






Ankha-Morpork napisał(a):Okej, skończyłam "Weisera Dawidka" Pawła Huellego.
Dwa pytania.
1. Co komu przyszło do głowy, żeby fragment tej książki włożyć do podręcznika do podstawówek? Bo właśnie stamtąd kojarzyłam ten tytuł i dlatego wzięłam tą książkę z półki w kawiarni. No kurczę, jakbym za dziecka sobie spróbowała wypożyczyć i poczytać tę książkę, zaciekawiona owym fragmentem w podręczniku, to co...? To byłabym jeszcze bardziej spaczona, niż teraz jestem!
2. ...serio, co to kurde było? Gdzie jest Weiser? Kim on w zasadzie jest/był? Jak, co, czemu, gdzie...?









Cudo_Tyłeczek napisał(a):Joooosteinie:))) chonotu!;)
Motopompa napisał(a):Skończyłem Lesia Joanny Chmielewskiej, co to go mam od Harrego. Pierwsza powieść jej autorstwa, z którą miałem przyjemność się poznać. Sympatyczne to to i śmiesznawo-niepoważne nawet, książka-ideał do pogiągów, autobusów, tramwajów, kolejek w dziekanatach i przerw, czy to w wykładach, czy od życia na 30 minut.
Ale drugiej Chmielewskiej to już mi się nie chce, bowiem jakoś się tak niewiele nowego spodziewam ujrzeć. Mylę się, o mymłonie?





Nicondra napisał(a):Od mamy na imieniny zażądałam "Dżwignie wyobraźni i inne narzędzia do myślenia" Dennetta





















Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?









Cudo_Tyłeczek napisał(a):Niech mnie ktoś zagoni do czytania;)



Cudo_Tyłeczek napisał(a):Niech mnie ktoś zagoni do czytania;)




























Corvus26 napisał(a):Skończyłem "Dobry Omen". Dobry chociaż jakoś wolno mi szedł i dzieła napisane tylko przez mistrza oceniam znacznie wyżej więc Gaimana (poza Sandmanem) na razie odkładam na potem. Teraz czas na nadrobienie klasyki literatury i zachwalane przez wielu dzieło Bułhakowa.




















Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Trollowy most, dodał(a) Dżon
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników