Jeśli mnie pytasz - naście, czternaście.
Tak, czytałam o tym. (Że
"z każdą kolejną chronologicznie książką będzie coraz lepiej".) Już nieco podpatrzyłam, tak ażeby się nakarmić, przed zagłębieniem się w lekturę.
Od początku byłam przekonana, że zacznę od Koloru, ale Straż!straż!, czy Wiedźmy też kuszą. A od "(...)
do których fajnie się wraca, a nie od nich zaczyna.", to już w ogóle mam dylemat.
