Stanisław Ssakmorski napisał(a):ewolucja ewolucją, a człowiek jako jedyny gatunek ma tutaj coś do powiedzenia.
A owszem

ale mam wrażenie że postrzegasz ewolucję jako celowy ciąg mutacji naturalnych, z czym ciężko mi się zgodzić. Ay, człowiek ingeruje w ów dobór naturalny (zamrażanie komórek, biohodowla, in vitro, klonowanie to tylko kilka przykładów)
Stanisław Ssakmorski napisał(a):To chyba tylko palce wskazujące - biorąc pod uwagę, że większość społeczeństwa używa tylko ich do pisania na klawiaturze oraz, wraz z kciukiem, do chwytania popkornu i maczania frytek w keczupie - nie wspominając o automatach z kawą i produktami spożywczymi

Mam wrażenie że pracujesz biurowo

policz kiedyś ile rzeczy dotykasz/trzymasz w ciągu dnia. Ile ruchów mięśni zaangażowanych. Uzbiera się tego setka? Więcej?
[quote="Stanisław Ssakmorski"]
Tylko człowiek, czyli np. kobieta może wybrać sobie za partnera jakiegoś szpetnego faceta o wątłej posturze, jedynie dlatego, że się z nim świetnie dogaduje i doskonale się rozumieją - bo to nie jest 'jedynie' lecz 'aż' - i jest podstawowym warunkiem dla szczęśliwości i trwałości związku.
Tu akurat widziałbym ten sam mechanizm dobierania partnerów, jaki istnieje u zwierzaków, choć inaczej się wyrażający. Kobiety zwykle wybierają na mężów mężczyzn z którymi czują się zadbane, bezpieczne, kochane, z którymi ich dzieci będą równie bezpieczne itd.