Super brawa dla Jadźki dla zorganizowanie i życzenia zdrowienia.
Drugie brawa dla gotujących. Om nom nom nom.
Trzecie dla grających, zwłaszcza Time's Up! Żubry, Anszua i chędożenie.
No i ostateczne brawa dla Sky'a i Kat, którzy dzielnie dali się wywieźć na wieś, wysłuchiwać wykładów i bawić się do dziś. Mam nadzieję, że tragiczny przewodnik po Poznaniu (Mła) był odpowiadający.
Za psy i Velociraptory i steki nie przepraszam. Bo ja zła kobieta jestem.
Do siego razu, byle szybko!

