przez kasztan4321k » 28 sty 2021, o 21:09
Czytacie ten dziennik.
Oprócz mnóstwa zbędnych i bezsensownych informacji o wydobyciu, rozliczeniach z pracownikami wyłapujecie kilka perełek
Ten dziennik należy do Krwianina Żełaznozłotego i tylko jemu on przeczytać zacz być dane. Jam Krwianin Żełaznozłoty to wam powiadam a ktokolwiek by chciał zaprzeczyć moim słowom, niechaj go Smutna Ciemność dopadnie.
Przybyliśmy tutaj do tej ziemi niczyjej Uberwaldu, z dala od wścibskich oczu i uszy miasta dolnego króla, diamencika i ludzi z Ankh-Morpork. Niedalekie wieże idealnie nadają się do odbioru najnowszy informacji jakoby ktoś inny miał nas wyprzedzić w naszym wiekopomnym dziele. Okolica jest spokojna i miła - czuć jednak ubóstwo. Nie ma tutaj żadnych podkładów jakichkolwiek cennych surowców ani nawet interesujących wampirów czy silnych klanów wilkołaczych.
A kamulcami nikt się nie powinien przejmować.
Okolica idealna dla naszego czynu.
Czynu, które zagwarantuje nam wieczysta chwałe i radość po wsze czasy. Wielki TAK posadzi nas po swojej prawicy a każdy krasnolud będzie oddawał nam cześć! Nawet może będziemy ważniejsi niż gragowie!
Następnie znajduje się mnóstwo informacji o lokalnych przedsiębiorstwach, które przybywały tu kupować granit, marmur i inne twarde skały, o urobku który wyrzucali, o stworzonym w ten sposób nowym brodzie na rzece o którym nikt nie wie.
Aż kolejny ciekawy kawałek:
Legendy mówią prawdę - zeszliśmy na głębokość, na którą żaden krasnolud nie zszedł nigdy - szacuje, że około 50-55km pod ziemią. Pojawiają się problemy z wykuwaniem szybów wentylacyjnych - coraz częściej trafiamy w odnogi żył tłuszczu, które nas zalewają. Oznaczamy tunele specjalnymi znakami, by nie prowadzić tam prac jednak im głębiej tym coraz gorzej. Tłuszcz jest wszędzie, na każdej powierzchni. Jest już za ślisko by móc tam zejść nie robiąc sobie krzywdy.
Morale są dobre - chleb krasnoludów działa
Cholerne wampiry znowu się pałętały po naszej kopalni - próbowały wlecieć w jeden z szybów ale na szczęście poddały się szybko. Trzeba zasypać większość szybów i założyć pułapki.
Jurg Złotobrody powiedział mi dzisiaj, że zastanawia się czy jest sens kopać dalej - ilość tłuszczu który wlewa się do kopalni z wszystkich wybitych tuneli pseudo wentylacyjnych jest na tyle duża, że moglibyśmy kupić cały Uberwald.
Niby tak, ale my nie po złoto tu przybyliśmy a po chwałę i sławę!
A co jeśli mag się pomylił ? Co jeśli ten starzec z krwawych gór pomylił się w swoich obliczeniach? Sam powiedział, że to tylko teoria, że jest doktorem tylko anatomii i geologii. Dlaczego nikt inny na świecie nie ruszył do wyścigu? Czyżby wszyscy w tajemnicy chcieliby przekuć się na drugą stronę dysku? Ale to nie możliwe, zgodnie z wyliczeniami, to tu warstwa ma być najcieńsza, ma wynosić zaledwie 70,2km.
Chyba że pomylił miejsca i źle wpisał przecinki. Chyba.
Według naszych obliczeń powinniśmy dotrzeć do kości - przedarliśmy się przez mięśnie i sadło. Bjorn Zelaznywladdson, Felippe Stormkhold, Derd Metaloreki zaczęli wydobywać złote - pozwoli to nam przeżyć kilka kolejnych tygodni.
Jesteśmy tak blisko, nikt nigdy nie był tak blisko! Słyszymy jego serc, słyszymy ich łomot uszu! Każdy dzień to kolejny kilometr dla nas! Mówili, ze jesteśmy szaleni ale udowodnimy im rację! Według naszych obliczeń to już jutro będzie ten cudowny dzień gdy cały świat ujrzy nasz geniusz!. Wielki TAK miał rację!
Wasze wątpliwości czy cokolwiek z tego miało sens rozwiewa fakt, że zbliża się godzina 5 rano - czas świtu - ten krótki moment gdy promienie słońca przestają oświetlać słonie a zaczynają dysk.
Widzicie latające w próżni krasnoludy - wszystkie martwe.
Dookoła nich latają wielkie hołdy tłuszczu, kilofy, wózki, wagoniki, tory - można by powiedzieć, że wszystko co kopalnia w sobie miała.
Woda, która spływała także tam jest - widzicie jak maleńko jeziorko powoli się powiększa - pod jeziorkiem moglibyście dostrzec oktarynę - magiczny pierwiastek, jednak żadne z was nie jest magiem.
Wszystko to spowija ciemność, gdy słońce przechodzi wyżej, witając mieszkańców dysku nowym dniem.
Niesamowite jak dużo ludzi uważa mnie za idiotę.
Niesamowite jak dużo ludzi ja uważam za idiotów
Niesamowite jak dużo innych ludzi uważa mnie i tych pierwszych za idiotów
Wniosek: Każdy jest idiotą ;>