Zakład Statystyk Opiniowanych

Ulubiony Strażnik???

Ulubiony strażnik, książka, miasto, chodnik, lampa, duża litera, oraz z kim najchętniej byście napili się piwa, kawy, zjedli pasztecika, podbili Lancre...

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez reeven » 24 sty 2021, o 00:31

Mnie właśnie od Nocnej straży odstraszyła podróż w czasie(nie lubię tego motywu od jakiegoś czasu, wkurzają mnie paradoksy i nielogiczności)...choć ostatecznie zaczęłam ją czytać, ale jakoś nie mogłam się wczytać i przebrnąć przez początek.
Teraz jednak patrze na to tak, że została mi jeszcze jedna, nigdy nieczytana książka z serii o straży i to jest miła perspektywa, że jeszcze jest coś co mogę przeczytać pierwszy raz.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Reklama

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Wolf Lilly » 24 sty 2021, o 00:39

Szczerze? Nie czułam tam zbytniej nielogiczności. Jakoś tak się wciągnęłam w myśli Vimesa, w jego poczynania, w dylematy między zainterweniować ryzykując swoją przyszłość a stać biernie i patrzeć na rozpiernicz za przeproszeniem, że zapomniałam o tym podróżowaniu w czasie :lol: Skupiłam się na postaci, na jego charakterze, psychice...
I na młodym Vetinarim, ale to nie ten temat XD
W każdym razie gdyby nie Lu-tze to chwilami w ogóle gdzieś tam zapominałam o tym wątku
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez reeven » 24 sty 2021, o 00:43

Znaczy ja mówię o nielogiczności która jest często jeśli chodzi o motyw podróży w czasie wykorzystywany w popkulturze, w Nocnej straży nawet nie dotarłam do tego i nie mam pojęcia jak to Pratchett ugryzł ;)
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Morte » 24 sty 2021, o 19:14

reeven napisał(a):Znaczy ja mówię o nielogiczności która jest często jeśli chodzi o motyw podróży w czasie wykorzystywany w popkulturze, w Nocnej straży nawet nie dotarłam do tego i nie mam pojęcia jak to Pratchett ugryzł ;)

Zupełnie inaczej na to patrzę. Motyw podróży w czasie zawsze mnie pociągał. Niekiedy dzięki podóżom w czasie można zrozumieć przyczyny pewnych wydarzeń o których trudno byłoby się dowiedzieć w inny sposób. Poznawanie przyczyn przez podróżowanie w czasie przypomina nieco rozwiązywanie skomplikowanej zagadki, co mnie nieco kusi. Być może mam też sentyment do tego typu motywów ze względu na "Wechikuł Czasu" Wellsa, który w dzieciństwie przeczytałem jednym tchem.

W "Straży Nocnej" motyw podróży w czasie wydaje się nieinwazyjny. Dzięki temu zabiegowi mogłem poznać lepiej poprzednika Vetinariego, ale też takie ujęcie historii wprowadziło nieco świeżości do cyklu o straży.
Ostatnio edytowano 24 sty 2021, o 19:18 przez Morte, łącznie edytowano 1 raz
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Ulubiony Strażnik???

Postprzez Wolf Lilly » 24 sty 2021, o 19:18

Znaczy rozumiem doskonale o czym mówisz, Reeven, bo mnie właśnie te częste nielogiczności zraziły do tego wątku, ale spokojnie, Pratchett na to nie cierpi ;)

Jedyne co to mało jest młodego Sama*, ale jego starsza wersja skutecznie zajmuje 'czas antenowy' ;)







nie mylić z Młodym Samem
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Poprzednia strona

Powrót do Zakład Statystyk Opiniowanych

Miotła leżała na dwóch kozłach. Babcia Weatherwax przysiadła na skalnym występie, a krasnolud o połowę od niej niższy, w fartuchu będącym właściwie tylko masą kieszeni, obszedł miotłę dookoła, od czasu do czasu stukając w nią palcem.
Wreszcie kopnął w witki i nabrał powietrza. Przypominało to odwrotny gwizd, będący tajemnym sygnałem wszystkich fachowców wszechświata, a oznaczający, że zaraz wydarzy się coś kosztownego.

Równoumagicznienie, dodał(a) Uuu!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron