Pratchettowe dyskusje..

Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 cze 2015, o 00:00

Myślisz, że Tolkien autentycznie chciał zapodać ludzkości nowy mit?

O ile dobrze kojarzę, to świat w Odysei Clarka, jest przedstawiony zdecydowanie jako 'nasz' świat - więc nie jest alternatywny. W sumie dobrze by było wiedzieć, czy jakikolwiek 'badacz' tego typu fikcji literackiej określa go mianem świata alternatywnego lub kwalifikuje do gatunku fantasy.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Rob Rozbój » 1 cze 2015, o 12:07

Stanisław Ssakmorski napisał(a):
Może w takim razie należałoby 'Middle-earth' / 'Śródziemie' określić jako 'alternatywną Ziemię' - to chyba nie powinno budzić niczyich oporów.

A czy sam zwrot Middle-Earth nie jest po prostu kolejnym, i na dodatek adekwatnym odniesieniem do mitologii nordyckiej?
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 cze 2015, o 16:31

No jest. Tyle że co innego mitologia danego ludu, a co innego książka napisana przez pisarza - po prostu Tolkien w dużym stopniu wykorzystał istniejące mity do stworzenia świata alternatywnego we własnej fikcji literackiej.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Dżon » 1 cze 2015, o 17:11

"Odyseja" jest Homera, chciałbym przypomnieć. A zamysłem Tolkiena było "stworzenie mitologii dla Anglii", bo stwierdził: "Wszyscy mają, a my nie". I zabrał się do tego porządnie, od podstaw i mając na uwadze wszystkie zasadnicze cechy. A istniejące mity wykorzystywał nie bardziej niż wszyscy inni zapomniani twórcy dawnych mitów.

Nawet zresztą jak spojrzysz na świat Tolkiena i jego opowieści - speniaj dwie podstawowe funkcje mitu: kosmogologiczną (włącznie z kosmogonią) i teologiczną.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 1 cze 2015, o 18:32

A to nie epos?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 1 cze 2015, o 18:58

Dżon napisał(a):"Odyseja" jest Homera

Jak widać, moje (nie)myślenie poszło w swoim kierunku ;)

To są dwa rodzaje funkcji mitu - są jeszcze inne. Nie każdy mit musi być kosmologiczno-teologiczny, chyba że masz na myśli mitologię jako ogół mitów danej kultury.

Czy w takim razie udało się Tolkienowi stworzyć 'mitologię dla Anglii'?

Czy też po prostu napisał parę dzieł, obficie czerpiących z mitologii nordyckiej i germańskiej, które określono mianem gatunku fantasy klasyczna (heroiczna, miecza i magii)?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Dżon » 1 cze 2015, o 18:58

Epos może być formą ujęcia mitu. To tylko forma literacka, a pojęcie mitu odnosi się raczej do treści.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez klemenko » 3 cze 2015, o 21:23

Stworzyć mitologii dla Anglii się Tolkienowi nie udało, bo związek legendarium z Anglią jest bardzo słaby (Eriol/Aelfwine i to wszystko). Natomiast Tolkienowska Arda to nasz świat, tylko dawno temu (oczywiście w ujęciu ramy narracyjnej; chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, że Śródziemie nigdy nie istniało).
klemenko męska
Student Magii
 
Posty: 43
Lokalizacja: Bonn
Reputacja: 206

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Dżon » 6 cze 2015, o 13:36

Nie udało się stworzyć? Ja bym raczej powiedział: nie udało się dokończyć. Choć nie czytałem wszystkiego. Z tego co wiem, są rzeczy nie wydane dotąd po polsku, a przybliżające w czasie akcję.

Co do związków z Anglią:
Pamiętaj, że mitologiczne tradycje Anglii można też wywieść za etnicznymi - od Sasów czy Normandczyków, a więc ludów o proweniencji germańskiej i celtyckiej. Zwłaszcza że samej angielskiej mitologii zachowało się niewiele.

Jeżeli chodzi o związki z typowo angielskimi mitami w legendarium Tolkiena, to też się mylisz. Przede wszystkim dlatego, że już u samych podstaw tolkienowskiej geografii i kosmologii leży typowo angielski (właściwy zresztą także ludom pokrewnym) układ świata na osi ZACHÓD-WSCHÓD (podczas gdy na ogół, od Chin po Skandynawię, jest to układ GÓRA-DÓŁ).

Zachód - miejsce przebywania bogów (tu: Valarów-aniołów), w mitologii wyspiarzy Avalonne (Wyspa Jabłoni). Wschód pozostawał tradycyjnie domeną ludzi, Tolkien przesunął go jeszcze dalej, żeby zrobić tam miejsce dla Szatana (jego mitologia jest wszak na wskroś chrześcijańska).

Sam pomysł z odpływaniem elfów na Zachód, do Amanu (a to też przecież jedno z podstawowych założeń) - jest żywcem przejęty z mitologii angielsko-iroszkockiej. To właśnie Avalonne była miejscem pobytu zmarłych.

Tam też dopłynąć mieli podczas swej wyprawy święty Brendan oraz Bran Żeglarz. Nie dam głowy, czy to nie ta sama osoba w różnych wersjach mitu, ale mniejsza o to. Człowiek wyruszył w podróż w poszukiwaniu raju i dopłynął w rejon zakazany. Pozwolono mu zostać, ale nie mógł powrócić do swoich. Kiedy mimo to spróbował, okazało się, że tam czas płynie inaczej - gdy wrócili okazało się, że minęło 300 lat, a jeden z towarzyszy wysiadłszy na ląd obrócił się w proch.
Przecież to Earendil! Tylko że jego towarzysze nie sprzeciwili się zakazowi powrotu. A przecież Earendil jest postacią kluczową dla całej Drugiej Ery. Jest zwieńczeniem historii Silmarili i daną ludziom nadzieją, a przez to zajmuje czołowe miejsce w całej mitologii. To oczywiście nie wszystkie postaci, ale brak tu miejsca na wyliczanie drobnych związków - skupiam się na filarach.

Kolejna ważna, ba! kluczowa sprawa dla historii tolkienowskiego świata, to wymiana pokoleń. Pierworodne dzieci Iluvatara zostawiają ziemię jego młodszym synom - ludziom. To jest wzięte wprost z mitologii staroangielskiej, gdzie następowały po sobie zarówno kolejne pokolenia bogów (właściwie: boskich ludów, ras), jak i kolejne rasy mieszkańców ziemi. Fomoraig, Tuatha de Danan (dokładnego stosunku między nimi nie przytoczę, ale odsyłam do małej czarnej książeczki Gąssowskiego "Mitologia Celtów").

Podsumowując tedy mój wywód,
ZASADA działania świata, jego kosmologia i geografia są czysto staroangielskie. Wiele jest także odwołań do staroangielskich poematów (analizował to A. Szyjewski, Od Valinoru do Mordoru). Postaci, poszczególne mity, odwołują się natomiast do różnych mitologii, a to z dwóch powodów:
1. Tolkien pisał "mitologię dla Anglii", ale nie "mitologię Anglii". Opisywał przed-historię całej Europy, a jako profesor filologii i poliglota mógł korzystać z całej niemal europejskiej tradycji. Więc korzystał z niej, bo pisał także o tamtych ludach, czy raczej o ich przodkach.
2. Synkretyzm kulturowy w przypadku bajek, mitów, baśni, legend jest tak duży, że to naprawdę nie robi większej różnicy. Niemal identyczne historie znają zarówno Finowie, jak i północnoamerykańscy Indianie. Można więc czerpać z różnych tradycji absolutnie bezpiecznie.

HOWGH!

Edytka Cudo: szklejam

Stanisław Ssakmorski napisał(a): chyba że masz na myśli mitologię jako ogół mitów danej kultury.

Oczywiście. Takie ujęcie najlepiej chyba oddaje istotę tematu.
W taki dzień jak ten, Fryderyk Barbarossa utonął w rzece.
Jakie są Twoje plany na dziś?
Avatar użytkownika
Dżon męska
aka Nie znacie tego?
 
Posty: 4070
Lokalizacja: Pojawiam się, jak otworzysz flaszkę.
Reputacja: 3931

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 6 cze 2015, o 14:32

Dżon fajnie napisał i wierzę w każde słowo. Niemniej w moim odczuciu, Tolkien nie stworzył niczego innego jak tylko książki, które (jak to się mówi, czasami eufemistycznie) 'obficie czerpią' z istniejącego już dorobku kulturowego. Jest to od dawna stosowany zabieg literacki i trzeba uważać, by nie w popaść w plagiat albo przynajmniej zostać posądzonym o brak własnej wyobraźni - wszystko zależy od sposobu potraktowania istniejącego tematu, mitu, legendy etc.
W przypadku Tolkiena wszystko wskazuje na to, że udało mu się stworzyć wartościowe dzieło.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Babcia sprawiała wrażenie osoby pijanej- na takim etapie, kiedy rzeczy wcześniej nierozważne wydają się nagle całkiem dobrym pomysłem, na przykład następny kieliszek.

Carpe Jugulum, dodał(a) nanny_ogg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników