Pratchettowe dyskusje..

Kot w stanie czystym

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Coramus » 20 mar 2008, o 14:48

madziairm napisał(a):Hehe, mnie podobał się motyw, jak kot uciekł do domu sąsiadowów (którzy wyjechali) i koleś włamywał się im do domu w szlafroku... Szuka tego kota, szuka... A kto ze stoickim spokojem obesrwuje go z podjazdu samochodowego : D

Taaak. Zabawa w "Tamtą stronę".
Ostatnio edytowano 20 mar 2008, o 15:18 przez Coramus, łącznie edytowano 1 raz
Cogito Ergo Sum
Avatar użytkownika
Coramus
Student Magii
 
Posty: 9
Reputacja: 0

Reklama

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez P.S.Ron » 20 mar 2008, o 15:11

madziairm napisał(a): A kto ze stoickim spokojem obesrwuje go z podjazdu samochodowego : D

Czy w wytłuszczonym słowie pierwsze "e" jest zamienione kolejnością z "s" czy czy raczej po "r" brakuje "y"? - no musiałem zapytać! :mrgreen:
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Coramus » 20 mar 2008, o 15:20

P.S.Ron mam pytanie, mianowicie (z czystej ciekawości) czy masz kota?
Cogito Ergo Sum
Avatar użytkownika
Coramus
Student Magii
 
Posty: 9
Reputacja: 0

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez P.S.Ron » 20 mar 2008, o 16:17

Coramus napisał(a):P.S.Ron mam pytanie, mianowicie (z czystej ciekawości) czy masz kota?

NI!( jesteśmy rycerzami którzy mówią NI) - nigdy nie miałem i mieć nie będę - bo po pierwsze małżonka jest uczulona na sierść kota a po drugie jakoś nie mam przekonania do tych zwierzaków.
Ładny kotlet nigdy nie jest podarkiem chybionym.
Avatar użytkownika
P.S.Ron
Mag II stopnia
 
Posty: 303
Lokalizacja: Warszawa
Reputacja: 30

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Dag » 20 mar 2008, o 17:33

Z kotami to jest problem. Bo one się przywiązują do miejsc a nie do ludzi. A zwierzak to powinien być przyjaciel, który pomacha ogonem z wdzięczności jak dostanie resztki z obiadu i wybiegnie na spotkanie za każdym razem jak wrócisz ze szkoły ^^ (skąd, WCALE nie mam na myśli psa XD)
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Corvvin » 22 mar 2008, o 12:22

Książkę fajnie się czyta z punktu widzenia posiadacza kota (Czy kota można posiadać? Hmm..). Ma wiele trafnych spostrzeżeń typu zabawa "chcę być po tamtej stronie drzwi" :mrgreen: Ale kupić sam dla siebie to bym jej raczej nie kupił... Czytałem na ebooku ;)
Z kotami to jest problem. Bo one się przywiązują do miejsc a nie do ludzi. A zwierzak to powinien być przyjaciel,

Koty też tak mają, tylko zdobyć przyjaźń kota jest o wiele trudniej niż psa.. Nie wcale nie sugeruje że psy to głupie zwierzęta :P
Obrazek
Avatar użytkownika
Corvvin męska
Uczulony na szczęście
 
Posty: 2131
Lokalizacja: Białystok
Reputacja: √-1

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Dag » 22 mar 2008, o 21:17

przyjaźni nie można zdobyć. Przyjaźń to nie jest towar, na który trzeba u kota zasłużyć ...

PSY GÓRĄ!

(czekamy na książkę Pratchetta o psach :D)
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Alsvithe » 23 mar 2008, o 19:00

Psy nie darzą przyjaźnią, ale zwierzęcą miłością jak na mój rozum. Przyjaciele mi sie nie kładą na kolanach, zwijając się w kłębuszek i ważąc 40 kg ;P
Są wyjątkowe i moim zdaniem są czystą esensją tego, co zwierz powinien dla właściciela (właściciela? błąd; przyjaciela, najdroższej istoty ;) ) znaczyć i czym być. Kotów nie miałam, i nie dyskryminuje. Ale bez nich się obędę, a bez psa-nie!
Alsvithe
Mag I stopnia
 
Posty: 184
Reputacja: 15

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Dag » 24 mar 2008, o 15:07

właśnie właśnie. Pięknie powiedziane ;)

u mnie jeszcze dochodzi ostra alergia na koty...
a nawiązując do przesądów - kot ci nie wyssie oddechu podczas snu ^^
Dag
Mag II stopnia
 
Posty: 214
Reputacja: 15

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Kasia M. » 24 mar 2008, o 19:04

Dag napisał(a):
u mnie jeszcze dochodzi ostra alergia na koty...
a nawiązując do przesądów - kot ci nie wyssie oddechu podczas snu ^^

tak, a szczury odgryzają właścicielom żyły <!!> ;D
jeśli miałabym wybierać między kotem i psem wybrałabym psa. ale nie musze wybierać ;)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez ilien » 11 lip 2008, o 12:05

Kupiłam sobie "Kota w stanie czystym" i pomimo tego, że spędziłam nad tą książeczka pół poranka to jestem zachwycona. Kwiczałam ze śmiechu co kilka sekund. Najlepszy był rozdzialik o kocich zabawach i chorobach (np. jedzenie trawy, które z dużym prawdopodobieństwem zalicza się do tego pierwszego)
Nigdy nie byliśmy pewni, czy to objaw choroby. Prawdopodobnie mieści się raczej w kategorii Zabaw: „Hej, patrzą na nas, zjedzmy trochę trawy, to ich wystraszy, a potem przez pół godziny będą przewracać dom do góry nogami, szukając ksiazek o kotach, cha, cha, cha”.”

(rozbroiło mnie to ^^)

Cała Prawda o kotach. Zaraz idę obserwować swoje dachowce, żeby sprawdzić, czy są Prawdziwe. Ale miałam kiedyś kota (Garfield, spokój jego duszy) który z cała pewnością Kotem Prawdziwym był. Nie dość, że wyglądem przypominał Greeba*, to jeszcze znikał z domu na parę miesiecy i wracał zimą, by mieć co jeść i gdzie spać. Milutki nie był. Ale był Prawdziwy.

Po tej książce polubiłam koty jeszcze bardziej i znienawidziłam psy (może przez to, że mój 'kochany' Reksio cały czaj skomlał pod oknem, gdy czytałam...?). Owszem, koty nie są przyjaciółmi człowieka. Nie są milutkie, są tylko puszyste. Ale mają charakter i to nie byle jaki.

W jakiejś bajce zależność trzech zwierząt miedzy człowiekiem była wyjaśniona tak:
Psy podlegają ludziom, Koty patrzą na niego z wyższością a Szczury są na równi z ludźmi.


* gdybym miała go Teraz , a nie Wtedy, nazywałby się Greebo. Wtedy nie wiedziałam nawet, kto to Pratchett, a ulubionym kotkiem był Garfield.
„Niektórzy ludzie zrobią cokolwiek, żeby tylko sprawdzić, czy zrobienie tego jest możliwe. Gdyby w jakiejś grocie umieścić duży przełącznik z tabliczką: „Przełącznik Końca Świata! NIE DOTYKAĆ”, farba na niej nie zdążyłaby nawet wyschnąć.”
Avatar użytkownika
ilien
Mag II stopnia
 
Posty: 213
Reputacja: 8

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Herbata » 11 lip 2008, o 16:19

W moim domu zawsze były zwierzaki wszelkiej maści i gatunku. Ale na kota moja rodzicielka nigdy nie chciała się zgodzić, mówiła, że są wredne, fałszywe i roznoszą choroby...
Hehehe.
Aż pewnego dnia pojechali do Łodzi do ciotki i moja młodsza siostra uparla się na kociaka i mama oszalała na jego punkcie.
Bez wątpienia jest to Prawdzywy Kot Do Kwadratu, a właściwie Kocica.
Bardzo lubię psy, sama miałam dwa i uważam je za inteligentne bestie, lecz koty górą!
Minia to Prawdziwa Kocia Indywidualność, ale jej córka Gnida...To dopiero był PRAWDZIWY KOT. O jej wyczynach Terry mógłby napisać osobną książkę. Żyła tak jak zginęła: szaleńczo, ryzykownie i z fantazją.

Właściwie mój kot powinien nazywać się: Tycholerogdziesięwłóczyłaśpółnocysłońcetymoje. :mrgreen:
Only in silence the word,
only in dark the light,
only in dying life:
bright the hawk's flight
on the empty sky.


Ursula K. Le Guin
"Czarnoksiężnik z Archipelagu"

Avatar użytkownika
Herbata
zielony bibliotekarz
 
Posty: 128
Lokalizacja: Wielkopolska
Reputacja: 15

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Kasia M. » 12 lip 2008, o 21:09

ilien napisał(a):


W jakiejś bajce zależność trzech zwierząt miedzy człowiekiem była wyjaśniona tak:
Psy podlegają ludziom, Koty patrzą na niego z wyższością a Szczury są na równi z ludźmi.



Podoba mi się to :)

Tycholerogdziesięwłóczyłaśpółnocysłońcetymoje.

Troszkę za długie, ale jeśli pasuje do charakteru.. :)
ja mu mówię dopraw se na talerzu bo dzieci przecież jedzą on nie jest sam nie może wymagać żebym ja wszystkim ostro gotowała a na dwa garnki no luuudzie przesada
Avatar użytkownika
Kasia M. żeńska
Ysabell
 
Posty: 1222
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Reputacja: 101

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez Aeshtir » 31 sie 2008, o 18:10

Uwielbiam tą króciutką, acz treściwą książeczkę. Jest w niej cała prawda o kotach, bez cienia przesady... Kiedy tylko osiądę na swoim, pierwszym krokiem będzie sprowadzenie sobie kota do domu... jeżeli oczywiście kot uzna taki różowy kleks jak ja... :P
Mater tua criceta fuit, et pater tuo redoluit bacarum sambucus!
Avatar użytkownika
Aeshtir męska
Mag II stopnia
 
Posty: 235
Lokalizacja: Szczecin
Reputacja: 232

Re: Kot w stanie czystym

Postprzez madziairm » 31 sie 2008, o 18:47

Tu również ukazana jest prawdziwa kocia natura
Uwielbiam te 3 króciutkie filmiki rysunkowe :) Tak jakoś właśnie kojarzą mi się z Pratchettowym Kotem w stanie czystym :)
Jacek Piekara napisał(a):Strzeżcie się ludzi, którzy nie mają nałogów, moi mili! Bo może się okazać, że ich tajemnice są dużo mroczniejsze, niż moglibyście przypuszczać.
Avatar użytkownika
madziairm żeńska
Mag II stopnia
 
Posty: 243
Reputacja: 114

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Zabrzmiało dyskretne pukanie do drzwi i weszła Gladys. Z najwyższą ostrożnością niosła tacę kanapek z szynką, bardzo, bardzo cienkich, jak tylko Gladys potrafiła robić - wkładała jedną szynkę między dwa bochenki chleba i bardzo mocno przyciskała swoją dłonią wielkości łopaty.

Świat finansjery, dodał(a) grace

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron