Pratchettowe dyskusje..

O imionach i nazwach

Niemieszczące się w powyższych seriach...

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 19 lut 2015, o 16:34

Cudo_Tyłeczek napisał(a):to nie było miłe

Czemu? Mi to się akurat podobało, szczerze. Nie musisz się poczuwać do przeprosin. Imion goblinów jakoś nie pamiętam - jeżeli w ŚD są jakieś, to zapodaj.

Te wiktoriańskie imiona są jeszcze całkiem wporzo, choć można z nich nieźle pozlewać - rodzice powinni mieć prawo do nazywania własnych dzieci. UE by im nie pozwoliła.

I już tak na zakończenie tego interludium - rzeczywiste imiona, jakie ludzie nadali lub chcieli nadać (ale urzędy się nie zgodziły) swoim dzieciom: Lucifer, V8, Jesus Wept, *, Pilot Inspektor, Adolf Hitler - i na koniec prawdziwa perełka: Anal. (na podstawie artykułu w The Economist)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Reklama

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 19 lut 2015, o 16:38

V8 byłoby wspaniałe dla chłopca. Dla dziewczynki Uszczelka... Głowica? :)
Imiona goblinów są w Niuchu, np Przyjemny Kontrast Żółtych i Pomarańczowych Płatków Kwiatu Janowca.
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 19 lut 2015, o 21:33

Dla dziewczynki - Turbinka. Czyż nie słodko.

Innym klasycznym przykładem gry słownej, w naturalny sposób wrzucającej klucz płaski w tryby tłumaczenia, jest właśnie pratchettowy 'Snuff', w wersji polskiej funkcjonujący jako 'Niuch'. Oba słowa są dźwiękonaśladowcze i oba odnoszą się do wąchania, np. tytoniu w formie tabaki, oraz metaforycznego węszenia. Dodatkowo 'niuch' oznacza dobrą intuicję - a więc cechę szalenie przydatną np. komendantowi straży miejskiej. Jest wiec prawdopodobnie najlepszym ekwiwalentem 'snuff' w kontekście całej książki. Niemniej polski tytuł znacząco też odbiega od oryginału. Sam Pratchett podkreśla dwuznaczność tytułowego słowa, które w jego ojczyźnie, poza dosłownym wąchaniem i tabaką ('wąchadłem') oznacza też zgon nie z przyczyn naturalnych i funkcjonuje też jako stosowny w tym sensie czasownik, którego polskimi odpowiednikami są 'sprzątnąć', 'załatwić' (kogoś). 'Niuch' zatem, mimo sporego podobieństwa do 'snuff', jest zupełnie pozbawiony jawnie morderczych konotacji (a i z tabaką kojarzy się tylko pośrednio) - w efekcie czego polski tytuł brzmi jakby to była jedna z tych kilku części ŚD adresowanych także do młodszych czytelników, a angielski złudzeń nie pozostawia: jest to opowieść spod znaku zwłok i tytoniu.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez niebezpiecznyGroszek » 19 lut 2015, o 21:42

Miej litosc :)
Translatory w necie sa, mozna nawet z podstawowym ingliszem dojsc do konkluzji.
Co z tymi goblinami?
Video lupum.
Avatar użytkownika
niebezpiecznyGroszek
Rebeliant
 
Posty: 1923
Reputacja: 4562

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 19 lut 2015, o 21:54

Nie znam litości :twisted: Ale masz rację - i tu się rodzi naprawdę ciekawe pytanie: ilu polskich czytelników, mając w ręce wersję polską, patrzy na tytuł oryginału i, co najważniejsze, korzysta z ogólnodostępnych, bardzo dobrych na ogół, źródeł informacji - typu słowniki, na przykład. Ilu sobie sprawdziło znaczenie 'The Light Fantastic', na przykład?

Goblinów nie znam, bo jeszcze nie niuchałem. A na razie czekam na falę krytyki :D
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Moist von Lipwig » 16 mar 2015, o 17:03

W przypisach do "lalki" znalazłem wytłumaczenie:
hawelok - płaszcz bez rękawów, z peleryną

Zastanawia mnie czy podobieństwo z nazwiskiem Vetinariego to przypadek... Wydaje mi się, że taki strój pasowałby do absolwenta szkoły gildii skrytobójców, w kolorze czarnym wyglądałby bardzo stylowo. Angielskiego odpowiednika słowa nie znalazłem, ale myślę że brzmiałby podobnie.
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
Avatar użytkownika
Moist von Lipwig męska
Mag II stopnia
 
Posty: 271
Lokalizacja: Wrocław
Reputacja: 1025

Re: O imionach i nazwach

Postprzez yaga » 16 mar 2015, o 19:01

...aż sprawdziłam - i ciekawocha: po angielsku havelock to takie coś.
GPI: Sew universe back together.

No one has to know you are a book reading freak.
Avatar użytkownika
yaga żeńska
Profesor NU
 
Posty: 1047
Lokalizacja: West Xylophone
Reputacja: 3968

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 16 mar 2015, o 20:15

Też poszperałem na internetach. Wychodzi na to że:
- w angielskim: 'havelock' to rodzaj zwisającej z czapki kurtynki/pelerynki na szyję z tyłu, będącej elementem munduru wojskowego, np. w Ameryce w czasie Civil War - jak na obrazku Yagi - i w późniejszych czasach,
- w polskim 'hawelok' to rodzaj płaszcza, o którym pisze Moist V.L.
- ponadto 'Havelock' to po prostu istniejące nazwisko angielskie.

Największą ciekawostką wydaje się to, że w angielskim w zasadzie nie ma czegoś takiego jak płaszcz typu 'havelock' - natomiast ta nazwa wydaje się funkcjonować w innych językach - np. w niemieckim czy właśnie w polskim w wersji spolszczonej.

A więc mamy taką trochę przewrotną sytuację, że polski 'hawelok' (wspomniany w Lalce) to po angielsku okazuje się być 'Inverness coat' (od nazwy hrabstwa w Szkocji).

Zarówno 'Inverness coat' i amerykański 'havelock' pojawiły się dopiero w XIX w. Ale to w sumie raczej bez znaczenia, bo Pratchett najwyraźniej nie ukrył w imieniu patrycjusza żadnego istotnego odniesienia - natomiast nazwisku 'Vetinari' jest nawiązaniem do rodu Medici z Florencji - była o tym mowa wcześniej w tym wątku - albo w Annotated Pratchett.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 mar 2015, o 20:57

Myślisz?
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 16 mar 2015, o 21:10

Ostatecznej pewności nigdy nie można mieć, oczywiście, ale część pratchettowskiej onomastyki jest bezpodtekstowa - i tak to też wygląda w przypadku 'Havelocka'. A co - masz jakąś koncepcję? To dawaj - intertekstualność niezamierzona przez autora też jest możliwa i jak najbardziej pełnoprawna.
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 mar 2015, o 21:20

Te koncepcje powyżej podobały mi się:) Moista w szczególności o skrytobójczej pelerynie:)
W ostateczności może być fartuch weterynarza;)Płachta?;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 16 mar 2015, o 21:35

Ale właśnie problem w tym, że 'havelock' to tylko materiałowa osłonka na tył szyi doczepiana do czapki - a nie rodzaj płaszcza, pelerynki, czy fartucha. Nazwa tej 'kurtynki' pochodzi od generała Henry Havelocka (1975 - 1857), który służył w Indii i ogólnie zasłynął, zwłaszcza odbiciem Cawnpore z rąk rebeliantów.

Niemniej, na własny użytek różne skojarzenia są uprawnione ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Cudo_Tyłeczek » 16 mar 2015, o 22:19

Dziękuję :)
Osłona też może być. Przeciwsłoneczna w szczególności, celem uniknięcia wykrycia;)
Mogget napisał(a):Sonderkommando cudo juz zrobila, co swoje?
Avatar użytkownika
Cudo_Tyłeczek żeńska
Matka Ojca
 
Posty: 10005
Lokalizacja: Joli Bord
Reputacja: 6439

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Hashi » 6 kwi 2015, o 18:05

(1975 - 1857)
skubany żył do tyłu. No i służył raczej w Indiach, nie w "Indii". Nie, ja się nie czepiam ~~
"co jest największą tragedią tego świata? Ludzie, którzy nie odkryli, co naprawdę chcą robić i do czego mają zdolności(...)Ludzie obdarzeni talentem, którego nigdy nie poznają. A może nawet nie rodzą się w czasie, w którym mogliby go odkryć"
Avatar użytkownika
Hashi męska
Krufka
Krufka
 
Posty: 717
Lokalizacja: Bardzo Dziki Wschód
Reputacja: 1524

Re: O imionach i nazwach

Postprzez Stanisław Ssakmorski » 6 kwi 2015, o 19:07

Hashi napisał(a):żył do tyłu

No proszę - można ciekawie zinterpretować literówkę :thumbup:

A ta 'India' to mi, szczerze mówiąc (skoro już się wydało), nie brzmiała, ale jakoś nie chciało mi się nad tym zastanawiać - teraz do mnie dotarło, że odmieniłem po polsku nazwę angielską :oops:

Dodatkowe punkty za spostrzeżenie czegoś, czego nawet nasz kapral - czuły na tym punkcie - nie wyczaił ;)
A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...
E. Niziurski
Avatar użytkownika
Stanisław Ssakmorski męska
Flażolet
 
Posty: 2687
Lokalizacja: Jędrzychów
Reputacja: 2895

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pratchettowe dyskusje..

Esk poruszała się zatem przez targ niczym piroman przez stodołę z sianem albo jak neutron odbijający się we wnętrzu reaktora.

Równoumagicznienie, dodał(a) Elencza

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników

cron