Zgadza się, "Ogień nad Chinami". Wydanie okrojone ukazało się swego czasu jako "Latające Tygrysy"
A poprzedni fragment pochodził z "Początku jutra".
Czasami trzeba przy lekturze Urbanowicza brać poprawkę, bo przytrafiają się błędy. Na przykład w "Ogniu..." pisze o myśliwcu P-40, że był napędzany 1300-konnym silnikiem Packarda. Istotnie, istniały dwie wersje napędzane takim silnikiem (licencyjny RR Merlin 28), ale Urbanowicz latał na P-40 napędzanych silnikiem Allison.
Tak czy inaczej - w ręce Twoje!
