa jest wdzięczna. Zobaczymy czy Babcia da poczytać
