PANNA W. w młodości? Zapewne ppotrafiła pokazać pazurki Pewnie niezłe z niej ziółko było. Mentalnie ruda sądzę; rude to wredne mówią i fałszywe, ale i tak (zbyt) wielu mężćżyzn marzy opłomiennowłosych zołzach... Dziwne?
Czarownice były zdecydowanie kobietami, ale większość tych starszych, które znała Tiffany, też nie wyszła za mąż - głównie dlatego, że niania Ogg zużyła już wszystkich dostępnych mężów, ale też zapewne dlatego, że nie miały czasu.