Cięższe? Możliwe Nie żebym polecała z własnego doświadczenia, bo akurat jedną z moich pierwszych był Kolor magii właśnie, ale lepiej się uczyć na cudzych błędach Ogólnie pierwsze książki ze ŚD to książki, do których fajnie się wraca, a nie od nich zaczyna.
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
Tak myślę, że jeżeli nie czytałaś jeszcze fantastyki, to może właśnie spokojnie mogłabyś zacząć od Koloru magii - nawet jakby Ci nie za bardzo leżał, pamiętaj, że z każdą kolejną chronologicznie książką będzie coraz lepiej - a w okolicy piątej, szóstej następuje prawdziwa 'eksplozja' Pratchetta. Spotkałem się z (wiarygodną) opinią (sam mam za sobą pierwsze dwadzieścia), że to te późniejsze książki ze ŚD są trochę słabsze (głównie dlatego, że autor przeszedł z humoru w satyrę).
Btw, ile masz lat?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie... E. Niziurski
Tak, czytałam o tym. (Że "z każdą kolejną chronologicznie książką będzie coraz lepiej".) Już nieco podpatrzyłam, tak ażeby się nakarmić, przed zagłębieniem się w lekturę.
Od początku byłam przekonana, że zacznę od Koloru, ale Straż!straż!, czy Wiedźmy też kuszą. A od "(...)do których fajnie się wraca, a nie od nich zaczyna.", to już w ogóle mam dylemat.
Rwałem dziś rano czereśnie, Ciemno-czerwone czereśnie, W ogrodzie było ćwierkliwie, Słonecznie, rośnie i wcześnie.
Ile osób tyle wersji tego co jest lekkie i dobre na początek. Ja od siebie dodam że jakoś na początku przeczytałem "Ciekawe czasy" i przez długi czas wydawała mi się najlepszą częścią serii chociaż to środek wątku Rincewinda. "Pomniejsze bóstwa" też byłyby dobrym wyborem.
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
Powiem tak - ja błądziłam, kluczyłam, czytałam nie po kolei, cofałam się (do tyłu nawet, hehe) i jakoś tak wyszło, nie wiem kiedy, że przeczytałam całość. Ze trzy razy. Cokolwiek zrobisz, już nie uciekniesz
"Dojrzałość to wiara, że nasze życie ma tyle sensu i celu, i jest na tyle wspaniałe, na ile takim je uczynimy."
O, właśnie. Szukam książek o tematyce słowiańskiej - wierzenia, kultura, etc. Poszukuję również czegoś o samolotach (nie, niekoniecznie o budowę mi chodzi), i o Finlandii.
Byłabym wdzięczna, jeśli ktoś jest w stanie mi takowe (lub jedną z nich) polecić.
Ostatnio edytowano 9 lip 2015, o 23:04 przez Czereśnia, łącznie edytowano 2 razy
Rwałem dziś rano czereśnie, Ciemno-czerwone czereśnie, W ogrodzie było ćwierkliwie, Słonecznie, rośnie i wcześnie.
Moze juz ktos napisal o tym, jak Slowianie po Finlandii (najmarniej 0.7l) latali... Nie odrzucaj wersji jednotomowej! Od razu mi sie Pilipiuk z Wedrowyczem rzucili Mitologii slowianskich jest kilka do wyboru, autorzy polscy. Sprawdz recenzje, moze ktoras przypadnie do gustu.
"Zima wasza, wiosna nasza, lato Muminków!";) Takie grafitti mi się przypomniało sprzed lat:) O samolotach to Ci Jost może polecić sporą listę lektur. O mitolowi słowianskiej Rob:) O Finlandii całkiem możliwe, że Jadźka (jak wróci z Malezji czy innych Singapurów;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Poeci już dawno zrezygnowali z opisywania tego miasta. Teraz ci bardziej przebiegli starają się je usprawiedliwiać. Mówią, że owszem, może i jest śmierdzące, może jest zatłoczone, może faktycznie wygląda tak, jak wyglądałoby Piekło, gdyby wygasić tam wszystkie ognie i trzymać stado krów z rozstrojem żołądka, ale trzeba uczciwie przyznać, że pełne jest wszechobecnego, wibrującego, dynamicznego życia. To prawda, chociaż mówią o tym poeci. Inni, którzy nie są poetami, odpowiadają: co z tego? Materace też bywają pełne życia, a nikt nie tworzy o nich sonetów.