przez qfas » 3 lut 2010, o 21:11
Nie zrażaj się do Kinga! Facet naprawdę dobre książki pisze, a Ty po prostu miałaś pecha - trafiłaś na "Grę...", która jest (IMO) jedną z słabszych pozycji. Chwyć się np. za "Cztery pory roku" - znajdziesz tam cztery minipowieści (między innymi "Skazanych na Shawshank" właśnie), kolejna w kolejce czeka na ciebie "Zielona Mila", potem można wziąć się za cykl o Castle Rock, "Miasteczko Salem", a na koniec - po przeczytaniu większości twórczości Kinga, obejmującej wszak naprawdę potężny księgozbiór - wziąć się za serię o Mrocznej Wieży. (...) Kurczę, po zastanowieniu doszedłem do wniosku, że - jeżeli posłuchasz mojej rady - właśnie zagospodarowałem i najbliższe pół roku.
O kobiecej psychice wiem tyle, co o kaskaderskim wypasie owiec, ale nie mogę się zgodzić, że King ma popapraną psychikę. Owszem, niektóre jego pomysły niebezpiecznie zbliżają się do granicy dobrego smaku (opowiadanie o chirurgu na bezludnej wyspie), ale potrafi też pisać rzeczy wyjątkowo nastrojowe, z wspaniałym klimatem ("Talizman", "Czarny Dom", "Buick 8"). No i podziwiam faceta za to, że zbudował tak wspaniałą mitologię dla światów, które stworzył, oraz za fakt, że większość z jego powieści się zazębiają (cliffhangery dla uważnych czytelników, na przykład postać, wspomniana w jednej książce, jest głównym bohaterem innej, w jeszcze innej występuje ktoś, kto ją znał itd.). Wyłapywanie takich właśnie smaczków daje dodatkową satysfakcję z czytania.
Jeżeli będziesz miała kiedyś chęć, wróć do Kinga, i byłoby mi bardzo miło, gdybyś wybrała którąś z polecanych przeze mnie książek:). Daj chłopu jeszcze jedną szansę - bo warto, naprawdę.
Donnie: Dlaczego nosisz to głupie ubranko królika?
Frank: Dlaczego nosisz to głupie ubranko człowieka?