... i niekoniecznie o fantasy...
przez oki » 5 lut 2015, o 00:04
A co polecacie Murakamiego na początek? Kiedyś zabrałam się przypadkiem za "o czym mówię, kiedy mówię o bieganiu", ale nie doczytałam, i nie wróciłam, aż wstyd się przyznawać, że mam takie luki.
Żeby było tematycznie, to czytam teraz "Świat wg Garpa" i "Straż, Straż".
Może obudzisz się, mając dość rozsądku, by być głupim.
-

oki
- Mag IV stopnia
-
- Posty: 627
- Reputacja:
1604
-






przez Rosette » 5 lut 2015, o 15:37
Ostatnio, kolejny raz już, łyknęłam hurtowo trylogię Skrytobójcy Robin Hobb (absolutnie polecam każdemu, kto lubi dobre, rasowe fantasy) a teraz w ramach rozpędu, skoczyłam do jej kolejnej trylogii, "Kupcy i ich Żywostatki" i... jak na razie nie padłam na kolana. Może to kwestia tłumaczki, a może musi się dopiero rozkręcić porządnie, ale nie czyta się tak lekko i przyjemnie, jak poprzedników.
-

Rosette
- Mag III stopnia
-
- Posty: 428
- Reputacja:
592
-


-
przez Moist von Lipwig » 5 lut 2015, o 19:14
Ostatnio w szkole mam taki luz, że jakieś 2/3 "Muzyki Duszy" łyknąłem w czasie zajęć... Do próbnej matury ustnej o miejscach szczęśliwych za przydatne dzieło uznałem Coś się kończy, "Coś się zaczyna", więc jestem w trakcie odświeżania sobie w pamięci tego dzieła i z perspektywy czasu wydaje mi się jeszcze lepsze.

Strasznie spodobał mi się pewien dialog:
- Nie życzę sobie Triss na moim ślubie!
- Dlaczego? Przecież to twoja przyjaciółka.
- Nie rób ze mnie idiotki, wiedźminie! Wszyscy wiedzą, że z nią spałeś!
- Nieprawda!
Fiołkowe oczy Yennefer zwęziły się niebezpiecznie.
- Prawda!
- Nieprawda!
- Prawda!
- No dobrze - odwrócił się ze złością. - Prawda. I co z tego?
Czarodziejka milczała przez chwilę, bawiąc się gwiazdą z obsydianu, przypiętą do czarnej aksamitki.
- Nic - powiedziała wreszcie. - Ale chciałam, żebyś się przyznał. Nigdy nie próbuj kłamać przede mną, Geralt. Nigdy.
W zachowaniu Geralta odnajduję pewną analogię do swojego...
W kwestii tej matury muszę jeszcze znaleźć jakieś streszczenie opisu Valinoru, jakby ktoś podesłał byłbym ogromnie wdzięczny.

Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
-

Moist von Lipwig
- Mag II stopnia
-
- Posty: 271
- Lokalizacja: Wrocław
- Reputacja:
1025
-




przez Moist von Lipwig » 6 lut 2015, o 18:25
Dostałem 90%. xD Moja wypowiedź składała się w większości z "yyy..." i praktycznie każde zdanie zaczynałem słowami "szczęśliwe miejsce". Do tego w części dialogowej nie potrafiłem wymienić 4 cech eposu...

Tak, myślę że fakt lubienia mnie przez polonistkę odegrał kluczową rolę w ocenie.

shinju96 napisał(a):Zazdroszczę, ja do dziś nie miałam ani jednej próbnej ustnej. Jak to się mówi: YOLO

A Ty w tym roku masz maturkę, czy może jesteś w technikum i dopiero za rok?
Wracając do głównego tematu wątku dorwałem się do "gry o tron" w bibliotece, kontynuuję "oko jelenia", pierwsza część była bardzo ciekawa, druga momentami nużąca, ciekawe co przyniosą 2 kolejne... Teoretycznie powinienem jeszcze do środy przeczytać "lalkę", ale to nieważny szczególik.
Głęboko w ludzkiej podświadomości tkwi przemożna potrzeba logiczności wszechświata, jego sensowności. Jednak rzeczywisty świat zawsze o krok ustępuje logice.
-

Moist von Lipwig
- Mag II stopnia
-
- Posty: 271
- Lokalizacja: Wrocław
- Reputacja:
1025
-




Powrót do Niekoniecznie o Terrym...
Inni wrócili tej nocy do domu.
– Może jej się w głowie przewrócić od tego awansu – stwierdziła babcia
Weatherwax, kiedy razem z nianią szły wolno wśród zapachu pól.
– Jest królową. To rzeczywiście wysokie stanowisko – zauważyła niania
Ogg. – Prawie tak wysokie jak czarownica.
– No tak… właściwie… ale to nie powód, żeby zadzierać nosa. Owszem,
mamy pewne przewagi, lecz jesteśmy skromne i nie wysuwamy się na czoło.
Nikt nie mógłby mi zarzucić, że przez całe życie nie byłam doskonale skromna.
– Zawsze mówiłam, że jesteś wręcz nieśmiała – zgodziła się niania. –
Wszystkim powtarzam, że jeśli chodzi o pokorę, nie znajdzie się osoby bardziej
pokornej niż Esme Weatherwax.
– Nigdy się nie wtrącam i pilnuję własnego nosa…
– Czasami w ogóle trudno cię zauważyć.
– Ja teraz mówię, Gytho.
– Przepraszam
Panowie i Damy, dodał(a) reeven
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników