Pratchettowe dyskusje..

Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Rob Rozbój » 12 maja 2015, o 17:13

OK misie, ja zacznę o pojęciach. Otóż absurd, czyli pojęcie czy też przekonanie niemożliwe, w oczywisty sposób nie jest nonsensem, czyli zdaniem czy też wypowiedzią pozbawioną sensu.
"Wymyślamy świat, w którym są możliwe rzeczy niemożliwe" - Minerwo, właśnie tym jest fantasy! U Mistrza pojawiają się elementy groteski, czyli połączenia w jednym dwóch pozornie przeciwstawnych elementów, jak wspomniane już smoki, które w fantasy klasycznej zwykle są ogromne i majestatyczne, tu zaś hodowane jak prosiaki. Równie groteskowy jest Śmierć z poduszką za pasem lub 6-ścio stopowy krasnolud, czyli Marchewa.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Reklama

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 maja 2015, o 18:54

Martetsu napisał(a):-dokąd prowadzą te drzwi?-
wydaje się, ze raczej stoją.

To jak najbardziej absurd.


To nie jest absurd, tylko humor oparty na komiźmie słownym, wynikającym z dosłownego rozumienia wyrażenia metaforycznego, czyli czasownika 'prowadzić' w kolokacji z przedmiotem martwym - jak w starym żarcie w dokładnie tym samym stylu:
- Ile jabłek wejdzie do tego koszyka?
- Ani jedno - jabłka nie umieją chodzić. Hahahahahahaha :D

Rob: uznane słowniki definiują absurd jako nonsens. Jeżeli chcesz wykazać jakąś zasadniczą różnicę między tymi pojęciami, to podaj jakieś ich definicje, które Tobie udało się znaleźć. To by było ciekawe.

Tak na wszelki wypadek: celem wątku nie jest za wszelką cenę definitywne udowodnienie, że jest tak, a nie inaczej - tylko przedyskutowanie indywidualnych odczuć w kwestii 'ŚD a literatura absurdu'.

No i czekamy na kolejne propozycje elementów absurdalnych w ŚD ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 12 maja 2015, o 19:09

Czyż to nie absurdalne, że tylko jeża się nie da?;)właśnie się dowiedziałam z czeluści internetów, że "Ronald Hyatt, was better known as Ron “the Hedgehog” Jeremy".
Eeee... Nanny Ogg, mamy do pomówienia...;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Motopompa » 12 maja 2015, o 21:18

Szukałem co prawda tylko po słownikach internetowych, ale zazwyczaj znajduję 2 definicje absurdu:
1. niedorzecznosc, nonsens
2. coś wewnętrznie sprzecznego (logicznie sprzecznego)

Nie wiem jak wy, ale ja całe życie spędziłem z definicją numer 2 w głowie. Za to na wiki znalazłem coś z czym się absolutnie zgadzam - absurd nie może być nonsensem, bo ta wewnętrzna (logiczna) sprzeczność wymaga przecież sensu.
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 12 maja 2015, o 21:34

Podejrzewam, że powyższe definicje absurdu ze słowników są stosowane w humanistyce (dlatego podają je słowniki językowe) - w odniesieniu do szeregu słów analizowanych pod kątem zawartości semantycznej.

Natomiast definicja nonsensu z Wiki wydaje się mieć zastosowanie w logice.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Motopompa » 12 maja 2015, o 22:44

Chyba dotarliśmy do miejsca, w którym lepiej jest zawrócić. Mogę tylko przypuszczać, że istnieje takie rozumienie słowa absurd, dla którego tytuł watku nie jest nonsensowny ;)
Nie jest tak, że my, używając naszych mózgów, snujemy nasze opowieści, ale to nasze mózgi, używając opowieści, snują nas.
~ Daniel Dennett
♪♫♪♪♫•☼ ☾*♪♫.☮♡♪ (✿◠‿◠)♫❀♡♪♫•ღ♪♫•♪☾♫♪♪♫♡♡
Avatar użytkownika
Motopompa męska
Corvvin jest mądra i śliczna!!
 
Posty: 5675
Lokalizacja: Castelldefels
Reputacja: 5786

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Minerwa » 13 maja 2015, o 00:54

Jest, jestem, tylko wciąż nieczasowa. Ssaku, mam prośbę. Żebyśmy mieli jasność w sprawie, co kto i za co uważa, jak w dawnych dysputach scholastycznych. Podaj mi przykład absurdu u Mrożka - gdzie on Twoim zdaniem jest. To mi pomoże lepiej zrozumieć Twój tok myślenia.

Robie Rozboju, fantasy to fantasy, a absurd to absurd. Rozróżniam to bardzo ściśle. U Tolkiena widzę go na nieduże lekarstwo, głównie w wątku bombadilowo-hobbickim, u LeGuin homeopatycznie, ale to może wina tego, że ją znam mało, u sir Terry'ego na tony.
Poświęcać własne życie, dzień po dniu, w płomieniach, poświadczając jej prawdziwość, działając dla niej, oddychając jej istotą. To właśnie religia. Cokolwiek innego to... to tylko bycie miłym. (Babcia Weatherwax)
Avatar użytkownika
Minerwa żeńska
Mag III stopnia
 
Posty: 358
Lokalizacja: Sirengard
Reputacja: 1299

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 13 maja 2015, o 01:44

Nie mam Mrożka pod ręką - mi się tylko wydaje, że można by w niektórych jego dramatach znaleźć coś w rodzaju teatru absurdu. Jeżeli natomiast jesteś pewna, że Mrożek to zły przykład, to wierzę Ci na słowo i wyłączmy z tego Mrożka. Zostają Beckett, Ionesco, trochę Kafka (Zamek) i może w takim razie trochę też Schaeffer i Kantor.

Mój argument jest taki: prawdziwy absurd i nonsens, same w sobie, nie są w stanie wywołać efektu humorystycznego - a Pratchett to przede wszystkim humor w najróżniejszych odcieniach. Stąd 'fantasy absurdu' nie jest zbyt szczęśliwym określeniem jego twórczości. Ponadto 'absurd' nie pojawia się w rozprawach na jego temat - kluczowe słowa to: humor, ironia, satyra.

Wydaje mi się, że dobrym sposobem na zbadanie stopnia nasycenia ŚD absurdem (bo nie wykluczam, że trochę może go być), jest wyszukiwanie i przedstawianie tutaj konkretnych elementów absurdalnych i następnie obdyskutowanie ich domniemanej absurdalności ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Rob Rozbój » 16 maja 2015, o 15:01

Definicję podaję pod Pompą, po prostu brałem z wiki.

Owszem, Pompa dobrze mówi z tą definicją nr 2, ale sądzę że to wkradło się przez lata przeinaczenie myślowe.

Bo mnie taki absurd kojarzy się bardziej z Kafką lub Toporem.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Hashi » 17 maja 2015, o 20:56

To jest fantasy absurdu, bo jeżeli ktokolwiek pozbawiony wyobraźni i odpowiedniego podejścia przeczyta o płaskim świecie, który jest niesiony przez olbrzymiego żółwia, to zamknie książkę z trzaskiem i zakrzyknie "To jakiś absurd!".
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 17 maja 2015, o 21:37

Równie dobrze mógłby zakrzyknąć "Ale bzdet!"

I to samo można powiedzieć o magicznych pierścieniach i mieczach, którymi można zabijać jakieś kreatury z odrastającymi głowami czy czym tam. A latający dywan? A podróże intergalaktyczne z prędkością ponadświetlną? :D

To jest przykład użycia słowa 'absurd' w sensie metaforycznym, jako synonim do np. 'czysta fantazja', 'nieprawdopodobne', etc.

Absurd oznacza brak sensu i logiki. Dyskoidalne ciało niebieskie, żółw, choćby gigantyczny, czy słonie po byku to elementy całkiem sensowne. Zestawienie ich razem ma charakter bajkowy, baśniowy, symboliczny - a u Pratchetta tak naprawdę jedynie ornamentalny oraz strukturalny: w fantasy fiction musi istnieć świat alternatywny - bez niego nie istnieje gatunek fantasy. Piramida zwierząt zwieńczona dyskiem nie pozostawia najmniejszych złudzeń (i o to chodzi), że przenosimy się w taki właśnie otherworld.

Natomiast np. tolkienowska pseudośredniowieczna pseudoziemska kraina (idiotycznie przetłumaczona jako 'Śródziemie') wielu "pozbawionym wyobraźni" czytelnikom wydaje się być prawdziwą Ziemią sprzed tysiąca z okładem lat.

Ludzie bez wyobraźni nie powinni w ogóle brać książek do ręki :mrgreen:
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Rob Rozbój » 25 maja 2015, o 17:17

Stanisław Ssakmorski napisał(a):tolkienowska pseudośredniowieczna pseudoziemska kraina (idiotycznie przetłumaczona jako 'Śródziemie')


Wyjaśnij?
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 25 maja 2015, o 22:35

Chodzi Ci o 'pseudo' krainę czy o tłumaczenie?
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 26 maja 2015, o 04:51

Stanisław Ssakmorski napisał(a):czy o tłumaczenie

Oj, Rob, coś Ty narobił?;)
Pamiętaj - Ssak tłumaczy "lepiej";)))
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: Świat Dysku, czyli fantasy absurdu

Postprzez Rob Rozbój » 26 maja 2015, o 16:54

@Cudo: nie denerwuj się, nie zrobię Ssakowi awantury ;)

@Ssaku: ay, o określenie 'pseudokrainy'.
Statek dobry, choć sławę ma złą!
Avatar użytkownika
Rob Rozbój męska
Mag IV stopnia
 
Posty: 597
Lokalizacja: Wzgórze Przemysła
Reputacja: 922

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

- Znasz się na tym?
- Oczywiście, sir. Uczęszczam do music halli, sir, a tam zawsze mają w programie naśladowcę ptasich albo zwierzęcych głosów. Takie rzeczy zostają w pamięci. Znam też siedemdziesiąt trzy odgłosy farmy, sir. Mój ulubiony to głos wydawany przez farmera z jednym butem wessanym przez gnojówkę, którą starał się ominąć, i teraz nie ma gdzie postawić stopy w skarpetce, jak tylko we wspomnianej gnojówce. Niezwykle zabawne, sir.

Niuch, dodał(a) LoboBlanco

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron