Niekoniecznie o Terrym...

Co teraz czytacie?

... i niekoniecznie o fantasy...

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Marek_Sobczak » 27 cze 2020, o 19:12

Czytam teraz "Ani słowa prawdy" Jacka Piekary. I jakoś Arivald (główny bohater, będący magiem) bardzo przypomina mi Rincewinda. Jego przygody, również są zbiegami wielu okoliczności, wypadków i odrobiny magi. Czyta się przyjemnie, ale "oryginał" lepszy.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Reklama

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 24 sie 2020, o 09:58

W końcu ruszyłam dalej Łupsa. Czytanie z komputera okazało się trudne ze względu na mój brak skupienia oraz to, że ciężko tak czytać na leżąco :P . Przeniosłam sobie na telefon. Oczy trochę bolą ale daje radę. Za każdym razem jak wracam do Pratchetta, czuje jakieś takie podekscytowanie, szczególnie przy tych ulubionych seriach. Znasz już bohaterów i aż coś w środku się cieszy, że dowiesz się co tam u nich.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Wolf Lilly » 21 wrz 2020, o 21:57

Oj to jak oczy bolą to niepokojące, ostrożnie bym radziła*. Może coś w ustawieniach ekranu da się usprawnić?

Mając całą kolejkę książek do przeczytania i materiały na egzamin wybór padł na Pratchetta "Straż! Straż!"... Częściowo bo bardzo chciałam ją nadrobić, częściowo bo nie mam ochoty na dramaturgię innych czekających na mnie autorów ('Vango' na przykład nie jest dla mnie książką odprężającą, a dodatkowo druga jego część jest w innym języku niż moje notatki z fizyki co dekoncentruje :P) a częściowo bo jest pod ręką i łatwo do niego zaglądać mimo fizyki :P Oczywiście refleksji co do książki mam znacznie więcej niż co do ruchu falowego... Między innymi udało mi się zrozumieć czemu nie przebrnęłam w młodości dalej niż pierwsze kilka stron. I uznać, że w sumie niewiele straciłam, bo prawdopodobnie ten konkretny tom by mnie tak nie zaciekawił wtedy. Pomijając faktycznie odczuwalne drobne różnice w stylu względem późniejszych części - choć to nadal ten sam świetny kochany Pratchett - wiele elementów zwyczajnie mało mnie obchodziło w tamtym czasie. Te kilka stopni cynizmu temu uznałabym może nawet część za przedramatyzowane. Może i dobrze się stało, że tę lekturę tak długo odkładałam...

Obecnie świeżo po lekturze zabrałam się za "Zbrojnych", których już znam; jestem ciekawa jak będą wyglądały wrażenia po latach :) Zaczęte mam też "Koń i jego chłopiec", choć różnica w stylu i języku jakim jest napisany sprawia, że ciężko się przeskakuje między Lewisem a Pratchettem - w efekcie przeszłam któregoś niedzielnego poranka przez parę rozdziałów, odłożyłam i czeka sobie aż do niego wrócę. Póki mam poprawki to się obawiam, że jeszcze poczeka...

A że nie byłabym sobą gdybym normalnie czytała tylko jedną książkę na raz zamiast poczytywać to co mnie chwilowo bardziej zaintryguje albo które mam bliżej to w zasięgu ręki przy sięganiu z łóżka mam "Złodzieja czasu", w którym zakładka przesuwa się o mniej lub więcej stron co któryś poranek. To kolejna pozycja, którą długo odwlekałam w młodości choć tytuł i opis mnie nawet interesowały. Zabawnie mi się ją nadrabia, bo czytałam i "Wiedźmikołaja", i moją ukochaną "Straż Nocną", i przez to mam wrażenie jakbym dopasowywała brakujący kawałek puzzli, odsłaniający całkiem nowy element obrazka... Kocham to w Świecie Dysku, że można się w nim w kółko od nowa zakochiwać, zachwycać się nim na nowo, z chęcią się do niego wraca, a z każdą kolejną lekturą wydaje mi się prezentować nowy szczegół, który wcześniej przegapiłam/ignorowałam.

Tylko zastanawiam się, MOŻLIWY SPOJLER Czy tylko mnie Jeremy przypomina Pana Herbatkę? (A nie wiedzieć czemu od razu przypomina mi się filmowa wersja Pana Herbatki i zamku Wróżki Zębuszki, zwłaszcza przy wzmiankach o szklanym zamku) KONIEC SPOJLERA

(niektórzy moi znajomi są strasznie wyczuleni na zdradzanie czegokolwiek z książki/filmu który chcą przeczytać a nie zrobili tego jeszcze, wolę uprzedzać na wszelki wypadek, nawet jak jest to tak bardzo wyrwane z kontekstu)



______________________________________
* aczkolwiek ja przeczulona trochę też po prostu jestem, mnie często gonili że jak czytać to tylko w Pełnym Świetle i Siedząc Jak Człowiek na nie na leżąco czy w trasie... Raz na łóżku leżąc o mało strony nie wyrwałam bo mi Natura przebiegła po książce aż odskoczyłam... Uroki czytania na wsi zamiast z ładnej pogody korzystać :roll: :P
"Zdrowy rozsądek to zbiór uprzedzeń zebranych do 18. roku życia" - A. Einstein

"Don't find fault, find a remedy; anybody can complain" - Henry Ford
Wolf Lilly
Profesor NU
 
Posty: 932
Reputacja: 1559

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 28 wrz 2020, o 22:13

Zaczynam Panowie i damy. Tak się skupiłam na cyklu o straży, że zapomniałam o Wiedźmach. Nie skończyłam Wyprawy czarownic, wiążą się jakoś istotnie? Znów czytam z kompa, zobaczę jak moje oczy to przeżyją.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez yaga » 29 wrz 2020, o 13:10

^ trio właśnie wróciło z Wyprawy i to tyle jak chodzi o powiązania, także bez nerw, da się czytać "luzem".
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 18 paź 2020, o 10:31

"Simona" o... Simonie Kossak. Starzeję się, weszłam w etap czytania biografii;)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Detrytus » 18 paź 2020, o 18:33

Przeczytałem "Dzieci krwi i kości" amerykanki nigeryjskiego pochodzenia. Trochę jakbym czytał afrykańską legendę, troszkę infantylną i trochę bezwzględną i krwawą. Czyli taką jakim wydaje mi się Czarny Ląd. Bardzo ciekawe, chyba pierwszy raz spotkałem się z historią, nie dość, że napisaną przez Afroamerykankę, to jeszcze w której prawie wszyscy bohaterowie są ciemnoskórzy, (chociaż oni też między sobą patrzą na odcień). Niby opowieść podobna do innych (magiczne artefakty, czarodzieje) ale jednak tak różna.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 23 paź 2020, o 17:18

Czytam obecnie "Mitologię Nordycką" Gaimana i wszystkie mity zebrane w książce czyta się z przyjemną lekkością. Niekiedy książka jest nawet całkiem
zabawna. Myślę, że przekonuję się coraz bardziej do twórczości Gaimana.
A tak przy okazji też czytam sobie "Wikingów" z PiW czyli praca mocno historyczna, ale też ciekawa.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Marek_Sobczak » 27 paź 2020, o 22:44

Szwindel Jakuba Ćwieka - takie Oceans Eleven w polskich realiach. Opowieść o grupie oszustów, którzy robią przekręt będący "spadkiem" jednej z legend ich środowiska. wartka akcja osadzona w bardzo współczesnych realiach. świetna prosta rozrywka. Jak to u Ćwieka.
We’re all stories in the end. Just make it a good one!
Avatar użytkownika
Marek_Sobczak męska
Dyżurny Klasowy
 
Posty: 3122
Lokalizacja: Oxford
Reputacja: 5264

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 21 lis 2020, o 13:40

Nie jestem pewien czy mogę tu pisać o książkach historycznych, które ostatnio sobie w wolnej chwili czytam? No trudno najwyżej będę zbanowany za czytanie historii :roll: Czytam obecnie "Powstanie i Upadek Starożytnego Egiptu" Wilkinsona i kisiążka jest ciekawie napisana, ogółem autor potrafi dość krytycznie spojrzeć na osiągnięcia tej cywilizacji. Wilkinson wiele razy podczas opisu historii powstawania grobowców faraonów potrafi w dość sceptyczny sposób przedstawić okres ich panowania. Oczywiście poglądy autora są bezpośrednio oparte na podstawie badań archeologicznych i źródeł historycznych. Myślę, że mogę ją spokojnie polecić nie tylko historykom.
W kolejce czeka na mnie książka, która opowiada o czasach o wiele późniejszych czyli o Normanach i średniowiecznej Anglii. Fajnie jest
powrócić do tematów historycznych choćby na krótką chwilę.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez reeven » 21 lis 2020, o 17:51

Książki to książki, a nawet lepiej jak nie tylko beletrystyka. Ja, niestety mam za kiepski poziom skupienia, a tyle razy zabierałam się za coś poważniejszego.
- Ja nie myślę, Vimes.
- Zuch. Właśnie tacy są w mieście potrzebni.


"Zbrojni"
Avatar użytkownika
reeven żeńska
Czarodziciel
 
Posty: 5234
Reputacja: 5170

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez LoboBlanco » 7 gru 2020, o 09:05

Jakieś 85% książek, które czytam to fantasy (a może i 90%...), ale teraz czytam „Boskie zwierzęta”. Nie wiem czy podejmę decyzję o niejedzeniu mięsa, ale na pewno będę lepszą Pańcią dla Flokiego.
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Detrytus » 7 gru 2020, o 13:46

To dla mnie bardzo słaby czas na czytanie. Nie mam chęci i nie mam kiedy. Zdążyłem jeszcze wypożyczyć coś zanim wszystko zamknęli. Ale jakoś nie mam siły, żeby się za to zabrać. Nawet tytułu już nie pamiętam:(. Kupiłem sobie też Nową Fantastykę ale przeczytałem tylko pół pierwszego opowiadania. Najlepiej idą mi na razie memy na fejsbulu.

