Wolf Lilly napisał(a):Zawsze mnie rozwalają te odległości... I że tam się jeszcze da niby oddychać... mój fizyczny mózg ma problem to przetworzyć...
LoboBlanco napisał(a):Nie znam się na ogniu i stężeniach metanu, ale w tej kopalni nie zrobimy bum?
Wolf Lilly napisał(a):ze starego wózka czy czegoś takiego kopalniano-sprzetowego, co Zupełnie Przypadkiem Jakimś Cudem Tam Zwialo
Wszystkie trzy wyjaśnienia opieramy na jednym zjawisku:
Wybicie dziury w spodzie dysku i przebicie się na drugą stronę sprawiło, że pustka znajdująca się w kosmosie "wessała" wszystko - było to na tyle silne, że wyrwało krasnoludzkie drzwi tłuszczoodporne, i cały tłuszcz z Dysku. Jak wiadomo im niżej się schodzi tym jest cieplej więc tłuszcz na poziomie 10-15km jest już bardziej płynny - ciśnienie było na tyle duże, że go po prostu wyssało przez mikropęknięcia albo uskoki.
Plus 70km * powierzchnia dysku tworzy istny labirynt sieci tuneli, połączeń i uskoków które się zmieniają - więc ciężko jest znaleźć przyczynę wycieku.
Jednak im wyżej tym to ciśnienie było słabsze - dlatego przy samej powierzchni słychać było tylko hałas zasysanego powietrza - i to tylko w miejscu głównych drzwi które były najbliżej uskoku. W pewnym momencie dziura została zatkana *istotny wątek fabularny* wobec czego powietrze mogło przestać wydobywać się do pustki acz wpłynąć w dół kopalni i rozejść się na boki.
*tutaj jest ten ważny szczegół fabularny o którym powinienem wspomnieć na samym początku* z tego powodu są martwe.
I jaskini.
reeven napisał(a):Ja już tu chyba nie mam co zrobić?
No masz kilkanaście opcji. Np:
1. Iść za swoim kolegą którego dźgałaś
2. Zabić swoich kolegów zanim Cię zabiją - dobra opcja, masz największą wiedzę co się stało, jak i całkiem możliwe że znajdziesz rozwiązanie zagadki.
3. Pogadać z nimi i przekonać ich do swojego punktu widzenia
4. Zdominować i mieć podręczny zapas krwi
5. Kazać im dużo pisać by ci było lepiej
6. Czytać napisy skalne
Wiesz już że Cię obserwują (ah ten wampirzy słuch i ich serca).
Morte napisał(a):Ostatecznie napisałem tą kartkę i staram się przekonać innych, że jej wręczenie może być sposobem na Lacrimosę. Przekonuję, że jeżeli ten sposób nie zadziała to użyjemy nieco ostrzejszych metod by spacyfikować oszalałego wampira.
Jak rozumiem - podchodzisz do wampira na odleglosc odpowiednia do urwania Ci glowy/wyssania krwi, dajesz kartkę i liczysz na to ze ten nie zdąży Ci zrobić krzywdy - ba, że
Adelajda i
Avery wystarczająco szybko zdążą zareagować.
Przypominam urwanie głowy trwa jakieś 0.6s

Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>