Aaaaaa
Czytam dziecku do poduszki Maurycego. Ale już dzisiaj skończymy.
Nigdy nie dyskutuj z głupcem – ludzie mogą nie zauważyć różnicy!
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Detrytus męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1325
Lokalizacja: stąd
Reputacja: 3065

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez Morte » 19 sty 2021, o 15:57

Czytam "Masters of Doom: O dwóch takich, co stworzyli imperium i zmienili popkulturę" Davida Kushnera. Tytuł pochłonął mnie do tego stopnia, że poświęcam mu noce i trudno jest mi się od niego oderwać.

Książka opowiada o Johnie Carmacku i Johnie Romero czyli dwóch czołowych przedstawicielach Id Software, którzy de facto założyli tę firmę oraz ich przełomowych grach. Autor ksiażki opisuje większość najważniejszych momentów z życia obu Johnów, dodatkowo zawierając również masę informacji na temat innych twórców gier. Poświęcono także jeden rozdział na omówienie powstania ESRB czyli organizacji zajmującej się wyznaczaniem granic wiekowych.

Biografia pozwoliła mi spojrzeć zupełnie inaczej na gry napisane przez to studio. Czytając Masters of Doom dochodzę do wniosku, że twórcy zawarli w Doom'ie wszystko co ich pociągało, a tym samym część ich osobowości. Prawdopodobnie gdyby gra o Doom Guy'u powstała w jakiejś korporacji, gdzie liczy się wyłącznie zysk ze sprzedaży to zwyczajnie nigdy nie pojawiłby się tak dobry klasyk. Pomyśleć, że to dzieło stworzyło 5 osób!

Jestem absolutnie zachwycony książką i czuję, że będę do niej wracał. Ostatecznie sam jestem graczem i to właśnie na tym medium się wychowałem.
Ominął mnie co prawda boom kiedy to na rynku pojawił się Wolfenstein 3D i pierwszy DOOM, ale ogrywając gry Id Software parę dekad później, nadal czułem masę przyjemność z bezkompromisowej, brutalnej i szybkiej rozwałki.

Najfajniejszy w tym wszystkim jest fakt, że najnowsza odsłona zmagań Doom Slayera(Eternal) nadal daje radę i tratowanie, masakrowanie, miażdżenie, podpalanie oraz dźganie demonów wciąż potrafi sprawiać dziką frajdę.
Śmierć jest łatwa, prosta, życie jest trudniejsze.
Avatar użytkownika
Morte męska
Kierownik studiów nieokreślonych
 
Posty: 1578
Lokalizacja: Cmentarz
Reputacja: 1833

Re: Co teraz czytacie?

Postprzez LoboBlanco » 29 sty 2021, o 08:07

Pożyczyła mi koleżanka - „Pan Sowa i wredne temperamenty”. Bajka dla dorosłych o... temperamentach, zgadza się. Cztery główne zwierzęce postacie - Lis, Wilk, Żółw i Borsuk, każdy inny. Każdego obnażone są wady i zalety. To takie zwykle, ale jest też ujęcie jak nasze podejście do życia i zachowanie wpływa na relacje z innymi. Jak oni nas widzą, jest o ukrytych marzeniach, pożądaniach, obawach. Czytelnik, jeśli chce z tej książki skorzystać (nie przeczytać, tylko skorzystać), powinien zajrzeć wgląd siebie i treści odnosić do siebie. Dzięki temu można się spotkać bardziej z własnymi potrzebami i być może od tego zacząć zmianę? Lub bardziej się zrozumieć? Bardziej pokochać?
Osobiście dla mnie ta książka jest prosta, ale również odkrywcza. Czyta się raczej przyjemnie o dość trudnym, naukowym temacie. Także to ciekawe rozwiązanie autora i jak najbardziej na +. Po każdym rozdziale są również pytania kierowane do czytelnika. Świetny sposób do pobudzenia do refleksji nawet jeśli świadomie się tego nie robiło w trakcie czytania.
Przestrzeń fantazji jest niezrównanym azylem dla Outsiderów rzeczywistości...
Avatar użytkownika
LoboBlanco żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 519
Lokalizacja: Crundells
Reputacja: 1437

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Niekoniecznie o Terrym...

- Później idź do doków, wynajmij jakiegoś trolla i powiedz mu, żeby stanął w kącie, i jeśli ktokolwiek jeszcze wejdzie tu i spróbuje zagrać... - Urwał na chwilę, ale zaraz sobie przypomniał. - Spróbuje zagrać "Ścieżkę do raju", tak to chyba nazywali... to ma urwać mu głowę.
- Czy nie powinien najpierw ich ostrzec? - zapytał Gibbsson.
- To właśnie będzie ostrzeżenie.

Muzyka duszy, dodał(a) Kinga

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron